Przejdź do forum
Kiedy zaczna sie pr...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Kiedy zaczna sie problem z Mindsetem??

8 Posty
4 Użytkownicy
0 Reakcje
555 Wyświetlenia
GrudaA
Dołączył: 28.01.2011

Przeczytałem kilka tematow i szczerze mowiac jesli chodzi o mnie to chyba nie dotyczy mnie zaden z tych problemow. To normalne? Po czym mozna poznac pierwsze oznaki problemu z Mindsetem?? W zyciu jestem bardzo nadpobudliwy, niesamowicie nerwowy, nawet do tego stopnia, ze ludzie z mojego otoczenia nawet boja sie mi uwage zwrocic, bo zaraz krzycze. Rodzice to juz wogole unikaja jakiego kolwiek tematu ktory moglby mnie do szalu doprowadzic, sciany od telefonow poobijane, w skrocie mowiac to totalny wariat ze mnie!! Ale jak siedam do pokera to jest zupelnie odwrotnie.

Po przegranej partii (o ile wiem, ze zagralem prawidlowo, bo swoje bledy lapie szybko) usmiecham, sie bo wiem ze i tak na tym zarobilem biorac pod uwage wariancje.

Po przegranym flipie usmiecham sie i mowie, ze nastepny bedzie moj :)

Partia rozegrana jest odrazu zapomniana, czasami nawet do tego stopnia, ze nie pamietam poprzedniej reki :)

Downsing? normalne, kazdemu sie zdaza i zawsze przeciez musi sie skonczyc :)

Czasem sobie podczas sesji pogadam do siebie: "Ale farta miał dziad!!" czy cos w tym stylu, ale ze mieszkam sam to akurwat nikomu to nie przeszkadza :)

Czy z moim Mindsetem jest ok?? Bo ja nic z tego nie czaje :P Przeciez nie moze byc tak, ze jest idealem, bo to nie mozliwe :P

Pozdrawiam.

PS. Chodzi mi tylko o pokera, a nie poobijane sciany zwiazane z zyciem prywatnym, bo nad tym juz pracuje i w tym roku jeszcze niczego nie popsulem :)


Odpowiedz
Cytat
7 odpowiedzi
sz3sz
Dołączył: 20.04.2010

kazdy ma jakis swoj limit wytrzymalosci
moze twoj jest wyzszy, a moze grasz stawki na ktorych buyiny w przeliczeniu na zlotowki to niewielkie kwoty, wiec Cie to nie rusza

przypuszczam, ze niewielu jest mindsetowo mocnych na dlugi downswing na np nl1k ;)


Odpowiedz
Cytat
GrudaA Autor wątku
GrudaA
Dołączył: 28.01.2011

To faktycznie sa mikro stawki Sity STT, powiedzmy 6 jednoczesnie, ale do pokera mimo takich stawek podchodze z pelnym skupieniem, bez jakiegos olewajacego podejsia z racji stawek. I to co napisalem w pierwszym poscie to tylko przyklady, bo czytajac cala mase problemow w tym dziale to naprawde jakos wszystko mnie mija :) Prócz tego ze zagralem wczoraj wieczorem sesje po %% i 22 turnieje totalnie w plecy :) Nigdy wczesniej tego nie robilem i nie wiem co mnie wczoraj naszlo, ale juz sie nie powtórzy :) Nawet teraz piszczac o wczorajszej sesji mam usmiech na twarzy :) Kiedys jak ktos na mnie krzczal to sie zawsze z tego smialem, az mnie do psychologa ze szkoly skierowali :) Z wojska mnie na sile chcieli z kategoria wyrzucic, bo jak krzyczeli (jak to w wojsku, rozkazy krzykiem wydawne) to tez zawsze sie kuxxde z nich smialem :) Psycholog mi kiedys powiedzial, ze moj smiech jest oznaka bezradnosci :) nie wiem czy to mialo znaczyc cos dobrego czy zlego, ale skoro nic nie moge poradzic na bad beat to chyba lepiej sie smiac niz wk... no wiecie :)

Pozdrawiam. :)


Odpowiedz
Cytat
Fil1987
Dołączył: 24.12.2008

Hmm, a może tiltujesz w taki sposób, że się uspokajasz?:D Albo masz dzikiego jobla na punkcie pokera i tylko on Ci daje radość (uzależnienie?). Spróbuj 3-4 dni bez pokera, ale z własnej woli i zobacz czy przypadkiem nie robisz się bardziej nerwowy:)

Zaraz pewnie cała masa ludzi mnie zjedzie, że mówię o uzależnieniu, ale to nic;) Uzależnionym można być nawet od żelek, po prostu nie każde uzależnienie jest na tyle szkodliwe by było zauważalne:) Zerknij co i jak z Twoim podejściem do pokera. Możliwe, że faktycznie po prostu jest to dla Ciebie ogromny relaks + czujesz, że się w czymś realizujesz + czujesz, że jesteś dobry, ale nie nadto (bazując na solidnym volume) etc.

Sam fakt, że poruszasz temat mindseta teoretycznie nie mając z nim problemów to oznaka raczej dobrego mindseta:)

Pozdrawiam i powodzenia


Odpowiedz
Cytat
GrudaA Autor wątku
GrudaA
Dołączył: 28.01.2011

"Albo masz dzikiego jobla na punkcie pokera i tylko on Ci daje radość (uzależnienie?)." Właściwie to chyba cos w tym musi byc :) Bo po takim dluzszym przemysleniu, to w moim naprawde bardzo problematycznym zyciu, to tylko przy stole czuje sie naprawde spokojny :) nie powiem, bo jak sie toczy gra o wysoka stawke to rece mi sie potrafia spocic :P A czy uzaleznienie? Możliwe, ale jest tak to naprawde w znikomym stopniu bo przez niedziele nie odpalilem zadnej gry, a soft jest caly czas wl. tylko zminimalizowany :) Zagrałem za to 2 partie w chinczyka z siostra i kolega heheh :) Rozne mi pomysly czasem do glowy wpadaja :)

Pozdrawiam.

//EDIT:
PS. Zauwazylem, ze ja nawet w tych postach nawalam tych emotow jak oszalaly :)
P.P.S. Im bardziej zaglebiam sie w temat Mindsetu tym bardziej jestem pod wrazeniem. Ludzie pisza, ze po jakies tam okreslonej liczbie przegranych flipow lapie ich TILT. Biorac pod uwage ilosc takich wpisow / ilosc uzytkownikow to wcale nie tak duzo, ale przeliczajac ilosc tematow mindset / a ilosc takich wpisow to ta liczba jest przerazajaca. Naprawde tak duzo osob o tym mysli?? Jak sie zastanowilem nad soba, to nawet nie pamietam zebym kiedy kolwiek liczyl takie rzczy. Widzialem wpis by zaznaczac sobie wygrane i przegrane flipy podczas sesji to pokaze nam, ze to wartosci beda zblizone. Fakt, ze czlowiek zawsze pamieta tylko te przykre sytulacje (w życiu tak mam) i to moze byc dobry sposob na takie myslenie, tylko klania sie jedno bardzo konkretne pytanie: Po co wogole o tym cenzurka myslec??:D


Odpowiedz
Cytat
Fil1987
Dołączył: 24.12.2008

Ja powiem szczerze, że miałem już taki okres, że stwierdzenie "tilt" było mi obce, ale niestety wróciło. To, że Ci się 'pocą ręce' to jeszcze nic strasznego. Gorzej jeśli zauważasz przy session review, że po jakichś dużych spotach zaczynałeś grać gorzej. Pamiętaj, że najgorszy tilt to taki, którego nie widzimy:)

Wszędzie ci chińczycy...:D Chińczyk to dopiero hazard... :D Postaraj się w ogólę nie odpalać softu;) Zobaczysz, że będzie trudniej niż po prostu nie odpalić żadnej gry:)

Mnie troszkę bolą przegrane flipy, ale staram się o tym nie myśleć. Paradoksalnie mniejsze pule mnie bolą bardziej. Typu: czuję rega, że ma gorszy hand i przez 2 str8 ciągnąłem jego blef, a na R źle calluję przy jednej overcard i gość mi pokazuje jakiś trash, którym wyłapał TP:D Staram się tego oduczyć, ale jednak czasem callujęi taki spot boli mnie bardziej niż przegrany flip:D Często nawet bad beat mnie mniej boli niż taki hand:D


Odpowiedz
Cytat
maciekdbr
Dołączył: 02.12.2010

Nie napisałeś ile czasu grasz i ile rąk rozegrałeś ??? mnie na przykład dłuższe zauważalne downswingi i tilt zaczęły dopadać dopiero po 2 latach...

Na początku kiedy uczysz się najwięcej i niemal każda ręka czy obserwowane zagranie to coś nowego, krótko mówiąc w okresie początkowej ekscytacji kiedy człowiek jest tak zafascynowany i skupiony na grze to nie ma mowy o tiltach.
Dopiero później jak zaczynasz grać troszkę automatycznie a obliczenia przez dłuższy czas nie dają odpowiednich rezultatów, wielkość rolla zaczyna mieć coraz większe znaczenie - wtedy zaczyna się tiltować i trzeba wyrabiać mindset.

A u mnie nie było mowy o tiltach dopóki grając chciałem przede wszystkim być lepszy - pokonać innych a kasa miała drugorzędne znaczenie...

kiedy jeden drugi raz wygra się już większą kasę i poczuje się ten smak wtedy niestety te proporcje zaczynają się u wielu graczy odwracać....

A to jest już prosta droga do coraz częstszego tiltowania...


Odpowiedz
Cytat
GrudaA Autor wątku
GrudaA
Dołączył: 28.01.2011

W pokera gram od kiedy pamietam i od zawsze na pieniadze, kiedys 5 card pozniej troche omaszki i odnalazlem sie w NL HE S'n'G i MTT.

Pozdrawiam. ;)

P.S. juz 5 dni bez pokera hehe dzis sie zabiore za gre :)


Odpowiedz
Cytat