Przejdź do forum
,,I like showing ho...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

,,I like showing how cool I am"

3 Posty
3 Użytkownicy
0 Reakcje
677 Wyświetlenia
Jankes14
Dołączył: 26.10.2010

Hi guys, _cool:

Pewnie tym tematem dostarczę trochę śmiechu znajomym którzy mnie znają live, ale co mi tam... :facepalm:

Do rzeczy...

Jakiś czas temu uświadomiłem sobie ,że jest taka ,,część" mnie, która powoduje ,że lubię opowiadać o moich pokerowych wynikach, o tym jakie stawki gram, ile wygrałem, co wiem itp.
Na wstępie zaznaczam, że delikatnie mówiąc nie lubię tej ,,części" i strasznie irytuje mnie gdy się ona odzywa(dosłownie i w przenośni).
Po pierwsze, z praktycznego punktu widzenia co mi właściwie daje, że ktoś będzie wiedział, że wygrałem x $?
Po drugie, ludzi to po prostu najczęściej i tak nie obchodzi(!), i jest to dość oczywiste. Czasem może to u nich nawet wywołać jakieś negatywne emocje.
Ostatnio w takiej sytuacji ktoś powiedział mi jasno: ,,mam to w dupie!" i chyba wtedy lepiej to do mnie dotarło, wiec dzięki dla tej osoby. :sdrink
O samym istnieniu problemu zdałem sobie sprawę już znacznie wcześniej, ale jakoś spychałem go podświadomie na bok. Dopiero ostatnio przyjąłem to jasno do wiadomości, co już samo w sobie znacznie pomogło.

Dalej chciałbym zastanowić się czym tak właściwie ta ,,część" jest i jak działa.

Imo wygląda to mniej więcej tak:

Opowiadam o wygranych/wynikach itp.(dlaczego?)--> bo czuje się wtedy lepiej(dlaczego?)-
--->

Spoiler

A)Bo jestem gadatliwy i lubię dużo gadać(0,000000001%)

B)Ponieważ ma dla mnie znaczenie co myślą o mnie inni/Chce być postrzegany w jakiś sposób(~100%)

Po ciężkiej rozkminie zdecydowałem się skoncentrować na punkcie ,,B"

W chwili obecnej znaczenie tego, co myślą inni określił bym u siebie na~5/10
Jakiś rok-dwa temu powiedziałbym, że było to ~8/10 co było Imo naprawdę niezdrowe. Mam paru znajomych u których wygląda to mniej więcej ~1/10, i do takiego ,,wyniku" będę starał się dążyć. Oczywiście NIE chodzi o to by mniej szanować innych i olewać zupełnie co mówią, tylko o to, żeby mieć bardziej niezależny stan emocjonalny/wewnętrzny.
Dlaczego te proporcje wyglądają u pewnych osób lepiej, a u innych gorzej? Hmm... Myślę, że jest to wypadkową doświadczeń z całego życia, przy czym lata wcześniejsze mają z reguły większe znaczenie. O nie...zaczynam się rozpływać... :ayfkm:

Nie wiem na ile komuś może się przydać to co napisałem, ale mi samo pisanie pomogło lepiej zebrać myśli... :challenge
Może ktoś ma podobny problem?

Dobra na razie tyle.

pzdr :spade:


Odpowiedz
Cytat
2 odpowiedzi
ilidek
Dołączył: 06.07.2010

Pierwsze zdanie (po przywitaniu) wskazuje, że faktycznie dużo o tym myślisz :D Imo drugi bardzo fajny temat na polskiej społeczności od dawna. (ktoś jeszcze zaczął o mózgu uzależnionym od emocji)

Imo nie jest to zbyt powiązane. Sam bardzo lubię gadać o swoich osiągnięciach. Oczywiście przy ludziach z którymi nie mam bliższego kontaktu prędzej gadam o ideach niż o swoich osiągnięciach. Wspomnę mimochodem, że ludzie zgłaszają się do mnie, żeby napisać za nich kolosy, żeby wiedzieli u kogo tego szukać. Zawsze jednak jest to wplecione w rozmowę. Ogólnie nie mówię nieznajomym że biorę 90 na klate zrobiłem to i tamto etc. bo po chuj? Są lepsze rzeczy do roboty niż przekonywanie osób, które nie mają dla mnie żadnego znaczenia do moich racji.

Osobom bliższym często mówię o moich sukcesach. Ma to świetne efekty:
1) Czasami dają feedback (A myślałeś o: A zaproponowałeś żebyście do niej wpadli? A słyszałeś o tym?)
2) Ich to motywuje do robienia czegoś. Jest to pure EV+ dla mnie bo im Twoi bliżsi znajomi są lepsi to tym Ty jesteś lepszy. Nie powiesz w gronie osób mówiących biegle 4 językami, zarabiających 200k $ rocznie, mających powodzenie u kobiet: "Wczoraj troll w wowie dropną mi niezły item". My faceci lubimy imponować sobie nawzajem, może zamiast stępiać swoje ego lepiej to wykrzystać bo założę się że w takim towarzystwie zapierdalałbyś ostro żeby się czymś popisać.
3) Jak coś przynosi Ci szczęście będziesz zapierdalać żeby to robić. Więcej grindujesz, więcej się uczysz etc.

Ma to też swoje wady:
1) Dużo osób będzie się źle czuło w Twoim towarzystwie, będą Ci dojebywać, etc. Mi samemu zajęło sporo czasu zwalczenie cechy, że chce być najlepszy dojebując wszystkim. Chcę być najlepszy ale swoich bliskich wspieram i cieszę się ich sukcesami bo przez to sam będę więcej robił. Jeżeli ktoś będzie Ci dopierdalać to musisz się zastanowić czy serio chcesz mieć takie osoby jako kogoś bliskiego?
2) Będziesz musiał się oduczyć słuchania niekonstruktywnej krytki. Ile razy ja słyszałem, ale jesteś arogancki / bezczelny od kobiet :D Zawsze mnie to fascynowało, że to ze mną się spotykają a nie z pokornymi i miłymi facetami, których tak komplementują.

Myślałeś kiedyś o internetowym: 'lizaniu sobie tyłka / wyzywaniu się od jebanych nierobów' ? Idea jest taka, że znajdujesz sobie kogoś kto ma podobne cele i priorytety do Ciebie. Pokazujecie sobie razem swoje cele, dyskutujecie raz na jakiś czas, chwalicie się osiągnięciami, mówicie o trudnościach, opierdalacie jak ktoś się opierdala i chwalicie jak mu dobrze idzie?

PS. Sam tak się teraz zastanawiam w skali 1-10 jak bardzo mam to w dupie. Oczywiście zależy mi na tym co myślą o mnie moi bliscy, dbam o to żeby utrzymać dobrą reputację ale nie mam problemów z podjęciem jakiegoś działa mimo iż podoba się ono tylko mi. Eg. Jakiś czas temu znajomy do mnie zadzwonił i cieszy japę do słuchawki: "h3h3h3h3h3 słyszałem, że na taniec chcesz się zapisać h3h3h3h3h3h3", "Tak", "h4h4h4h4h4 a więc to prawda?", "tak, coś jeszcze?" Ty właśnie swoim postem i napisanie tego, że kiedyś miałeś 8/10 uświadomiłeś mi, że kiedyś bym się mu tłumaczył, starł się go przekonać że to dobry pomysł, starał się go jakoś udobruchać aby sobie ze mnie jaj nie robił i masę jakichś innych głupich rzeczy. SIC! :facepalm:


Odpowiedz
Cytat
buddhazahir
Dołączył: 17.05.2012

W jaki sposób chcesz być postrzegany? Jaką potrzebę realizuje ta część?


Odpowiedz
Cytat