Witam.
Jak w tytule. Niby mowi sie ze zawsze trzeba dostosowac sie do przeciwnika i z stad pojawia sie moje pytanie.
Sprawa jest taka ze musialem zminic poker room ( nie bede wymienial na ktory) i zauwazylem ze moja gra musiala ulec kosmiczniej zmianie ze wzgledu na fishow ktorzy tam graja. Jesli probuje ustalic ich range to moge spokojnie napisac 100%. Przez co ja tez sprawdzam z duzo szerszym rangem i gdy pozniej analizuje moja gre to teoretycznie znajduje sporo bledow, ktore mimo to przynasza zyski. Mam na mysli tu sytuacje typu:
Gram z gosciem ktory wchodzi w kazde rozdanie. Sprawdzam go z AT. Na bordzie pada J T x, gosc robi cbeta za 3/4 puli. Ja sprawdzam. Turn to brick.
Gosc Cbetuje turna znowu za ok 3/4 puli. Normlanie bym cos takiego zrzucil ale ze wzgledu ze jest taki loose to go calluje. Na river znowu brick, jego bet sprawdzam i ty pokazuje mi Aira. Potrójna beczka z airem :O.
Tak wiem, ze to fishe, ale boje sie zeby za bardzo nie popasc w loose gre i nie stac sie calling station. A jako ze jestem poczatkujacym graczem takie praktyki raczej nie polepszaja mojej gry.