Przejdź do forum
Break even - jak so...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

[Zamknięte] Break even - jak sobie z tym radzić po 60k handów?

30 Posty
19 Użytkownicy
0 Reakcje
3,913 Wyświetlenia
tresor123
Dołączył: 16.03.2008
PokerStrategist

joł
w sumie wiem, że taki okres może się zdarzyć, rozumiem wariancję i w ogóle, ale zaczynam już lekko się zniechęcać do gry i podświadomość mi podpowiada, żebym to rzucił w cho..ere. Najgorsze jest fakt, że ostry grind nie przekłada mi się na wynik $$ i to mnie trochę dołuje.
Macie jakieś sposoby na przetrwanie takiego złego okresu?

edit:
mam nadzieję, że dobry temat do tego działu ;D będzie facepalm, kiedy się okaże, że pierwszy założony temat nie nadaje się tu :D


29 odpowiedzi
dragoste
Dołączył: 07.05.2010
PokerStrategist

Rozumiem, że po 60k handów wychodzisz ciągle na 0. I to wszystko podczas grindu. Nie napisałeś jak grasz, ile stołów, jakie stawki, ale problem może nie dotyczyć mindsetu.

Imo tego nie masz przetrwać. Masz z tym coś zrobić. 60k handów na break even to już coś jest nie tak.

Może zamiast grindu zacznij grac w pokera? Myślę, że wiesz o czym mówię. Grind zawsze oznacza grę bardziej lub mniej, ale wciąż automatyczną, i nie jest to A-game.

Inna sprawa jeśli masz swingi góra dół po powiedzmy po 10k handów, wtedy wkracza mindset ;)


Moje ten dzial powinien sie nazywac "dlaczego ja ?" :)

Break even nawet przez krotszy okres nic 60k handow bardzo frustruje, dlatego mysle, ze to dobry temat.
Ew ja sie podepne i zapytam tak jak wczoraj na treningu yaca : jak pracujecie nad Mindsetem ? ofc filmik 4muszkieterow ogladniety :)


Nie wiem ile stolików grasz, ale kluczem do poprawy winrate jest obserwacja przeciwników, ready, skupienie się na dobrych decyzjach, ciągła nauka, obserwacja własnej gry i wyłapywania błędów itp.

Jedna nieprzemyślana decyzja o sprawdzeniu na river i dla kogoś kto gra z winrate 1 BB/100 - oznacza, że 100 rozdań jesteś na 0. A na wyższych limitach 1 BB/100 to b. dobry wynik.

BR nie traci się na bad beatach gdzie zagraliśmy dobrze, ale właśnie na takich close sytuacjach, gdzie podjęło się złą decyzję.

Takie są moje przemyślenia, chciałbym je wprowadzić w życie także w mojej grze, ale do tego mi jeszcze daleko i sam mam problem gdy seryjnie przegrywam. Szukam zagrań na siłę i pogłębiam downswinga, zamiast zaakceptować wariancję.


tresor123 Autor wątku
tresor123
Dołączył: 16.03.2008
PokerStrategist

gram fixed limit, FR, do 13 stolików na 0,25/,50

generalnie nie jest to tak całkiem na zero gra, ale na jakieś ca 1BB/100, co na tym limicie jak dla mnie jest śmieszne, bo masa fiszy jest i regularnie grający też nie są jacyś mega pro.


hoolender
Dołączył: 30.08.2008
PokerStrategist

Mi się wydaje że z grą jest coś nie tak.
Sam mam często okresy że gram na zero, jednak dostrzegam dużo błędów. Wiem że mógłbym rozgrywać ręce inaczej, ważne żeby wiedzieć co jest nie tak, druga jeszcze trudniejsza sprawa to poprawić to. Samo stwierdzenie ostry grind mnie trochę przeraża bo jakoś mam wrażenie że to jest ze 12 stolików. A uważam że ciężko grać dużo stolików z sukcesem. Staty z HUDa to nie wszystko.


mamoto
Dołączył: 19.11.2008
Elite Grinder

Napisane przez Achil

BR nie traci się na bad beatach gdzie zagraliśmy dobrze, ale właśnie na takich close sytuacjach, gdzie podjęło się złą decyzję.

Z tym że nie traci się tylko na hero callach, ale też na zbyt pasywnym zrzucaniu rąk o choćby minimalnym zdawałoby się potencjale.
Poker to wyciskanie każdego ułamka centa z wykorzystaniem całego arsenału betów, calli, floatów i checków.... nie jest łatwo zlokalizować gdzie nam te centy uciekają i wymaga to nielada doświadczenia - sucha wiedza to mało.

Jedyne pocieszenie tresor to ze jestes wygrywającym graczem bo udaje ci się wygrywac z rakiem!! :f_thumbsup: Jednak zgaduję, że pewnie masz jakieś dziury przez które twój winrate się zmniejsza...

Najlepiej do łatania dziur nadaje się dyskusja o rozgrywanych rękach z innymi pokerzystami...

ps. Widze ze dawanie rad przychodzi mi z łatwością. Tylko dlaczego ja sam nie wcielam ich w życie? :f_confused:


Puczek
Dołączył: 13.02.2010
PokerStrategist

dobij do 24 stolow i graj pod RB.


Z tym że nie traci się tylko na hero callach, ale też na zbyt pasywnym zrzucaniu rąk o choćby minimalnym zdawałoby się potencjale.

Pełna zgoda - z agresywnym graczem nawet A-high może być dochodowe mimo jego raisów na drawowatym boardzie. Kwestia decyzji - suchy board większa szansa że nie blefuje, drawy - można sprawdzić (oczywiście vs standardowy fish).

Blef ok ale tylko przeciw odpowiedniemu graczowi i na dobrym boardzie.


tresor123 Autor wątku
tresor123
Dołączył: 16.03.2008
PokerStrategist

Napisane przez Puczek
dobij do 24 stolow i graj pod RB.

imo na takim limicie granie pod RB jest śmieszne :D
w sumie to zastanawiam się nad graniem pod RB, ale to trzeba by było wejść trochę wyżej.


A czy granie pod RB nie jest bez sensu? Przecież to z własnej gry jest największy winrate a nie z RB...
Moim zdaniem powinieneś spróbować poszukać leaków w grze. Może jesteś nieświadomy błędów. ;)


Kaldas90
Dołączył: 12.09.2009
Elite Grinder

Napisane przez 3rn3st77
A czy granie pod RB nie jest bez sensu? Przecież to z własnej gry jest największy winrate a nie z RB...

W pokerze nie chodzi o winrate, tylko o osiągnięcie jak największego zysku, czy to z RB, bonusów, rakeraceów, winrate czy jeszcze Bóg wie czego.


Puczek
Dołączył: 13.02.2010
PokerStrategist

Rakeback pro to osoba ktora ma zyski pokerowe wieksze niz polowe z rzeczonego rb. Granie rb na limitach .25/.50 nie jest bez sensu, z tego wzgledu ze grajac 5h dziennie 24 stoly (5h dziennie to NIE jest duzo...) robisz 64 263 fpp miesiac (platinum star) po 4 miesiacach wskakujesz na SN, czyli z samego rb wyrabiasz raz na 4 miesiace 250k fpp bonus =4k$(pierwsze 4 miechy, platinum star, kolejne SN) , wiec 1k$/miech z rb, + zyski (marzenie to 1BB/100 przy 24 stolach trust me...) wiec nie jest bezsensu.
Bez zaglebiania sie w szczegoly tak to wyglada.

I tak jak napisal kaldas, chodzi o zyski.

Sa gracze ktorzy grajac dla idei zwyciestawa, tacy gracze beda grali max 4-6 stolow, doskonalic swoja gre i ich marzeniem jest dojscie do hiper high staker.

I sa gracze ktorzy graja dla pieniedzy, grinderzy, ktorzy nie beda shotowac wyzej (nigdy!) ludzie dla ktorych liczy sie zysk, staly zysk w gore, nie marzy o shotowaniu na nl100k, nie marzy o karierze w tv, chce grac sobie w swoim domowym zaciszu, grindowac i daje mu to satysfakcje, wolno mu.

@3rn3st77

Przymierzajac sie do gry pod rakeback kompletnie zmieniasz styl gry, 100% value poker, zadnych hero calls, zadnych niematematycznych calli, kazdy 1% kazdy 0.1% sie liczy, bo grasz w rok taka ilosc rak, ktorych gracz "z idea zwyciestwa" zwyczajnie w swiecie nie rozegra przez lat 5, wiec matematyczne decyzje w okresie 2mln+ rak/rocznie beda poprawne, wystarczy z gry pokerowej wyjsc na 0 (a nawet minimalnie przegrywac) zeby byc wygrywajacym graczem, a to tez nielada sztuka.

Kwestia do dyskusji na dziesiatki stron, wiec nawet nie zaczynam sie rozpisywac.


pogadaj z yacem, on był break even przez 100k


Nie wiem jaka jest twoja gra więc jej nie oceniam. Ale bycie breakeven przez 60k będąc wygrywającym graczem to nie jest coś bardzo nadzwyczajnego (nie jest to standard ale zdarza się :) )

Na przykład z autopsji mam 330k hands , po 300k hands miałem winrate 7.5 bb/100 ... ostatnie 30k to dosyć solidny spadek no i patrząc na mój wykres to w przedziale 270 k - 330 k (czyli 60k rozdań około) jestem breakeven, chociaż wszystkie znaki na niebie wskazują że jednak jestem wygrywającym graczem :)


tresor123 Autor wątku
tresor123
Dołączył: 16.03.2008
PokerStrategist

te wyliczenia ekstra - SN na 0,25/0.50 :D

pyqpyk, zdaję sobie sprawę że to normalne mieć taki okres w grze, problem jest jak do tego podchodzić i się np ostro nie wku.wiać na siebie/przeciwników, mieć myśli o rzuceniu pokera itp.


w zeszlym miesiacu nie moglem wygrac centa przez ponad 50 K handow ( NL SH ), ale gralem dalej swoje i wyjebalo mnie do gory w koncu. nie lam sie chlopak :) ja sobie zawsze to tlumacze ze to taki zly czas i on niebawem minie _thumbsup:


Napisane przez tresor123
te wyliczenia ekstra - SN na 0,25/0.50 :D

pyqpyk, zdaję sobie sprawę że to normalne mieć taki okres w grze, problem jest jak do tego podchodzić i się np ostro nie wku.wiać na siebie/przeciwników, mieć myśli o rzuceniu pokera itp.

Spróbuj przez pewien okres nie zwracać uwagi na wynik finansowy. Ja robię w ten sposób, że jeżeli złapię się na podliczaniu wyniku sesji lub zbyt często zaglądam do PokerTrackera, to zamykam stoły i robię sobie przerwę. Na początku kosztowało mnie to sporo samozaparcia, ale kilka razy się przemogłem i teraz nie myślę już o wyniku finansowym, tylko o samej grze.

Jeżeli jesteś w 100% pewien, że Twoja gra jest bez zarzutu i nie popełniasz błędów, to nie masz się czym martwić i możesz dalej grać swoje. We wcześniejszych postach wspomniałeś jednak o multitablingu. Być może to jest Twoja pięta Achillesa, gdyż umyka Ci zbyt wiele marginalnych sytuacji i tracisz w ten sposób więcej kasy niż to konieczne. Spróbuj przez kilka dni zredukować liczbę stolików?


Puczek
Dołączył: 13.02.2010
PokerStrategist

Czyli ze matematyka klamie? Ze 2mln rozdan mozna zagrac na limicie 1/2$ na 0.25/0.50 juz nie?
Pozatym jest to opcja ktora MOZNA zagrac, jednak naturalna koleja rzeczy bedzie wejscie na limit ktory daje osiagnac ja wyzej, proste i logiczne.

A tym tokiem myslenia ktorym idziesz, ze na 0.25/0.50 nie da sie wyrobic SN, wychodzi ze na 10/20 tez sie tego nie da zrobic? Jezeli porzadnie sie nad tym zastanowisz wlasnie to powiedziales.

... matematyka nie klamie, nigdy.

I tak jak napisal dohpaz, nigdy nie zwracaj uwagi na stan BR bo pociagnie cie to w zla strone, poprawne zagrania doprowadza do tego ze bedziesz predzej czy pozniej osiagal zysk.
Sprawa jest prosta, w pokerze nic nie jest pewne, a twoje poprawne deyczje co najwyzej zwiekszaja twoja szanse na wygrana, lecz niczego ci nie gwarantuja, pamietaj o tym.


tomboysil
Dołączył: 02.10.2008
PokerStrategist

Napisane przez tresor123
gram fixed limit, FR, do 13 stolików na 0,25/,50

generalnie nie jest to tak całkiem na zero gra, ale na jakieś ca 1BB/100, co na tym limicie jak dla mnie jest śmieszne, bo masa fiszy jest i regularnie grający też nie są jacyś mega pro.

Zmniejsz ilosc stolow ?