Dwaj ojcowie podarowali synom pieniądze. Jeden dał swemu synowi 150 zł, drugi zaś dał swojemu - 100 zł. Okazuje się jednak, że obaj synowie razem powiększyli swoje kapitały tylko o 150 zł.
Jak to wyjaśnić ?
Coś prostego na rozgrzewkę ♠_cool:
Dwaj ojcowie podarowali synom pieniądze. Jeden dał swemu synowi 150 zł, drugi zaś dał swojemu - 100 zł. Okazuje się jednak, że obaj synowie razem powiększyli swoje kapitały tylko o 150 zł.
Jak to wyjaśnić ?
Coś prostego na rozgrzewkę ♠_cool:
Napisane przez Urbi23
Ja wiem, że snajper zgadł, ale czy takie tez by uszło :
Nic nie odstaje
![]()
I patrząc tak jak ja, to u snajpera jest 7 kwadratów
![]()

@UP
jeden był winien 100pln bratu:P
Kazdy kwadrat jest prostokatem, ale nie kazdy prostokat jest kwadratem, nie sadzilem ze jeszcze kiedys bede to mowil
Napisane przez Urbi23
I patrząc tak jak ja, to u snajpera jest 7 kwadratów
![]()
Źle patrzysz
Napisane przez snajper007
Dwaj ojcowie podarowali synom pieniądze. Jeden dał swemu synowi 150 zł, drugi zaś dał swojemu - 100 zł. Okazuje się jednak, że obaj synowie razem powiększyli swoje kapitały tylko o 150 zł.
Jak to wyjaśnić ?Coś prostego na rozgrzewkę ♠_cool:
Jest kilka opcji:
Niektóre banknoty/monety były fałszywe
Ktoś komuś był coś winien
Dresiarze zabrali 100 zł
A sensownej opcji tu nie widzę.
Napisane przez snajper007
Dwaj ojcowie podarowali synom pieniądze. Jeden dał swemu synowi 150 zł, drugi zaś dał swojemu - 100 zł. Okazuje się jednak, że obaj synowie razem powiększyli swoje kapitały tylko o 150 zł.
Jak to wyjaśnić ?Coś prostego na rozgrzewkę ♠_cool:
Dziadek -> ojciec -> wnuk
Trzech nałogowych alkoholików złożyło się i kupili razem trzydziestolitrową beczkę wódki.
Muszą się jednak szybko i po równo podzielić, bo nałóg nie czeka!
Każdy wziął z domu po jednej mniejszej beczułce o pojemnościach odpowiednio 6, 12, 14 litrów.
Czy i jak mogą dokonać sprawiedliwego podziału?
Nie szukać odpowiedzi w googlach, bo to ma byc zabawa
Liczcie
EDIT
Zakładamy, że nie obalą beczki od razu
Albo ja tu czegoś nie rozumiem albo tu jest coś nie w porządku
Każdy wziął jedną? To znaczy, jeden wziął 6, drugi 12 i trzeci 14 litrów? Czy każdy po 3?
Nie widzę takiej opcji. Sprawiedliwy podziałto oczywiście po 10 litrów. Ale jeśli każdy ma jedną, to nie ma opcji, trzeba to zrobić w dwóch transzach.
Izi,
Bierzemy 12, wlewamy do 14, znowu bierzemy 12, wlewamy ile się da do 14. W 12 mamy już 10l, więc odkładamy. Potem bierzmy 2x 6 i wlewamy do 14, za 3 razem wlewamy ile wejdzie (w 6 zostanie 4), wylewamy 14 z powrotem, przelewamy do niej całość z 6 i dolewamy kolejne 6, w ten sposób mamy znowu 10l i zostaje 10l w baniaku
Kurczę, po prostu nie zrozumiałem zadania, ale oczywiście to było bardzo proste. Przypomina się scena ze Szklanej pułapki 3 - jak mając baniaki 3-galonowy i 5-galonowy zrobić równo 4 galony?
Urbi dajesz.
Niech będzie coś prostego :
Akcja dzieje się w XVIIIw (w każdym razie, przed erą radia/telefonów). W pewnym domu psują się wszystkie zegary oprócz jednego - starego, ciężkiego zegara z wahadłem, który jednak od dawna nie był używany. Jak nastawić zegar na prawidłową godzinę, jeżeli najbliższy sąsiad posiada również jedynie ciężki zegar z wahadłem, a nie wiemy ile czasu zajmuje dotarcie do niego? Nie mamy innych sąsiadów. Ani my ani sąsiad nie posiadamy rodziny. Do sąsiada jest zbyt daleko, żeby można było porozumieć się krzykiem. Prawidłowo nastawiony zegar jest nam potrzebny jak najszybciej. Zegar sąsiada jest prawidłowo nastawiony
Albo idziesz do sąsiada i zabierasz jego zegar.
A tak serio to chyba najrozsądniej wziąć ze sobą zegar, rodzinka pomoże nieść. Są też inne opcje:
1)Ustawić się wężykiem (tak jak podczas powodzi, gdy podawali sobie worki z piaskiem - od naszych drzwi do drzwi sąsiada. Sąsiad mówi jaka jest godzina i osoby po kolei co sekundę odliczają, aż do naszych drzwi, gdzie my już jesteśmy gotowi nastawić zegar na tę godzinę co powie sąsiad + liczba sekund jaka minęła.
2) Po prostu sąsiad krzyczy jaka jest godzina (jeśli mieszkamy blisko)