Właściwie wyłapałem to dopiero teraz, kiedy wróciłem na FTP z BWin. Kiedy grałem na Full Tilcie wcześniej, celowałem głównie w Happy Hours, żeby nabijac te cholerne punkty i w końcu zamówić parę koszulek
Niestety byłem prawie cały czas na zero (ratowały mnie bonusy) więc uciekłem z FTP. Pograłem miesiąc na BWin i zdecydowałem jednak wrócić.
Zacząłem grać parę dni temu nie podczas Happy Hours i byłem codziennie na plus. Dziś nastawiłem sie na HH i trafiłem na jakieś 10 stołów z totalnymi betonami, goście średnio mieli po 10/6 12/8 !
Spokojną grą i dosłownie kilkoma błędami po 3h wylądowałem z -2,5 BI. Zrobiłem sobie przerwę żeby się odtiltować, wróciłem i grało mi się zupełnie inaczej. Po pierwsze po 1h jestem +3,3 BI i widzę, że ludzie z którymi gram grają inaczej niż Ci sprzed kilkudziesięciu minut.
Też może to zauważyliście? czy ja mam jakieś omamy?