pytanie troche moze i dziwne ale mnie ciekawi sprawa jak np gramy limit 5$/10$ to "odpowiednik" tych stawek w no limit jaki bedzie?
Tutaj mnie właśnie ciekawi opłacalność NL:
-> na FL 5/T potrzeba tak z 5k do 6k BR. Możliwy wynik to jest nawet 2bb/100 (20$/100 rąk) przy dobrym tableselection (powiedzmy, że gramy 300-400 rąk na godzinę w zależności od ilości stołów i softu pokerroomu)
-> na NL200 (1/2) potrzeba też coś koło takiego BR i tam można wyciągnąć ile? Jeśli 5BB/100 (5x4=20$/100 rąk) to nie ma dużej różnicy. Może tylko taka, że w NL można grać więcej rąk na godzinę?
No mi sie wydaje, ze 5bb/100 na nl200 to juz raczej ciężka sprawa. No ale może się mylę.
opłacalność opłacalnością ale trzeba brać jeszcze pod uwagę ogromne różnice w FL a NL
Moim zdaniem każdy powinien grać w tą odmianę w której czuje się najlepiej
Ja nie potrafię grać FL ,brakuje mi tam na przykład tego że nie mogę odpowiednio chronić swojej ręki ,a jak dostaje np. AA to czuję się jakby mi ktoś ręce związał:)
niestety NL 6max jest bardziej oplacalny od FL 6max na stawkach ktore sie gra z bankrollem miedzy 500$ i 5000$.
w teori moze FL i NL sa identycznie oplacalne ale w rzeczywistosci w NLa gra wiecej fishow i variancja jest sporo mniejsza bo sie nie gra tylu rozdan do showdowna.
aha, z tego co pamietam mniej wiecej 1/4 do 1/3 big beta w FL opdowiada jednemu big blindzie w NL.
ale to tez zalezy od typu BRM. ktos kto musi grac FL 6max z BRM na 500 big bets, moze byc w stanie grac NL 6max z 20 stackami.
bebek napisał
opłacalność opłacalnością ale trzeba brać jeszcze pod uwagę ogromne różnice w FL a NL
Moim zdaniem każdy powinien grać w tą odmianę w której czuje się najlepiej
wlasnie, to trzeba koniecznie brac pod uwage. nie kazdy sie nadaje do gry o cale stacky w NL i nie kazdy potrafi grac luznie calldowny na FL.
normalnie sie mowi ze gracz NL gra FLa jak totalny rock i gracz FL gra w NLa jak showdown-monkey