Napisane przez InvertedRow
Ok, jak masz chwile wolnego to jeszcze Cie pomecze o cbet turn bo tu chyba najwiecej kasy pale. Mowa o HU, rece gorsza od Ahigh. Indukujesz np z Kx na A762 czy grasz xfold/xback, fold turn unimproved. Jhigh i gorzej betuje zawsze chyba ze gosciu ma fold flop jakis kosmiczny. Qhigh sam nie wiem. Zdaje sobie sprawe, ze tu trzeba brac pod uwage fold to cbet flop/turn , xr flop, xr turn, wtsd i sklonnosc do betowania crapu u przeciwnika ale czesto nie mam az tylu rak zeby cos sensownego o nim wywnioskowac.
Edit. Generalnie kiedys bylem bardziej bet happy niz teraz i mam wrazenie , ze lepiej na tym wychodzilem. Nie to ze jestem result oriented
Znowu trochę nieprecyzyjnie, bo brakuje jednej z najważniejszych zmiennych (zakresu). Jeżeli nie masz na tyle informacji aby określić czy koleś jest fiszem czy też może być decent playerem to ja osobiście zakładam, że jest to po prostu gracz grający w miarę poprawnie dopóki nie udowodni mi, że jest inaczej a co za tym idzie bazuje wtedy na zakresach, które rozgrywałby w miarę poprawnie grający gracz. Najprostszy przykład: Jeżeli bronie BB vs UTG którego nie znam to zakładam, że nie siedzi tam maniak który otwiera 50 % tylko, że jest to maksymalnie LAG/TAG który otwiera powiedzmy 20 %. Jeżeli wiem na jakich zakresach pracuje wiem jaki ułożyć gameplan postflop.
Jeżeli chodzi o cbet to też w głównej mierze bazujesz na zakresach. Oczywistym jest, że vs UTG będziesz cbetował mniej aniżeli vs SB tak więc nie znając zakresu nie jestem ci w stanie odpowiedzieć co ja bym zrobił na danym flopie bo jest to niemożliwe. Wiesz w podanym przez ciebie przykładzie z jednym graczem nie ma sensu pchać się na wyłożenie, z niektórymi będziesz miał vbeta, a jeszcze z innymi łatwy ch/calldown. Jeżeli masz z tym problem filtruj sobie ręce i wrzucaj je do oceny znając board i zakresy można zacząć coś lepić.