Grabbed by Holdem Manager
NL Holdem $1,200(BB) Replayer
SB ($10,187)
BB ($82,651)
UTG ($12,158)
UTG+1 ($14,240)
UTG+2 ($64,483)
MP1 ($52,731)
CO ($16,622)
Hero ($91,860)
Dealt to Hero J♠ 4♠
fold, fold, fold, fold, fold, Hero raises to $2,400, fold, BB calls $1,200
FLOP ($6,600) Q♠ 3♠ J♦
BB checks, Hero bets $2,850, BB calls $2,850
TURN ($12,300) Q♠ 3♠ J♦ Q♥
BB checks, Hero bets $5,750, BB raises to $16,200, Hero calls $10,450
RIVER ($44,700) Q♠ 3♠ J♦ Q♥ 7♣
BB bets $17,880, Hero folds
BB wins $44,700
Na BB był to z tego co pamiętam raczej reg, staty 19/12/8.3 po 250 rękach. Agresja 3.2
std cbet, potem gram bet turn for free showdown na riverze, w sumie mogłem zagrać też checkback ale wtedy jak trafie flush to mniej wyciągne no i bede musiał go bluffcatchować na riverze. Gdy on checkraisuje to trochę się polaryzuje bo pewnie nie umiałby tak grać for thin value np. z QT (QK i AQ raczej 3betuje pre), dlatego dałbym mu QJ, 33 + jakieś drawy. Robię call bo mamy jeszcze sporo za sobą. Na river myślałem nad bluffcatchem bo tak jak mowilem on sie dla mnie polaryzuje na turnie a był dość agresywny ale zobaczyłem sizing który mówił mi "please call me" dlatego postanowiłem odpuścić.
Dobry tok myślenia? Gracie call na river?