Preflop: Reg 20/15 na UTG otwiera, passive fisz na BTN calluje I ja dokladam na SB bo mam reke ktora moze dobrze traffic w multi way pocie.
Flop: Reg betuje wiec wiem ze ma mocny range, fisz folduje I tu mam 2 opcje: call lub raise.
Nie chce wygladac ze drawuje do flusha tylko callujac wiec decuduje sie na semi-blef raise bo mam BS I FD.
Turn - trafiam mojego outa I jestesmy deep wiec chce budowac pule I chronic moja reke.
R - board sie nie paruje wiec bije wszystkie sety I 2 pary, Jedyne co mnie bije to lepsze flushe. Dzieki temu ze na stole lezy A bedzie ich tylko kilka.
Gram kolejny bet I dostaje All-in. In game mialem ciezka decyzje ale zdecydowalem sie callowac.
Sprawdzilem w equilabie I wychodzi mi ze dajac mu sety, 2 pary I flushe mam 84%.
Moje pytania: czy ten raise na F to nie blad?
Czy call na river byl poprawny a jesli byl to czy na przyklad overbet R nie bylby lepszy ?
