Zastanawiałem się tutaj nad 3betem, żeby przejąć pulę przed flopem, jednak postanowiłem sprawdzić. Na flopie dostaję top two. Przeciwnik czeka, postanawiam zabetować za połowę, żeby przeciwnik mnie sprawdził. Turn to 8c, karta nie za najlepsza według mnie, betuję dalej i dostaję call. Na river dostaję quick bet od przeciwnika i myślałem, żeby spasować, bo dużo "masterów" lubi grać slowplay z monsterami i only bet on river lecz z drugiej strony może też tak blefować, sprawdziłem i przeciwnik pokazuje jednak lepszy układ. Co myślicie o tym rozdaniu?
http://www.boomplayer.com/pl/poker-hands/Boom/21371042_7C55C90097
Szczerze to niczego nie bijesz na riverze, ale trudno się spodziewać aby miał coś innego niż 33, 88 i 77 pasują zazwyczaj na flopie. Niestety op, tptk też tak nie grają. Można się zastanowić nad zrzuceniem.
on mógł np. czekać Flopa z ręką J7, J8, Q8 , Q7 , 38 , sam nie widzę żeby on tam zagrał xc z T9 , bo ta ręka nie ma sd value. Setów z Flopa to on ma tam tylko 5 kombo(masz blokery do Q i J) + 3 kombo 88. Jak dla mnie nie można tego sfoldować.
Nic tutaj się nie wymyśli lepszego. Gówno prawda, że on tu ma tylko monstery. Ze SB może mieć wszystkie kombinacje gorszych dwóch parek, nieraz pokaże AQ, a czasami air. Gdyby to był all in donk na turn;ie to wtedy pasujemy.
dokładnie to co mówi Adi, naprawdę nie rozumiem głosów, które mówią, że można się tu zastanowić nad foldem ??! sick
Sprawdzić trzeba, ale przebijać już nie warto (na river), bo nic słabszego nas nie opłaci. Zauważyłem, że dość dużo graczy ma tendencję w taki sposób grania mocnych układów, ale równie dobrze może nie mieć nic.
To zależy od villaina. Jeżeli to solidny reg/nit to w tym spocie na tyle często nas bije, że warto zrzucić.
Natomiast jeżeli:
- sizing betu na river byłby inny (mniejszy=blok lub większy=polaryzacja) i/lub
- villain miałby skompromitowane staty i/lub
- na boardzie leżałby miśnięty flush z flopa,
to faktycznie można rozważać calla.
Choć i tak mam wrażenie, że byłby to call z EV bliskim/poniżej zera. Na mojego czuja* callowanie takich spotów (i wmawianie sobie, że villain gra tak AQ albo eksploatuje moje WTSD) sprawia, że kończę sesję na zero/minus. Natomiast konsekwentne solidne 'weak' foldy w tego typu 'trudnych' sytuacjach na river to moim zdaniem prosta droga do wygrywania na NL2, bo właśnie playerpool nie zrzuca tego rivera w lustrzanej sytuacji. Moje doświadczenia dotyczą głównie SH ale myślę, że w tej sytuacji nie ma to istotnego znaczenia.
* - Hurtowa analiza bazy jest zbyt czasochłonna ze względu na rzadkość takich przypadków ale pierwszy rzut oka na topowych regów NL2 SH w podobnych kilkudziesięciu spotach (tyle, że nie tylko w wojnie blindów, co akurat dla tej specyficznej linii i konkretnie stawek NL2 niewiele zmienia) wydaje się potwierdzać moją intuicję > na tych stawkach bez monstera się tego nie opłaca callować vs reg/unk. Oczywiście jeżeli zobaczę przekonujące statystycznie wyniki dla dużej próbki, że jest inaczej, to prawdopodobnie zmienię zdanie.
KrzNow: mam nadzieję, że jasno wyłuszczyłem mój tok rozumowania i możesz jedynie powiedzieć, że się z nim nie zgadzasz, nie zaś, że nie rozumiesz
Fold nie ma racji bytu. Blokujemy jego monstery, bijemy sporą część jego value range'u - J8, J7, Q8, Q7 (też je, co prawda, blokujemy naszym QJ, ale i tak jest tego o wiele więcej niż setów czy stritów) czy nawet 83, 73 albo AQ, AA czy KK. Do tego blefy jak KT, AK, AT.
Bije nas maksymalnie 27 kombinacji (QQ, JJ - po 1, 33, 77, 88 - po 3, T9 - 16 kombinacji), a pewnie z większą ich liczbą wygrywamy. Nawet jeśli nasza ręka byłaby lepsza tylko od 14 combosów (na przykład same J8 i J7 to już 12), to i tak mamy wystarczające equity na call (potrzebujemy 30%).