SB: $2.02
BB: $2.07 - Hero
UTG: $2
MP: $2.09
CO: $2.24 - Przeciwnik
BTN: $2
Preflop: Hero is BB with 9♥: 9♦:
UTG folds, MP calls to 0.02$, CO bets $0.09 , 2 folds, Hero calls $0.07
Flop: ($0.21) 9♠: 5♠: 6♦: (2 players)
Hero check, CO bets $0.10, Hero calls $ 0.10
Turn: ($0.41) T♣: (2 players)
Hero checks, CO bets $0.19, Hero raise $0.45$ CO calls $0.26
River: ($1.31) 3♠: (2 players)
Hero check, CO bets $1.25, Hero folds
No i wlasnie chcialem sie was zapytac co o tym sadzicie - dalem mu atakowac bo juz wczesniej widzialem ze lubi sobie klepnac c-beta na pozycji i troche weselej floatowac ze smieciami - jak widac nie pomylilem sie. Normlnie w 90% wale linia b,b,b, i sie nie przejmuje pozycjami (nie oklamujmy sie to jest NL2) ale tutaj zrobilem wyjatek. Najbardziej zastanawia mnie turn i river. Z jednej strony ten turn i call do mojego beta nie prezentuje specjalnie drawow bo bylyby one nie oplacalne ( ale nie oklamujmy sie to jest NL2 i debili tu biega cala masa) a z drugiej strony moze miec tez mniejszego seta. Niestety na riverze spada magiczna karta i obstawilem go na wieksza ilosc kombinacji SC z izolacji na pre. Z drugiej strony jezeli bym zabetowal river za te okolo 40-50% i dostal bym raisa wiedzial bym gdzie jestem i moglbym foldowac a przy foldzie generowalbym fold equity i nie pozwolil mu blefowac. Ewentualnie kupilbym showdawn swoja cena. Co myslicie?