Przejdź do forum
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

[Zamknięte] Monster draw

21 Posty
6 Użytkownicy
0 Reakcje
1,152 Wyświetlenia
shathur
Dołączył: 26.08.2008

Party Poker No-Limit Hold'em, $0.10 BB (10 handed) - Party-Poker Converter Tool from FlopTurnRiver.com

BB ($11.06)
Button ($1.85)
SB ($7.56)
MP3 ($9.50)
MP2 ($1.50)
Hero (MP1) ($11.16)
CO ($1.69)
UTG+2 ($4.30)
UTG+1 ($3.10)
UTG ($2.27)

Preflop: Hero is MP1 with K, 7
3 folds, Hero calls $0.10, 3 folds, Button calls $0.10, SB calls $0.05, BB checks

Flop: ($0.40) 9, 8, 6 (4 players)
SB checks, BB bets $0.38, Hero raises $0.76, 2 folds, BB raises to $10.96 (All-In), Hero calls $10.20

Turn: ($22.32) 5 (2 players, 1 all-in)

River: ($22.32) Q (2 players, 1 all-in)

Total pot: $22.32

nie mogłem sfoldować tego drowa - i nie wiem, czy się wstydzić. Oceniałem przeciwnika na niski overpair, ewentualnie na set. Proszę o komentarze.


20 odpowiedzi
rusher88
Dołączył: 26.06.2008

Hice hands sir, ale niestety zmartretowales ja troche.

Po 1, co to jest za call z MP1 majac K7s? Lubisz grac very loose, to przynajmniej podbij preflop, bo taki call, to gra na farta - spadnei albo nie spadnie, a juz open limp wyglada tragicznie.

Nastepnie na flopie trafisz monstera i ... BB robi cos czego bardzo chcemy - betuje... na co robimy obowiazkowy raise. Zrobiles ... i to w tym miejscu zmartretowales to rozdanie najbardziej - miniraisem - ktory jest bez sensu. Przebijamy minimalnie 3x, wiec odpowiednie przebicie wynosiloby jakies 1,15$.

Na taki push odpowiadamy oczywiscie callem.


Wolandooo
Dołączył: 23.10.2008

Nie zgodzę się tutaj z rusherem, jest to absolutny fold.

Z drawem możesz iść allin wg mnie wtedy i tylko wtedy, gdy minimalne odds, które dostajesz to 2:1. Tu masz 1:1.

Nie masz drawu do nuts flusha i o tym musisz wiedzieć, podobnie ma się rzecz ze stritem.

Ja bym to spasował, jeśli gość ma seta to i tak ma jeszcze sporo outów na Twój kolor, jednocześnie osłabiając Twoje outs.

Matematyka ;)

Zakres rąk przeciwnika:
Układ lepszy od Twojego, najprawdopodobniej set.

Masz 9 outów do koloru, 8 do strita, co daje 17 outów. Od tego trzeba odliczyć Td i 5d, zostaje tych outów 15. 8d sparuje board, dlatego ten out trzeba odliczyć (+chyba odlicza się też jeden out za kartę na turn, niezależnie od tego jakabybyła, bo może sparować board). Masz więc powiedzmy 13-14 outów. Znasz 5 kart, nieznanych jest 47.

Obliczenie:
14/47*100~100%
Masz 28% szans na wygraną, w 72% przegrasz.

Pula wynosi 12,5. Sprawdzenie kosztuje Cię 10,20, dlatego dostajesz odds 1:1.

0,28*20,4+0,78*-10,2=5,71-7,96=-2,25

Twoja decyzja jest EV-.


rusher88
Dołączył: 26.06.2008

Doszedlem do dosc konstruktywnego wniosku ( po rozmowie z kumplem :D )... i stwierdzilem ze granie K7s bez pozycji mozna sobie o d**e rozbic w kazdej sytuacji i w sumie nie mogles tego rozdania zagrac gorzej od poczatku do konca.

Mimo ze nie zgadzam sie ( nie ze wszystkim ) z tym co napisal Woland ( juz tym bardziej z tym ze Hero ma 28% na win :P ), to najbardziej konstruktywna ocena zawiera sie w paru slowach:

FOLD PREFLOP :)

Sprawa wyglada inaczej gdybys zagral open raise ( nie polecam z tej pozycji z K7s ) i dostal call. Powiedzmy pula ~1$, villain uderza .8$, robisz raise do 2,5$ i dostajesz all in na klate. Wtedy mozliwe ze bym to sprawdzil.

Takze tutaj wniosek prosty: unikaj zagran typu open limp i jesli robisz to czesto to proponuje Ci wrocic do samych podstaw ( artykuly ) bo taka gra nie bedziesz zyskiwal.


shathur Autor wątku
shathur
Dołączył: 26.08.2008

Hmmm...
minirise był dlatego, że nie chciałem, aby gość to sfoldował - druga ręka przy stoliku, zero informacji - mógł chcieć ukraść pulę, a z 15 autami miałem ochotę zobaczyć następną kartę. Push mnie zupełnie zaskoczył.

Co do preflopa to zgoda, dzięki - jeszcze nie opracowałem psychy na tyle, by agresorować przed flopem z ciężko drawującą ręką, zresztą jeśli już coś trafię, to ściągam o tych kila blindów więcej z multipota. Raisa callują tylko ci, którzy naprawdę coś mają, i robi się kosztownie na flopie, kiedy wypada zrobić contibeta. Niemniej, popróbuję.


rusher88
Dołączył: 26.06.2008

shathur napisał
Hmmm...
minirise był dlatego, że nie chciałem, aby gość to sfoldował

Jeden z najwiekszych bledow ktorzy popelniaja slabi/poczatkujacy gracze. O ile nalezysz do tych 2gich to da sie wybaczyc, jesli jednak nie nalezysz do tej grupy, to pasuje zerknac w tyl i pomyslec na temat swoich rozdan.

Co do preflopa to zgoda, dzięki - jeszcze nie opracowałem psychy na tyle, by agresorować przed flopem z ciężko drawującą ręką, zresztą jeśli już coś trafię, to ściągam o tych kila blindów więcej z multipota.

To nie graj takich rak, bo to bez sensu. Nie ma powodu dla ktorego masz rozgrywac slaba reke bez pozycji.

Raisa callują tylko ci, którzy naprawdę coś mają, i robi się kosztownie na flopie, kiedy wypada zrobić contibeta. Niemniej, popróbuję.

Bo tylko od tych ktorzy cos maja, cos mozesz wyciagnac. Poza tym gdyby to bylo takie proste jak piszesz...

EDIT: co do rozdania moge dodac jeszcze jedno: jest spora roznica z tym czy isc AI z drawem, czy callowac AI z drawem.


shathur Autor wątku
shathur
Dołączył: 26.08.2008

dzięki, nareszcie jakiś konstrukt.
gram już trochę, najpierw grałem hipertight, ale takie mielenie to nie dla mnie, chociaż zbudowałem porządny bankroll shortstackiem. teraz przestawiam się na bigstack i próbuję podejścia z drugiej strony - znacznie bardziej loose; i rzeczywiście, z analizy rozdań wychodzi mi, że zdecydowanie za dużo gram AKQ + x suited, i rzeczywiście, głownie przez limp. Problem jest taki, że od trzech tygodni mam takiego upa, że się w pale nie mieści, winrate 115 BB na godzinę, więc ciężko się odzwyczaić. Dostanę klapsika, to mi pomoże. Statystycznie, często oddaję po dwa, trzy blindy i folduję flopa, albo wyciągam po kilkadziesiąt, jeśli się sflopuję. Inna rzecz, że zwykle siedzę najwyżej dwie rundy przy stoliku, jeśli nie widzę potencjalnych dawców, to zmieniam na lepszy. Zauważyłem, że znacznie lepiej spędzić trochę czasu i blindów na szukanie soczystego stołu, niż kisić z gośćmi, którzy wiedzą co robią i tracą forsę tylko na bad betach. Wielkie dzięki za miłą krytykę.
A, napisz coś więcej o tej różnicy iść AI a call AI z drawem.


rusher88
Dołączył: 26.06.2008

To o czym piszesz to table selection. Na to warto poswiecic czas, zanim w ogole siadziesz do grania.

Ogolnie jesli na 10max, masz przecietne vpip 30+, oznacza to ze zazwczaj minimalnie 3 osoby widzi flop, a jesli jest to NL10 a srednia pula wynosi 3$+, to znaczy ze srednio kazda z osob wklada 1$ preflop. Na takim stole nie ma mozliwosci nie znalesc dawcow.

Do tego warto uzywac statystyk, ktore po paru dniach/tygodniach grania na stawkach pokaza Ci kto jest ewentualnym bankomatem a kto nie.

Jeszcze jednym z powodow dla ktorych table selection jest wazny, to grajac BSS trzeba sie pilnowac i byc w miare mozliwosci maxymalnie skupionym - grajac SSS nie podejmuejsz zbyt trudnych decyzji postrflop - a kazde wylaczenie stolu/szukanie innego/wlaczanie kolejnego absorbuje Twoja uwage, przez co odwraca ja od ewentualnych rozdan.

A, napisz coś więcej o tej różnicy iść AI a call AI z drawem.

Jak chcesz to sie odezwij na gg do mnie, jak nie, to jutro ( dzis tylko ze w dzien :P ) cos Ci sprobuje rozjasnic w tym temacie.


shathur Autor wątku
shathur
Dołączył: 26.08.2008

Bigstackiem gram na dwóch, max trzech stołach, jeśli akurat szczególnie dobrze się czuję, więc nie ma tam za bardzo od czego odciągać uwagi, jak się coś dzieje, to się skupiam. ciekawi mnie, czy mój winrate wynika właśnie z wyboru stolików, i dlatego unikam bolesnych skarceń, czy też mam takiego dzikiego farta. Przglądnąłem statystyki, i, kurcze, niestety, dobre trzy czwarte znaczących wygranych to wejścia debila - niskie pockety bez pozycji, trafione flushe, trójki, i streety z dziwnymi rękoma, których nie znajdziesz w tabelkach nawet do gry z bb. Mistrzem jest J3s - 299BB i nigdy nie przegrał. Dobra, trochę się wygłupiam; przestaję was przerażać rozmiarami mojej donkowatości i idę spać.


Wolandooo
Dołączył: 23.10.2008

Ale nikt Cię nie atakuje za "donkostwo" ;)

Graj wg SHC z poker strategy, nawet Ci linka strzelę => https://polska.pokerstrategy.com/strategy/no-limit/270/ . Przeczytaj jeszcze raz artykułu o grze BSS.

I co więcej, staraj się to powoli wcielać w życie ;)

P.S. Rusher, pokaż mi gdzie zrobiłem błąd w obliczeniach, że nie ma tam 28% :P


rusher88
Dołączył: 26.06.2008

Wolandooo napisał
P.S. Rusher, pokaż mi gdzie zrobiłem błąd w obliczeniach, że nie ma tam 28% :P

Bo ile razy nie wrzuce tej reki do jakiegos Equilatora, to mi wychodzi ze Hero ma znacznie wiecej szans na wygranie niz 28%.


Tyb3r
Dołączył: 03.01.2009

Chyba dlatego, że policzyłeś te outy tylko dla jednego streeta.

Ale mogę się mylić, jestem pod silnym wpływem ;P

Pzdr.


rusher88
Dołączył: 26.06.2008

Dla poszczegolnych rak:

Hero vs set || 38,5 : 60
Hero vs Nuts flush draw + 2 over ( AQS ) || 33 : 65
Hero vs 2 pary || 48 : 50
Hero vs TP + A kicker || 61 : 37
Hero vs TP + T kicker || 57,5 : 42
Hero vs AA || ~50:50, dla kazdej pary KK - JJ Hero wygrywa.

ZA cholere nie widze tutaj zeby Hero mial 28% na win.


Wolandooo,

tak jak pisze tyb3r policzyles outy do turna,
do river masz średnio equity
1- 33/47*32/46*100%=~51% na zwycięstwo tego monster draw
czyli jak najbardziej oplaca się sprawdzić all ina albo nawet samemu takiego zagrać:)


Wolandooo
Dołączył: 23.10.2008

Hmm... muszę to jeszcze raz na spokojnie przeliczyć sobie ;)

Ale na pewno zgodzicie się ze mną, że w takim razie:

-oddsy to 1:1
-szansa na wygraną to 50%

Decyzja jest EV0. Czyli jest obojętne co zrobisz i tak wyjdziesz w long run na zero.


Pula jest 12 dolarów ty płacisz 10 za sprawdzenie a masz około 51% equity czyli to nie jest ev0. W naszych uproszczonych obliczeniach jestes srednio 1$ do przodu na każdym zagraniu


Wolandooo
Dołączył: 23.10.2008

Ja bym to spasował :P

A tak w ogóle, żeby zakończyć dyskusję spasowałbym to preflop i spokój. Z K7s nie ma co grać. O ile prostsze są wtedy decyzje ;)


shathur Autor wątku
shathur
Dołączył: 26.08.2008

no dobra chłopaki, oto wielki finał - gość miał tą dziewiątkę, z jopkiem jako kikerem, oba w treflach, więc mi jeszcze wszystkie króle jako auty dochodziły, było bezpieczniej, niż przypuszczałem. Moja partnerka podpowiada mi, że też bym to spasował preflop, gdybym się nie naoglądał Sama Farhy i jego szaleńczej gry (i ma rację, jestem pod wpływem - a wiecie, że jak Farha zaczynał w Las Vegas, to miał opinię superfisha z wielkim fartem, pięć lat zajęło prosom z Vegas, żeby się pokapować, że może nie tylko o fart tu idzie?). Swoją drogą to jednak jak się patrzy na grę prosów, to oni jakby tak daleko stoją od tabelki - dziwne, nie?


Różnica między prosami a nami jest taka że większość prosów rozegrała po milion czy coś rozdań i oni po prostu wiedzą co zrobić z każdą ręką , my musimy zaczynać od tabelek po prostu dlatego że jeszcze się uczymy po drugie gramy z bandą rybek a nie z innymi prosami i u nas bardziej chodzi o poprawny value a u nich większość gry to wprowadzanie swoich przeciwników w błąd żeby w końcu wypłacili się na ich mocne ręce.