Poker Stars, $0.05/$0.10 No Limit Hold'em Cash, 5 Players
SB: $23.49 (234.9 bb)
BB: $9.15 (91.5 bb)
MP: $18.53 (185.3 bb)
CO: $9.51 (95.1 bb)
Hero (BTN): $10.10 (101 bb)
Preflop: Hero is BTN with A
8![]()
2 folds, Hero raises to $0.40, SB calls $0.35, BB folds
Flop: ($0.90) 9
T
7
(2 players)
SB checks, Hero bets $0.57, SB calls $0.57
Turn: ($2.04) J
(2 players)
SB checks, Hero bets $0.97, SB raises to $2.90, Hero raises to $6.77, SB raises to $10.64, Hero calls $2.36 and is all-in
Preflop: Zwiększam sizing do 4BB aby budować pulę na rybkę siedzącą na BB. Dostaję call od regularsa który ma bardzo dziwne statystyki call open, na SB calluje on tylko 1%. SBvsBTN 3-betuje on 9% z czego połowa to pewnie wysokie broadwaye i wysokie PP a druga połowa to blefy. Nie opłaca się callować PP na SBvsBTN dlatego w jego 1% calling rangu widzę najlepsze broadwaye które nie 3-betują, czyli coś typu KQ, KJs, QJs.
Flop: Gram valuebet od jego SD, 2 over+GS type of hands. Czyli calluje mnie cały zakres który cold callował preflop.
Turn: J bardzo poprawia jego range, jego KQ trafiają lepszego strita, jedyne co biję to QJs oraz KJs która ma teraz parę ale tych rąk z powodu bycia suited jest znacznie mniej niż KQ dlatego nie mam tam valuebeta i powinienem grać check-back. Bet to według mnie błąd w tej sytuacji. Przeciwnik nie wydaje się być agresywnym typem gracza dlatego jego check/raise to praktycznie zawsze KQ. Niestety podczas gry źle zinterpretowałem cold call preflop i dałem mu do rangu PP typu TT, 99, 77 które też mogłyby tak grać ale nawet wtedy z powodu dużej ilości kombinacji KQ nie mam tam ani c-beta a już na pewno nie EV+ 4-beta.
Zespazowałem rozdanie przez brak koncentracji i czasu oraz nowej sytuacji jaką był bardzo wąski cold calling range przeciwnika.


