$0.01/$0.02 No-Limit Hold'em (9 handed)
Known players:
[tg]MP3$1.95:///////;CO (Hero)$2.14:///////;BU$0.89:///////;SB$0.75:///////;BB$1.90:///////;UTG1$2.54:///////;UTG2$2.00:///////;MP1$2.15:///////;MP2$3.78:///////;[/tg]
Preflop: Hero is CO with 7:h, 7:d.
3 folds, MP2 raises to $0.08, MP3 calls $0.08, 4 folds, 3 folds, 2 folds, BB folds.
Flop: ($0.19) K:s, 7:s, Q:h (2 players)
MP2 bets $0.14, MP3 raises to $0.30, MP2 raises to $3.70, MP3 calls $1.57.
Turn: ($5.76) 8:d (2 players)
River: ($5.76) T:d (2 players)
Final Pot: $5.76.
Results follow:
MP3 shows two pairs, kings and queens(K:c Q:c).
MP2 shows a pair of nines(9:c 9:d).
MP3 wins with two pairs, kings and queens(K:c Q:c).
MP2 wins with a pair of nines(9:c 9:d).
Mam pytanie do bardziej doświadczonych grajków: czy pchacie się w tego typu poty z parą, tak jak w tym przypadku? Ja staram się to jakoś równoważyć, tzn raz tak raz nie. Jeśli nie byłoby żadnej akcji wcześniej to pewnie bym z tymi siódemkami betował, ale na wcześniejszy bet i call to już odpadam. Chciałem zapytać, czy decyzja była dobra czy zła, jeśli tak to dlaczego. Nie pytam z perspektywy rozdania ale w długofalowej grze. Z góry dzięki.