Siema.
Ja sie chyba poddaje na flopie. Przeanalizujmy board i villaina. 16/14, to nie jest gracz 16/8, gdzie w jego calling range jest masa AK/AQ/AJ/KQ - ten wyglada na takiego, co nie ma ochoty callowac tych rak. Wiec OC na flopie raczej wykluczamy. Bardziej widze tu PP, moze jakies connectory? ( tutaj call open by pomogl ).
Jesli patrzymy na pockety, to 66 nie spasuje raczej na 1 bet, 77+ to oczywiste ze bedzie grac dalej... 55 - moze nie ma czesto, ale z pewnoscia nie spasuje, a 44 i nizej w sumie bijemy, wiec malo skorzystamy na tym, ze on to wyrzuca.
Jesli chodzi o SC, to 65 gra dalej, 75 tez, 76 tez, 87 i 86 tez... 97 - to akurat moze wyrzucamy
- 98, T9 gra dalej, JTs spasuje - w sumie ta reke tez bijemy.
Bardzo slaba sytuacja dla nas. Ciezko, aby on foldowal lepsze rece, a zeby callowaly nas jakies gorsze. Do tego w oparciu o jego calling range, strasznie ciezko ocenic, czy mamy vbet na takim turnie jak spadl.