Przejdź do forum
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wyzwanie kulinarno-finansowe

55 Posty
17 Użytkownicy
113 Reakcje
12.1 K Wyświetlenia
txell2012 Autor wątku
txell2012
Dołączył: 12.06.2012
PokerStrategist

OK.. Degustator powiedział "dobre, grubiutkie" i to bez pytania.

Zatem ocena naleśników wzrasta do 11/10 w kategorii 'smak' i 'cena', ponieważ są lepsze bez jajek i tańsze o jakieś śmieszne grosze. Ale z jajkami możecie jeść, nie ma problemu.

Tak. Jestem wegetarianinem, broń Boże, nie weganinem. Mamy różne powody, aby nie jeść tego, czy tamtego, a ja to już w ogóle, chyba swoje własne. Od blisko trzech lat nie jem żadnego mięsa, ryb i owoców morza, które onegdaj stanowiły podstawę mojej diety. Mógłbym o tym dużo powiedzieć, ale nie chcę godzić w przyzwyczajenia i tradycje. Z tymi każdy w swoim czasie upora się na własną rękę. Naprawdę minęło bardzo wiele czasu i dużo się tu pozmieniało. Każdy szuka tego, co jest dla niego właściwe, bo tylko tak może się dowiedzieć, co jest dla niego najlepsze.

Żarty żartami, ale ten temat jest baaardzo głęboki i tylko na wyraźną prośbę, będę go poruszał w tym miejscu.

Gdybyście nie czuli mojego humoru, to musicie mi wybaczyć, bo pochodzę z Krainy Szczęścia, a to jest bardzo daleko stąd. Niezawsze się będę rozumiał ze wszystkimi. Nadaję na innych falach, choć umiem się dostroić. Niosę przekaz specjalnymi kanałami wprost do Twojego mózgu, zamykam go szczelnie, gdy spuszczasz powieki. Już nigdy stamtąd nie wyjdzie. Prościej będzie wydłubać sobie oczy, niż przestać patrzeć i czytać, dlatego nigdy nie pytajcie mnie o rzeczy, o których nie chcecie wiedzieć. Omijajcie miejsce, gdzie mówię sam z siebie, jeśli chcecie spać spokojnie, błogim i ciężkim snem.

Pozdrawiam :f_thumbsup:


Odpowiedz
Cytat
txell2012 Autor wątku
txell2012
Dołączył: 12.06.2012
PokerStrategist

Napisane przez Skibcio

Napisane przez txell2012
Skibcio to stary obrońca zwierząt i ich mięsa, także wyraża się nieobiektywnie i tendencyjnie 8-)

Ja w okresie masowym zjadałem nawet 0,5 kg mięsa dziennie to trochę słaby ze mnie obrońca zwierząt i ich mięsa :coolface: Aczkolwiek rozumiem jak ktoś ma obiekcje co do takiej diety.

Godzisz w moje uczucia takim mówieniem. A niech mnie, zaraz zgłaszam to moderatorowi dyżurnemu guzikiem.


Odpowiedz
Cytat
superciocia
Dołączył: 07.01.2016
PokerStrategist

31:25

bez cienia ironii, znam temat z autopsji (nie ten z filmiku, ten z bloga), poza tym np. znany pokerzysta Michał Wiśniewski także jadał hurtowo placki ziemniaczane w chudym okresie, więc propsuję temat - zawsze aktualny.


Odpowiedz
Cytat
txell2012 Autor wątku
txell2012
Dołączył: 12.06.2012
PokerStrategist

Mega dokument. Czasem takie oglądam.

Pokazuje, jak brak zajęcia, alkohol i płodzenie w żądzy zniewalają człowieka w najgorszej z bied, tej umysłowej.

Idę do wyra. Obejrzyjcie całość. Posłuchajcie, jak kobieta opowiada o Burku.


Odpowiedz
Cytat
txell2012 Autor wątku
txell2012
Dołączył: 12.06.2012
PokerStrategist

Dzisiaj na obiad to, co najlepsze, czyli po prostu...

Ziemniaki z cebulą

Przez wiele lat była to jedyna potrawa, którą miałem czas i ochotę sobie przyrządzać. Jeśli znasz ten przepis, właściwie nic już nie musisz wiedzieć, ale też nie możesz używać go codziennie, aby nie odebrać zawartej w nim mocy. Wszakże powiedziane jest "nie samą cebulą człowiek żyje".

Śmiało możecie nawet obcemu podać. Wielokrotnie karmiłem tym piątkę Katalończyków i nikt nie wybrzydzał, a nawet sami mnie wołali, żebym zrobił te niezwykłe smaki.

Składniki:

- 5-6 dużych ziemniaków
- 1 średnia cebula
- ok. 80 ml mleka
- 3-4 łyżki masła
- sól

- pomidory
- 2 ząbki czosnku
- cebula czerwona
- oliwa
- sól i pieprz

!!! Uwaga: przepis świetnie funkconuje z jajkami sadzonymi !!! (u mnie się skończyły wczoraj, dlatego nie ma na zdjęciu)

Sposób przygotowania:

Ziemniaki pokroić w drobne ćwiartki, ugotować na miękko w osolonej wodzie. Odcedzić, wrzucić spowrotem do garnka. Dorzucić masła i dolać mleka. Widelcem lub tłuczkiem zmeltować wszystko dokładnie na papkę. Dosolić w razie potrzeby.
Cebulę podsmażyć na złoto na maśle. Posadzić jajka, jeśli trzeba.
Podawać z zimnym kefirem, maślanką lub zsiadłym mlekiem. Lub piwem bezalkoholowym ;)
Nie chcieć nic więcej od życia.

porcji: 2-3
koszt: 2e
czas: 45 min

Wchodzi, jak ambrozja. Niestety szybko się przerabia.

smak: 10/10
treść: 7/10
cena: 8/10

Smacznego! _thumbsup:


Odpowiedz
Cytat
txell2012 Autor wątku
txell2012
Dołączył: 12.06.2012
PokerStrategist

Dziś są moje imieniny, dlatego na obiad świątecznie było... to samo, co wczoraj. No nie mogłem sobie odmówić :D

Właśnie pokroiłem brzoskwinie, zasypałem brązowym cukrem, teraz muszę czekać 1,5h. Mam chwilę.

Oto lista produktów bez terminu przydatności. Moja propozycja jest taka, żeby każdy, kto czyta ten dziennik, postawił sobie za cel zapełnienie spiżarni choć częścią z wymienionych artykułów. Masz akurat trochę wolnego siana, shipnąłeś parę dolców, nie wiesz już na co wydawać wydrukowany hajs? To ci się może przydać, jak za dwa lata dopadnie cię półroczny downswing. O to w tym chodzi, nigdy nie wiesz kiedy ci się taka żelazna skrzynia przyda. Może już niedługo? Może za osiem lat? Nie martw się, nie zgnije.

cukier
sól
przyprawy
olej
oliwa
ocet
miód
syrop klonowy
masło orzechowe
ryż
makaron
groch
fasola
kukurydza (suszona)
mąka
suchary
płatki owsiane/kukurydziane
kasze
koncentraty
konserwy
ekstrakty
kawa rozpuszczalna
herbata
suszone owoce i warzywa
dżemy, konfitury
słodycze
kostki rosołowe
alkohol

Jak coś mi się przypomni to się uzupełni, jak macie jakieś inne produkty, to dawajcie.

Ja już zacząłem magazynować pierwsze produkty i mam wizję, żeby do końca roku taki powerbank zbudować. Powiedzmy po 10 kg, 10 szt. 10 l każdego z artykułów. To mi bardzo pomoże kontrolować wydatki, a właśnie po to prowadzę zapiski. Był czas na zabawę, był czas na naukę, a teraz jest dobry czas, aby się ogarnąć w tym wszystkim. 32 lata na karku.

Pzdrr


Odpowiedz
Cytat
yoovan
Dołączył: 10.11.2009
PokerStrategist

Wódka.
To już niedługo ten armagiedon?


Odpowiedz
Cytat
txell2012 Autor wątku
txell2012
Dołączył: 12.06.2012
PokerStrategist

Tak Józek, weź 10 litrów do spiżarni, będziesz miał 5 dni armageddonu :yaoming:

Dopisuję 'alkohol' - na wymianę pójdzie w razie wu.

Czy wyglądam tak, jakbym się czymś niepokoił?

Najbardziej martwi mnie to, że dziś dziesiąty, wstałem wcześnie, bo mieli zrzucać na spadochronach skrzynie z pomocą humanitarną, ale nic nie leci. Może w niedziele nie kursują?


Odpowiedz
Cytat
seopaweu
Dołączył: 24.10.2011
PokerStrategist

Blog kulinarny. Fajnie, mogę coś dodać od siebie?

Powiem Wam z własnego doświadczenia, a także opinii pewnego znachora - tak znachora - nie lekarza, nie dietetyka, że tak naprawdę człowiek nie potrzebuje dużo jedzenia. Jak słyszę dietetyków, że musimy jeść minimum 5 razy dziennie to mnie krew zalewa. Ja jem 2 (tak DWA) posiłki dziennie. Dodam, że pracuję fizycznie 8-9 godzin dziennie, a w weekendy nawet coś tam sportu wpadnie :)

Jakbyś zobaczył moją dietę to byś się pewnie przeżegnał.. po krótce może przybliżę:

Jak wspominałem, jadam dwa posiłki dziennie (w pracy i po pracy lub przed pracą i w pracy jak mam drugą zmianę). Większość mojej diety stanowią warzywa i trochę mięsa (głównie kurczak lub ryba). Czasem jaja (żółtka są bardzo zdrowe, powinniśmy je jeść), bardzo mało pieczywa, praktycznie w ogóle. W weekend jakieś piwko się zdarzy, nie jestem aż tak restrykcyjny.

Zero słodyczy, słodkich napojów, nie pije mleka, kawy, herbaty, energetyków.

Piję wodę. Ilości.. różnie minimum to te 1,5l na dzień, ale zazwyczaj więcej. Do tego 0,5-0,7 napoju izotonicznego z małą zawartością cukru.

Śniadania nie jem WCALE. Spróbujcie kiedyś wstać i bez śniadania usiąść do sesji lub iść do pracy, gwarantuje wam, że będziecie naładowani energią i że tak powiem "będzie wam się chciało". Rano wypijam dwie szklanki wody z odrobiną ilości soli.

Co się poprawiło od zmiany diety:

- wysypiam się, nie przebudzam się w nocy, miałem z tym ogromne problemy,
- jak wstaję nie jestem zamulony,
- jestem non stop pobudzony do działania,
- zniknęły problemy z gardłem i dziąsłami.. miałem często, gęsto stany zapalne,
- poprawiła się sprawność serca i ogólna kondycja,
- troszkę schudłem.

Pytanie dlaczego dwa posiłki a nie 5,6,7... miliard? Bo układ trawienny tak jak chociażby mięśnie potrzebuje regeneracji i uwierzcie mi 8 godzin snu mu nie wystarczy, bo jak wpierdolisz choćby lekką kolację i idziesz sobie spać to on zapierdala całą noc. Mięśnie się zregenerują owszem, ale układ trawienny nie. Wstajesz i wpierdalasz węgle na śniadanie on trawi, drugie śniadanie, trawi, obiad itp, itd, etc.

Już zdrowiej wogóle nie jeść niż tak jeść..

To tylko moja opinia.


Odpowiedz
Cytat
Varrancomando
Dołączył: 30.09.2011
Elite Grinder

Ja odżywiam się praktycznie wyłącznie kaszą jaglaną, soczewicą, fasolą, jajkami, parówkami (15 pln+ nie jakieś gówno) i smażonym mięsem (czasem kotlety albo zrobię sobie chilli jak mam czas) ;)
Do tego mnóstwo warzyw a z napojów to praktycznie wyłącznie yerba mate albo Rooibos


Odpowiedz
Cytat
yoovan
Dołączył: 10.11.2009
PokerStrategist

Kiedy chlam to nie potrzebuję jeśc. Jakieś 10 dni, a później ledwo chińska zupka z radomia idzie.


Odpowiedz
Cytat
Zielony2009
Dołączył: 07.08.2010
PokerStrategist

@seopaweu
Pewnie tysiące dietetyków na całym świecie z latami pracy naukowej są w błędzie, bo ty się lepiej czujesz z 2 posiłkami dziennie. Sorry, ale jesteś mało reprezentatywną grupą.
Ale cieszę się, że znalazłeś odpowiadający Ci sposób żywienia. Ja tam jem co popadnie i kiedy popadnie. 2,3,6 posiłków dziennie, nie ważne, zależy jak się nawinie. Zdrowo, tłusto, warzywa, czerwone mięso - zależy od czasu i od tego na co mam ochotę. Na szczęście nie muszę zwracać uwagi na dietę. Nie wpływa ona na mnie w ogóle. Ofc jak się napcham 0,5 kg stekiem to potem przez pół godziny wstać nie mogę, ale warto.
Chociaż w sumie dawno się nie badałem, ale nie sądzę żebym w wieku 23 lat miał cholesterol czy coś podobnego.


Odpowiedz
Cytat
Zielony2009
Dołączył: 07.08.2010
PokerStrategist

@seopaweu
Pewnie tysiące dietetyków na całym świecie z latami pracy naukowej są w błędzie, bo ty się lepiej czujesz z 2 posiłkami dziennie. Sorry, ale jesteś mało reprezentatywną grupą.
Ale cieszę się, że znalazłeś odpowiadający Ci sposób żywienia. Ja tam jem co popadnie i kiedy popadnie. 2,3,6 posiłków dziennie, nie ważne, zależy jak się nawinie. Zdrowo, tłusto, warzywa, czerwone mięso - zależy od czasu i od tego na co mam ochotę. Na szczęście nie muszę zwracać uwagi na dietę. Nie wpływa ona na mnie w ogóle. Ofc jak się napcham 0,5 kg stekiem to potem przez pół godziny wstać nie mogę, ale warto.
Chociaż w sumie dawno się nie badałem, ale nie sądzę żebym w wieku 23 lat miał cholesterol czy coś podobnego.


Odpowiedz
Cytat
txell2012 Autor wątku
txell2012
Dołączył: 12.06.2012
PokerStrategist

Podzielam Twoją opinię seopaweu. Można jeść RAZ dziennie, ostatnio nawet sluchałem takiego jednego zajoba. Mówił, że miał wrażenie, że jego organizm nie odpoczywa. Wystarczy dobrze zjeść.
Coś mi się kojarzy, że bywałem na tej diecie, ale to chyba z innych powodów :f_thumbsup:

Dopiero zacząłem jeść regularnie śniadania. Też fizycznie robię, w hucie, ale teraz na urlopie przymusowym, to mogę sobie pojeść, jak król wreszcie. Nawet i trzy razy dziennie, albo i cztery. Pakuję na masę.

Miałem ostatnio 2 miesiące, że właściwie tylko piłem i żeby to nie była sama woda i soczki, to zacząłem pić te ścierwa gazowane gówno. Zęby mnie zaczęły od tego boleć. Coca-cola jest okrutna. Teraz znowu woda i herbatki, jakieś zsiadłe mleko, nektar z banana i to wszystko. Piwo to czasem, ale nie mam presji.

Energia mnie rozsadza. Palę gibony, żeby to ujarzmić.

Hey, czekajcie, bo zapomnę.

Wjechał social, jak w masło. Byłem w sklepie. Trochę przy wypłacie poszalałem. Wydałem 14,27e.

32,67/100

I w sumie nic nie kupiłem. Jakieś pierdoły. Ile to kosztuje wszystko, ludzie?

No nic. Jestem w 1/4 wyzwania i wydałem 1/3 kabony. Zostało 30 dni. Wniosek?

Idzie zajebiście. Końcówki mam najlepsze. Bije doświadczenie. Dam radę. Najlepiej się czuję z nożem na gardle.

Spłaciłem ostatnią ratę kredytu :f_drink: Jeszcze tylko 5 miesięcy drugiego.

Dzisiaj ugotowałem sławetną, tradycjonalną zupę pomidorową.

Zupa pomidorowa dobra

Mówią, że samą zupą się nie najesz, a ja mówię, że po dwóch talerzach to idę się położyć na wersalce. Ryż robi swoje.

Składniki:

- puszka 800ml zmiksowanych pomidorów
- włoszczyzna
- 1,5 kostki rosołowej
- sól i pieprz
- ryż lub makaron
- oliwa

Sposób przygotowania:

W gorącej wodzie (na oko 2l) rozpuszczam 1,5 kostki warzywnej, wrzucam włoszczyznę, dolewam oliwy, tak żeby się wydawało, że to ten wytopiony tłuszcz z kuraka i gotuję, aż marchewka rozmięknie. Wyławiam wszystko oprócz marchwi, wlewam do bulionu puszkę pomidora i gotuję przez 20 min. Doprawiam smakowo pieprzę i solo. Gotowe.

porcji: 6-7
koszt: 2e
czas: 40min

Jak zupa pomidorowa. Wynik eksmerymentu metodą prób i błędów.

smak: 10/10
treść: 6/10
cena: 8/10

Tips: jak nie macie pomidora, to wywar też jest dobry, jak rosołek, ewentualnie można dorzucić więcej kostki. U mnie taka paczuszka 12szt. 2e kosztuje. Nie żałujcie sobie.

Bon apetit migelli fratelii i bandziorno senkju siabada :milord:


Odpowiedz
Cytat
seopaweu
Dołączył: 24.10.2011
PokerStrategist

Napisane przez Zielony2009
@seopaweu
Pewnie tysiące dietetyków na całym świecie z latami pracy naukowej są w błędzie, bo ty się lepiej czujesz z 2 posiłkami dziennie. Sorry, ale jesteś mało reprezentatywną grupą.
Ale cieszę się, że znalazłeś odpowiadający Ci sposób żywienia. Ja tam jem co popadnie i kiedy popadnie. 2,3,6 posiłków dziennie, nie ważne, zależy jak się nawinie. Zdrowo, tłusto, warzywa, czerwone mięso - zależy od czasu i od tego na co mam ochotę. Na szczęście nie muszę zwracać uwagi na dietę. Nie wpływa ona na mnie w ogóle. Ofc jak się napcham 0,5 kg stekiem to potem przez pół godziny wstać nie mogę, ale warto.
Chociaż w sumie dawno się nie badałem, ale nie sądzę żebym w wieku 23 lat miał cholesterol czy coś podobnego.

Każdy organizm jest inny, masz 23 lata, być może masz dobry metabolizm. Nie wiem.

Co do naukowców. Przyjęło się, że jak coś jest "UDOWODNIONE NAUKOWO" to jest to jedyna, najgłębsza prawda.
Nie wiem czy wiesz, ale co jakiś czas naukowcy napędzają pewne trendy. Może podam przykłady:

Lata temu jak na rynek wprowadzano modyfikowane mleko dla niemowląt naukowcy zarzekali się, że mleko matki to tak właściwie to ono nie przynosi korzyści, a nawet szkodzi. Po kilkudziesięciu latach, jednak mleko matki najlepsze.

Masło i margaryna.
Przyjęło się kiedyś, że masło, te prawdziwe jest szkodliwe i to margaryna powinna zastąpić nasze smarowidło. Tłuszcze roślinne są takie ważne i zdrowe itp. itd. i wogóle cholesterol to jest be! A gówno prawda ostatnie badania wykazały, że to właśnie tłuszcze zwierzęce są ważniejsze i zdrowsze dla naszego organizmu.

Papierosy.
Był okres, kiedy naukowcy uważali, że palenie papierosów NIE MA NEGATYWNEGO WPŁYWU NA NASZE ZDROWIE. Dziś wiemy, że tak nie jest.

Marihuana.
Zdania naukowców są tak rozbieżne, że chyba nie muszę mówić.

Musisz sobie uzmysłowić, że coś co jest UDOWODNIONE NAUKOWO nie jest racją ostateczną i stałą.
Człowiek nie jest alfą i omegą i cały czas się uczy.

Ah.. no i co do tych moich dwóch posiłków. Za tym, że powinno się jeść rzadziej i lepiej też stoją badania naukowe. Ja tego nie wymyśliłem i nie jestem tą reprezentatywną grupą.


Odpowiedz
Cytat
Grihikt
Dołączył: 25.08.2016
Poker Player

Sieeeeeeeeeeemanko :)
Podoba mi sie pomysł dlatego chętnie dopomoge ile moge :D
2 tanie przepisy na pyszne jedzenie
2 makarony : Aglio e Olio, Carbonarra
+Aglio e Olio
- makaron spaghetti
- super drobne plasterki czosnku ( skrojone nożem lub przez tarke)
- 1 papryczka jesli lubisz aby danie miało temperament ( bez gniazda ( tzn bez srodka i tych nasion)) posiekana na plasterki o szerokosci 0.2-0.5 mm ( poprostu niech nie beda grube)
- oliwa lub olej. Tutaj livehack - wsyp pokrojone plasterki czosnku do oleju lub oliwy i po kilku godzinach masz zajebistą oliwe czosnkową
- parmazan - to danie UWIELBIA parmezan
- pietruszka, jej liscie cienko posiekane
PRZYGOTOWANIE

na patelnie wlej oliwe czosnkową tak by pokryła cały spod patelani (Agio e OLIO nie załuj jej :f_biggrin: ) razem z ząbkiem czosnku, posiekana papryczka, nastepnie szczypta soli, dzieki niej czosnek bedzie faaaajnie smakował, smażysz aż czosnek zacznie robić się złoty ( nie moge to byc ogien nastawione na maxa poniewaz czosnek sie spali, w skali twojej kuchenki rób to danie na mocy 7-8/10) dodajesz makaron ugotowany al dente, mieszasz, mieszasz, mieszasz. dodajesz posiekanej pietruszki, mieszasz, mieszasz i co ? GOTOWE :) bardzo szybkie danie, robi sie je w 4 minuty z gotowych produktów. makaron ląduje na głebokim talerzu, całość posypujesz pietruszką i na wszystko sypiesz sporo parmezanu, ponieważ oprócz szczypty soli na poczatku danie w ogole nie jest doprawiane. ( wstawiłbym fote ale nie wiem jak)
Carbonara
Makaron spaghetti
boczek pociety w plastry 1x2 cm
parmezan
jajko ( x 2)
Smażysz boczek na srednim ogniu, tak by fajnie wytapiał sie tłuszczyk, makaron gotujesz okolo 10 minut by był al dente, dodajesz do boczku, TAK bez odcedzania, bierzesz na chama szczypcami czy czym tam masz i ładujesz taki kapiący wodą z gotowania makaron dodajesz do smazacego sie boczku, jak dodasz cały makaron to dodajesz łyżke wazową wody z gotowania makaronu do smazacego sie boczku z makaronem, zapomniałem napisać ale wczesniej przygotowywujesz jajka parmezanem. do jakiejsc małej salaterki wbijasz jedno całe jajko i z 2 tylko żółtko, mieszasz, dodajesz garstke parmezanu i znowu mieszasz. na 1 porcje 40g parmezau wystarczy. sciagasz patelnie i dajesz jej chwile zeby ochłonąć. Robi się to po to by jajka sie nie scieły na patelni bo nie bedziesz miał sosu. no wiec jak zdjałeś patelnie z ognia to po minucie, polewasz makaron jajkiem z parmezanem, mieszasz, mieszasz. Wykładasz na gleboki talerz, sypiesz parmezan i pieprzysz, a kolejno zachwycasz się zajebistością dania ktore przyrządziłeś :) Mozesz dodać listek bazylii swieżej jak masz pod ręką, dobrze smakuje i łamie słony smak makaronu. SMACZNEGO :D


Odpowiedz
Cytat
txell2012 Autor wątku
txell2012
Dołączył: 12.06.2012
PokerStrategist

Siemanko Grihikt, dzięki za agio e olio, już mi ślinka cieknie :f_drink:

Do carbonary używam pieczarek i śmietany ;) zamiast boczku ofc ;p


Odpowiedz
Cytat
Zielony2009
Dołączył: 07.08.2010
PokerStrategist

seopaweu
Twój wywód trąci mi naukowym alfabetyzmem.
Powątpiewać ludzka rzecz tak samo jak się mylić.
Jednak mamy XXI wiek i jedyne czemu przyznaję rację to fakty udowodnione naukowo. Jeżeli będziemy powątpiewać w dowody naukowe na tej podstawie, że lobby/spisek/kiedyś się pomylili to jesteśmy o krok od płaskiej ziemi, glutenu i ruchu anty szczepionkowego.

Nie znam się a trendach żywieniowych, ale poglądy o nieszkodliwości papierosów sięgają lat 60. a to czasy kiedy kalkulatory miała tylko NASA więc to akurat kiepski argument.
Może jeszcze napiszesz, że kiedyś pewnik stanowiło, że Słońce krąży wokół Ziemi?


Odpowiedz
Cytat
txell2012 Autor wątku
txell2012
Dołączył: 12.06.2012
PokerStrategist

Hello

Wracam z miasta, muszę szybko hajsy zanotować, bo znów rachunków nie wziąłem. 3,65+3,60+2= 9,25

41,92/100

Kupiłem sobie blender, trzy lata się do tego zabierałem. Blender to podstawa w kuchni wegeteriańskiej.

Szybki przepis na dobry koktajl:

Składniki:

- 2-3 gałki lodów śmietankowych/czekoladowych
- 1 banan
- 300 ml mleka

Zmiksować. Bommmba.

:f_thumbsup:


Odpowiedz
Cytat
txell2012 Autor wątku
txell2012
Dołączył: 12.06.2012
PokerStrategist

Sto lat ich nie jadłem..

Kluski ziemniaczane z cebulą i twarogiem

Uff. Warto było czekać :)

Składniki:

- 10-12 średnich ziemniaków
- 2 cebule
- olej do smażenia
- 200-300g mąki pszennej
- 2 jajka
- twaróg
- sól

"Przaśnie i swojsko"

Sposób przygotowania:

Ziemniaki obieram, myję i ścieram na tarce na najdrobniejszych oczkach. Miąższ dokładnie odcedzam przez sitko nad garnkiem. Na dnie garnka w tym czasie będzie się wytrącał krochmal (polecam chwilę się nim pobawić, ma ciekawe właściwości :D). Trzeba odlać wodę, a krochmal wybrać i dodać do ziemniaków. Dodaję jajka i mąkę i łyżeczkę soli. Masa ma być dosyć sztywna. Gotuję kilka litrów wody z łyżką soli. Cebule kroję w ćwiartki, by usmażyć na oleju na brązowo. Na płaskim talerzu formuję dwucentymetrową warstwę ciasta i łyżeczką zgarniam kluski do wrzącej wody. Drewnianą łyżką delikatnie odrywam od dna te, które przywarły. Gotuję jeszcze 3-4 minuty po wypłynięciu. Klusek nie powinno być więcej w garnku, niż jedna warstwa. Wyławiam sitkiem nie dbając o dokładne odcedzanie. Dodaję cebulki z olejem i zimnego twarogu, lekko prószę solą.

:f_thumbsup:

porcji: 4-6
koszt: 2,5e
czas: 2,5h

Dosyć czasochłonne. U mnie w sumie wychodzi 3 dni, bo muszę czekać, aż mi się mleko zsiądzie i później twaróg schłodzi. Jakoś nie zauważyłem, żeby tu ktoś twaróg sprzedawał. To tarcie też nie należy do najprzyjemniejszych. Jak sobie o babci pomyślę to aż głupio się robi. Szacunek.

smak: 10/10
treść: 10/10
cena: 8/10

Obowiązkowe raz na jakiś czas.

PZDR _thumbsup:


Odpowiedz
Cytat