OK.. Degustator powiedział "dobre, grubiutkie" i to bez pytania.
Zatem ocena naleśników wzrasta do 11/10 w kategorii 'smak' i 'cena', ponieważ są lepsze bez jajek i tańsze o jakieś śmieszne grosze. Ale z jajkami możecie jeść, nie ma problemu.
Tak. Jestem wegetarianinem, broń Boże, nie weganinem. Mamy różne powody, aby nie jeść tego, czy tamtego, a ja to już w ogóle, chyba swoje własne. Od blisko trzech lat nie jem żadnego mięsa, ryb i owoców morza, które onegdaj stanowiły podstawę mojej diety. Mógłbym o tym dużo powiedzieć, ale nie chcę godzić w przyzwyczajenia i tradycje. Z tymi każdy w swoim czasie upora się na własną rękę. Naprawdę minęło bardzo wiele czasu i dużo się tu pozmieniało. Każdy szuka tego, co jest dla niego właściwe, bo tylko tak może się dowiedzieć, co jest dla niego najlepsze.
Żarty żartami, ale ten temat jest baaardzo głęboki i tylko na wyraźną prośbę, będę go poruszał w tym miejscu.
Gdybyście nie czuli mojego humoru, to musicie mi wybaczyć, bo pochodzę z Krainy Szczęścia, a to jest bardzo daleko stąd. Niezawsze się będę rozumiał ze wszystkimi. Nadaję na innych falach, choć umiem się dostroić. Niosę przekaz specjalnymi kanałami wprost do Twojego mózgu, zamykam go szczelnie, gdy spuszczasz powieki. Już nigdy stamtąd nie wyjdzie. Prościej będzie wydłubać sobie oczy, niż przestać patrzeć i czytać, dlatego nigdy nie pytajcie mnie o rzeczy, o których nie chcecie wiedzieć. Omijajcie miejsce, gdzie mówię sam z siebie, jeśli chcecie spać spokojnie, błogim i ciężkim snem.
Pozdrawiam



