Cześć, zdecydowałem się na zapis challenge'u żeby mieć mentalny bat nad sobą. Średnio 3x do roku wracam do poksa i osiągam zamierzony cel w 1-2 miesiące, standardowo wypłata itd, itp.
Sześć lat temu przez wypadek złamałem kręgosłup, byłem typem sportowca. Do dnia dzisiejszego moje zdrowie to wysoka wariancja. Rok temu mylna diagnoza raka kości, szpital, ostra nerwica. Wysyłali mnie do psychiatry, ale dałem sam radę. Nadal nie jestem w stanie wykonywać w pełni normalnej pracy, ale okresy optymalnego zdrowia są coraz dłuższe. Ostatnie dni to chwilowy downswing zdrowotny z symptomami Parkinsona i powrót do pracy ochroniarza na pół etatu po roku L4 :f_mad:. Kolejny test rzeczywistości, który już nie przytłacza a wzmacnia, dlatego rozpoczynam tym wpisem fazę pierwszą, najprostszą w moim przypadku czyli osiągnięcie krótkoterminowego celu. Utrzymanie i budowanie mentalnej i finansowej twierdzy będzie najtrudniejsze, ale myślę, że jestem na najlepszej drodze do tego, pierwszy raz od dłuższego czasu.
Dlaczego ambiwalentny? Ponieważ wiele razy odpuszczałem pokera, a jednak zdrowie zmuszało do siedzenia (czasem z bólem 10/10) przed monitorem i robienia tego co potrafię najlepiej w danym momencie i mimo wcześniejszego wypalenia dalej czerpię z tego radość.
Dlaczego nie praca zdalna w korpo? Kompletnie nie dla mnie, kolejna depresja gwarantowana. Na ten moment nawet te pół etatu bycia cieciem/recepcjonistą w dużym szpitalu daje mi spełnienie i jest to forma rehabilitacji.
Główny cel to posiadanie konserwatywnego rolla na nl100 i budowanie skilla/rolla w tradingu.
Gram tylko NL zoom, 2 stoliki, super agro BRM przynajmniej do nl10. Nie używam trackera do nl50.
Start jak w tytule 16.99$. Wliczam RB i LB. Mniejsze wypłaty po drodze do celu.
Szacowany czas to połowa grudnia.
Enjoy, jesteście ważną częścią mojej drogi do pełnego zdrowia i wyjścia z marazmu życiowego