Znowu te spiny?
1. do tej pory zagrałem może z 300 spinów
2. zaczynam z bankrollem 30$
3. stawki początkowe 0.25$
4. na początku gram tylko 1 stolik
5. cel początkowy: zagrać 50 spinów do 16 maja
6. pierwsze 50 spinów gram wg własnych umiejętności
7. codzienny update
8. analiza najrzadziej co 3 dni
9. budowanie strategii po pierwszych 100 spinach, na podstawie filmów spin&go, HU, 6max HT
10. w nieodległej przyszłości przeczytanie the poker mindset
falstart; z gry jestem raczej zadowolony, niestety karty nie pomagały.
cel 11/50
itm 3/11
wynik -3bi
jutro będzie lepiej
cel 23/50
itm 6/12
wynik 0bi
12 razy x2. na pewno dało się zagrać lepiej, były min. 3 spore błędy +trochę się wpieniłem kiedy na chipleadzie wywaliło mi neta na 10 minut
w sumie nie mogę się doczekać kiedy zacznę się uczyć gry
jutro w planach 13 gierek + freerolle z promocji i main event czyli BronzeStar+ Weekly ^^ w zeszłym tygodniu w tym turku byłem 26/13k toteż tym chętniej go zagram. do jutra!
cel 30/50
itm 1/7
wynik -5bi
bez sensu - wczoraj kiepska dystrybucja i 12x x2, dzisiaj 2x x6, 1x x4 i sporo top range, a prawie wszystko umoczyłem. były niby dwa coolery, przegrane flipy, ale z dzisiejszej sesji wyszedłby niezły materiał pt. "jak nie grać". że jestem rybą to wiem od dawna, ale dziś pierwszy raz od dawna stiltowałem. powodem nie tyle był poker co strasznie zamulający i komputer i internet, dlatego uznałem, że dalsza gra dziś nie ma sensu i muszę najpierw przygotować narzędzia do pracy. aha no i nici z analizy bo właśnie zauważyłem, że po ostatniej aktualizacji hm2 odznaczyła się opcja zapisywania historii rąk.
na szczęście mam jeszcze ponad 100 buyinów do przegrania
cel 50/50
itm 10/20
wynik +6bi
mogło być jeszcze lepiej, ale wpadły jakieś badbeaty i przegrane 60/40, mnożniki poniżej średniej, ale jestem zadowolony bo grałem o niebo lepiej niż wczoraj. po 50 grach overall 40% itm, -2bi, oczywiście to żadna próbka. na pewno muszę się sporo poduczyć, zwiększyć agresję, zredukować liczbę herocalli i częściej foldować bo tutaj agresja przeciwnika oznacza, że przeważnie coś ma. plany i cele na nadchodzący tydzień:
1) w dalszym ciągu 1 stolik, pełne skupienie na grze, pełne przygotowanie do gry (ustawiony hm2, obczajka przeciwników na opr, uruchomiony excel i equilab)
2) w razie gorszej dyspozycji odpuszczam grę danego dnia
3) po każdym spinie oceniam kondycję psychofizyczną (to zabawne, bo stawki zerowe, a jednak czuję adrenalinę ponieważ chcę, żeby wyniki były miarodajne)
4) ogarnięcie hm2 bo coś szwankuje od paru dni
5) min. 100 spinów 16-22 maja
6) ustalenie planu nauki
7) obejrzenie min. 2 filmów szkoleniowych
8) rozpoczęcie the poker mindset
9) analiza min. 1 rozdania z forum dziennie
10) przeprowadzenie choć 1 analizy
rezygnuję też z codziennych podsumowań, ale póki co postaram się coś wrzucić raz na 50 spinów + jakieś podsumowanie tygodnia w niedzielę
pierwsza sesja w nowym tygodniu dość kiepska
cel 12/100
itm 4/12
wynik 0
początek ok, zagrałem dość dobrze pierwsze 6 spinów, niestety potem nastąpiło rozkojarzenie i ostatnie 6 spinów z rzędu przegrałem. łącznie popełniłem może 3 duże błędy, do tego cooler, i 3 przegrane 60/40 za sporą liczbę żetonów.
plusy sesji:
+otwarte wszystkie wspomagacze
+dużo więcej agresji
+nieco lepszy adjust do przeciwników
minusy:
-w pewnym momencie męczyłem się na x2 z gościem który uparcie foldował do moich pushów za ef. 3bb przy moim massive chipleadzie i przyszło mi do głowy, że to nie dobrze dla potencjalnego $/hourly: od tej pory zacząłem brać bardziej wariancyjne spoty (w całej sesji), grzebiąc edge nad przeciwnikami - muszę skorygować to podejście
-po 3 przegranych z rzędu spinach zrobiłem break, ale niewiele zmienił w mojej grze: nieco ochłonąłem, ale wolałem dograć założone minimum tego dnia, niż odpuścić swoją B-game
poza tym zacząłem poker mindset, może niedługo będę w stanie powiedzieć coś więcej o tym, obejrzałem 1 film i naprawiłem hm2, do tego przegrzebałem sporą część blogów ze spinów i na szybko przejrzałem ręce z dzisiaj (daleko temu do analizy z prawdziwego zdarzenia). coś tam się dzieje, ale wciąż bez ładu i składu.
co do wariancyjnych spotów (tj wg jakichśtam starych tabelek [być może zamienie je na nasha]) to powiedzmy sobie tak:
10/20: do ef. 8bb
15/30 do ef 6bb
20/40 do ef. 5bb
30/60 do ef. 4bb
powyżej - zależnie od przeciwnika
a skarabeusz toczy gówno?
po trzech przegranych z rzędu to trzeba na spinach snapować register bo to jest NIC. przegranie 10 z rzędu na dobrym cev zdarzyło mi się wielokrotnie a ja mam małą próbkę.
spiny mnie zmęczyły. duża wariancja, dziwaczne spoty, bankroll stał w miejscu, dlatego po wyrobieniu czterech bonusów od wpłat przestałem kręcić kołem.
jakiś czas temu podjąłem decyzję, że regularnie poświęcam czas pokerowi maksymalnie do końca 2017 roku, o ile nie będzie naprawdę satysfakcjonujących wyników.
w związku z zakwalifikowaniem się do premier school poker league musiałem ugrać 50vpp w ostatni dzień czerwca, aby załapać się na właściwy pułap nagród. toteż, mając dość spinów oraz żeby zmniejszyć wariancję zagrałem cash.
od momentu zarejestrowania na strategii zagrałem, sumując historię ze wszystkich lat i roomów, na pewno nie więcej niż 10k rąk w grach gotówkowych. sesja vpp oriented była zatem również sesją zapoznawczą. grałem nl5 sh zoom i po 1,2k rąk miałem lekko ponad 5bb/100. pomyślałem sobie, że to spoko na początek skoro wcale nie kumam specyfiki tego formatu, a w kontekście podjętej jakiś czas temu decyzji, że moja przygoda z pokerem kończy się z początkiem roku 2018, o ile nie odniosę naprawdę satysfakcjonujących mnie rezultatów, upatruję w grach stolikowych szansy na co najmniej powrót frajdy wynikającej z gry. powrót frajdy, bo, choć ciężko się przyznać, pomimo ponad półtorarocznej przerwy jestem uzależniony od klikania.
plan na lipiec opiera się na paru filarach:
-staram się grać jak najwięcej w premier school league, robiąc jak najwięcej notatek i rejestrując informacje dotyczące wszystkich turnieji, które się odbyły
-próbuję równocześnie zbudować bankroll na freerollach na party i 888, gdzie zostały mi jakieś marne grosze
-wykorzystuję wszystkie tickety na p* jakie wpadły w ostatnim miesiącu oraz gram wszystkie vip freerolle
-bez wielkiej presji zaczynam uczyć się gry cash, stawiając sobie za cel ugranie 150 vpp na nl2
efekty są raczej niesatysfakcjonujące, ponieważ:
-mam zabójczy okres w pracy, tak jak zawsze pracuję za dwóch to ostatnio śmiało mogę powiedzieć, że robię za trzech i jeszcze trochę
-rozwój kariery i nowe możliwości w pokerze powodują drobny dysonans
-na początku lipca dodatkowo podjąłem współpracę strategiczną, z czego bardzo się cieszę, ale pochłania to dużo czasu i energii
-początek lipca przeznaczyłem na reorganizację zasobów pokerowych i poszukanie dodatowych, poza strategią ścieżek rozwoju
realia są takie:
-w premier skill league 60% czasu gram padakę, a 30% czasu dostaję suckouty
-na 888 regularnie zarabiam po 0,30$
-przez 20 dni ugrałem zawrotne 11,50$ na party...
-pierwszą sesję cash zagrałem wczoraj
-na razie mam 25vpp
ewidentnie zaczynając ten miesiąc wiązałem spore nadzieje z premier skill league, ale taki mix ultraszczurów, przyzwoitych regów, mojej kiepskiej gry i słabiutkiego wolumenu sprowadza mnie na ziemię i każe przewartościować priorytety. przyszły miesiąc będzie to zatem prawdopodobnie, niezależnie od wyniku zupełne odpuszczenie ligi na rzecz cash, co pozwoli mi zaoszczędzić min. 8h w tygodniu.
moim celem jest przede wszystkim udowodnienie sobie, że potrafię BARDZO DOBRZE zaplanować swój rozwój w jakiejś dziedzinie, która mi odpowiada i go realizować, a także, że radzę sobie z odpuszczeniem perspektywy na jakąś dziedzinę i wejście w nią z zupełnie świeżym umysłem. tym dla mnie ma być cash. nawet jeśli miałoby to trwać tylko do końca bieżącego roku (dzięki, kurwa, kaczofanom).
postaram się pisać częściej niż raz na 2 miesiące.
aktualnie 30bb/100 po 1,7k hands nl2 sh zoom.
proszę o przeniesienie bloga do działu "różne"
dziś pierwsza testowa sesja z trzema stołami zoom, niestety B-game, ale należało się tego spodziewać - nie opanowałem jeszcze podstaw na tyle, żeby mieć łatwą gierkę na trzech zoomach, plus wychodzi zmęczenie po ostatnich długich dniach. co prawda moja b-game szła dokładnie na break even, ale dwa spoty w których zostałem wysuckoutowany sprawiły, że zakończyła się sporym minusem -25bb/100 po 500h. na pewno muszę bardziej uważać postflop na limp/calling stations (połamany topset z flushdrawem po izo 5x) i bardziej przyglądać się stackom (jakiś cwaniak na BB flatnął najpierw 3beta za 8bb ze sb, a potem flatnął mojego 4beta za 26bb z Q9o i ofc złamał mi asy - miałem na niego psb na flopie, ale zagrałem niższy sizing (62%) bo nie przyjrzałem się wielkości jego stacka). od jutra dalej podstawy i dopóki nie będę regularnie generował profitu na w zoomach nie wchodzę na trzeci.
dodatkowo zauważyłem u siebie tendencję do luźniejszych sprawdzeń postflop i głupich blefów na początku sesji, muszę to zwalczyć. na szczęście nauczki na nl2 kosztują wyśmienicie mało
mam nadzieję jak najszybciej ugrać te pozostałe 120 vpp i wziąć się dalej za naukę, dzisiaj w zasadzie niczego (poza doświadczeniem) się nie nauczyłem
dziś analiza, ale nie pokerowa tylko tego jak rozlokowuje aktywa.
punktem wyjścia są komentarze #137 i #138 jakie napisałem pod artem Pstrategy: Ustawa hazardowa przyjęta przez rząd
mój plan, aby nauczyć się zarządzania procesem edukacji ma wciąż dużo sensu, ale może okazać się zupełnie bezużyteczny. nie łudzę się, że przez najbliższe 5 miesięcy wejdę chociażby na shoty nl50, nie przy moim volume. zatem czy jest sens inwestować najcenniejszy zasób - czas - na edukację pokerową, a co za tym idzie na pokera w ogóle? w kontekście zmian politycznych w Polsce i sytuacji polityczno - finansowej na świecie dalsza gra w pokera wydaje się być inwestycją bardzo wysokiego ryzyka.
Mam na sprawę mocno inny pogląd niż wczoraj, bo poczytałem sobie o tendencjach inwestycyjnych i generalnie nic nie wygląda różowo, poza inwestowaniem w siebie - nowe umiejętności, pogłębianie wiedzy. Również dlatego, że dziś robiłem w pracy coś zupełnie nowego - jestem konstruktorem, a dziś przez cały dzień prowadziłem badania (nie wprost konstruktorskie). Mimo, że nie odniosłem jakiejś porażki, powiedziałbym, że poszło nawet dobrze jak na zasoby jakimi dysponowałem to cała sytuacja uświadomiła mi jak niedoskonałe są moje procesy wglądu, dynamicznej analizy nowych danych, czy nawet przygotowań do nowego zadania, o którym nie mam bladego pojęcia (wiedziałem tylko jak brzmi pytanie, które wymogło na mnie badania).
Dodatkowo wpadłem dziś na doskonały pomysł na moją dalszą karierę. W ogóle to był bardzo owocny we wnioski dzień, ale mam wrażenie, że pytań i problemów do przeanalizowania mam 3 razy więcej niż wniosków, a 10 razy więcej niż rano.
Opacznie zrobię wprowadzenie w podsumowaniu - po głębokim kryzysie personalnym, z którego dopiero wychodzę, po jakichś dwóch latach dopiero ponownie wróciła mi chęć do życia, a co za tym idzie rozbudziła się moja ogromna ambicja i niebotyczne wręcz oczekiwania od życia. Aby osiągnąć sukces o jakim myślę (z premedytacją nie używam tu słowa "marzę") już w tym momencie nie mogę sobie pozwolić na bezsensowną oraz długoterminową alokację zasobów. A wiem, że w moim przypadku potencjalne roi z gry w pokera jest względnie bardzo niskie.
W najbliższych dniach muszę odpowiedzieć sobie na pytanie czy chcę się dalej uczyć gry w pokera, prawie jedynie ze względu na nabycie doświadczenia w zarządzaniu rozwojem w "nowej" dziedzinie (de facto odmianie, ale nie ma to w tym punkcie większego znaczenia). Z pewnością chcę wywiązać się z obietnic złożonych w grupie wsparcia strategicznego i kurwa wykorzystać te zdobyte tickety, bo chociaż spazzuję w nich jak pojebany to wolę zespazzować niż żeby przepadły.
Boże, co za kretyn ze mnie
Zespazzowałem te tickety, dostałem nowe, sick
Z ostatnich wniosków, nie zacznę swojego biznesu przez najbliższe 2 lata, poświęcę nadchodzące 5 miesięcy na naukę gry. Efekty zawsze mogą pokazać się w grach live. Rozpocząłem zapisywanie planu nauki, udostępnie go jak skończę.
Rozpocząłem nowy projekt w pracy na własną rękę, pod enigmatycznym kryptonimem u_ghost_#00x szczegóły wkrótce.
Mam też parę nowych przemyśleń, postaram się skrobnąć coś ev+ do końca tygodnia. Życzę szanownemu Państwu rezultatów, pogody i panienek topless.