kropka. w nocy poczytam
Napisane przez Kaczmarol
kropka. w nocy poczytam![]()
W nocy podczas pracy w wolnych chwilach to ja czytam Twój blog od początku :fdrink, jestem na 23 stronie z 33
Redmobile: czytam Twojego bloga od jakiegoś czasu i jest super, miło, że do mnie zajrzałeś, jesteś tam mile widziany.
GL w Pardubicach
Napisane przez szczelon
Napisane przez Kaczmarol
kropka. w nocy poczytam![]()
W nocy podczas pracy w wolnych chwilach to ja czytam Twój blog od początku :fdrink, jestem na 23 stronie z 33
(jakies glupoty)
No shit że Ci się chce
Hej, dzisiaj mam wątpliwości odnośnie 2 rąk.
1. SF 10 Left. Przeciwnik grał ostatnie 5 rozdań, nic o nim nie wiem, mam 14 rąk. Był mega bigiem ale na flipy przegrał 3 rozdania, potem 2 otwierał bez sprawdzenia. Ja tu walcze o stack, więc k9 nie zrzucam. Z czym minimalnym powinienem tu wrzucać?
PokerStars - $2.28+$0.22|1000/2000 NL (9 max) - Holdem - 5 players
Hand converted by PokerTracker 3
BTN: 23,541.00
SB: 26,420.00
Hero (BB): 22,562.00
UTG: 38,916.00
CO: 33,169.00
BTN posts ante 200.00, SB posts ante 200.00, Hero posts ante 200.00, UTG posts ante 200.00, CO posts ante 200.00, SB posts SB 1,000.00, Hero posts BB 2,000.00
Pre Flop: (4000.00) Hero has K♠ 9♥
fold, CO raises to 4,000.00, fold, fold, Hero raises to 22,362.00 and is all-in, CO calls 18,362.00
Flop: (46724.00, 2 players) T♦ 3♥ 2♥
Turn: (46724.00, 2 players) 6♥
River: (46724.00, 2 players) 6♠
Hero shows K♠ 9♥ (One Pair, Sixes) (Pre 27%, Flop 18%, Turn 27%)
CO shows Q♠ K♦ (One Pair, Sixes) (Pre 73%, Flop 82%, Turn 73%)
CO wins 46,724.00
No i ręka nr. 2
SF 16 (chyba) left Koleś strasznie nitował by dostać się do kasy, Time bank itd. Czy ja mam tu 100%, czy powinienem się jednak ograniczyć?
PokerStars - $2.28+$0.22|800/1600 NL (9 max) - Holdem - 6 players
Hand converted by PokerTracker 3
CO: 28,766.00
BTN: 13,260.00
SB: 6,325.00
Hero (BB): 16,137.00
UTG: 18,858.00
MP: 61,262.00
CO posts ante 150.00, BTN posts ante 150.00, SB posts ante 150.00, Hero posts ante 150.00, UTG posts ante 150.00, MP posts ante 150.00, SB posts SB 800.00, Hero posts BB 1,600.00
Pre Flop: (3300.00) Hero has 6♣ 3♦
fold, fold, fold, fold, SB raises to 6,175.00 and is all-in, Hero calls 4,575.00
Flop: (13250.00, 2 players) 7♦ 6♠ 7♠
Turn: (13250.00, 2 players) 7♣
River: (13250.00, 2 players) 2♣
SB shows A♦ Q♦ (Three of a Kind, Sevens) (Pre 66%, Flop 30%, Turn 18%)
Hero shows 6♣ 3♦ (Full House, Sevens full of Sixes) (Pre 34%, Flop 70%, Turn 82%)
Hero wins 13,250.00
1. ciężko jedno znacznie określic czy masz FE, wolałbym raczej unikać rąk off, wrzucał bym jeśli przeciwnik był bardzo aktywny i uważasz, że potrafi r/f to ok, pewnie nie zrzucałbym Ax, Kto, K5s, Qto, Q8s, jto, J8s, t9o, t8s, 98s, 97s+, 86s+, 75s+? ciężko jedno znacznie określi na prawdę zależy jak dużo on otwiera i ile pasuje
2. Sprawdzałem w wizardzie i zagranie będzie profitowe jeśli przeciwnik pushuje uwaga 90%, jednak praktycznie jeśli przeciwnik pushuje nawet dosyć mało 30-40%, to nie tracisz na tym callu w long dużo żetonów (około 200-300) . Należy również pamiętać, że taki call robi Ci Future EV, przeciwnicy raczej będą bać się na Ciebie pushować bo i tak sprawdzisz, więcej walków itc. Każdy kij ma jednak dwa końce i jeśli przegramy to mając miejszy stack na późnej pozycji będziemy musieli być bardziej tight. Warto zastanowić się jednak jaki mamy stack i czy te 8k jest nam tutaj super potrzebne. Dlatego byłbym raczej za sflodowaniem w tej sytuacji i graniu allin w następnych rękach. Nie widzę również nic złego w sprawdzeniu i próbie zbudowania monster stacka z szalonym image, gdy już jesteśmy w kasie i nie mamy nic do stracenia. Kwestia indywidualna
Jak sie coś pierdoli, to już po całości. Pardubice miały być odskocznią, stres minie, odpoczne, poznam fajnych ludzi, pozamiatam w pokera. No i chuj, nic z tego nie będzie. dzisiaj rano była nawet komenda: Ruszysz sie gdzieś redmobile, to masz pewny wypad na Filipiny i już do końca życia będziesz robił fajne fotki i walczył z zasięgiem netu. Robienie z unią jest jednak koszmarem, a ja właśnie wpadłem w epicentrum (niestety nie oko cyklonu) działań negatywnych. Tak jak wcześniej pisałem, moge mieć BR na stawki 1-2k spokojnie, lub wjebać jeszcze większy. Nic to, wygram dzisiaj w lotto i do Pardubic pojade limuzyną:)
Zdecydowałem sie jednak jechać jutro, wziąć kompa, popracować po drodze i w niedzielny wieczór wracać do kraju nadrabiając zaległości. Jak znam życie, to nic nie zagram, chyba, że jakieś stawki zrodzą się poza turniejem ( pecha mam i wszystkie miejsca będą zajęte, w nocną turbine nie wierze, ale chciałbym przytrzeć crimowi nosa:))
Przyjade, poznam, popije i wróce, takie życie:(
Smutno, ale co robić. W pokerze bez zmian, coś wygrywam, coś przegrywam, jedyna nowość, że sobie 15 dodaje i uważam, że jest to ev+. BR przejmować sie zbytnio nie musze, poziom niższy niż na 2,5 więc co, trzeba grać. Dzisiaj nawet sytuacyjnych rąk nie było, ostatnie Crim wytłumaczył mi racjonalnie i po zastanowieniu zgadzam się z opinią.
Musze się po prostu wziąć w garść i zacząć multitablować, bo nie gram na końcu źle, mało tego, ROI pokazuje, że nawet całkiem dobrze gram, ale to jest zabawa, odstresowywacz. Niektórzy mają "kulki" a ja pokera. Gdybym i przy tej grze miał się stresować to dramat. Kto z "czytaczy" jest/będzie w Pardubicach? Stawiam browara (bo mi Crim obiecał henessy, stać mnię więc:)
Kompa biore, jutro relacja z polskiegobusa, potem z miejsca i powrotu, nie życzcie mi szczęścia:)
Napisane przez redmobile
.... Crim wytłumaczył mi racjonalnie i po zastanowieniu zgadzam się z opinią.
Musze się po prostu wziąć w garść i zacząć multitablować, bo nie gram na końcu źle, mało tego, ROI pokazuje, że nawet całkiem dobrze gram, ale to jest zabawa, odstresowywacz ...
Multitabling nie jest zły, więcej prawidłowych decyzji, ale już gdzieś to czytałem, zamieniasz się w robota, decyzje podejmujesz automatycznie bez oceny sytuacji i obserwacji. Raz to jest złe, raz dobre. Wolę grać 18-20 stołów w kaskadzie niż 9 stołów obok siebie. Co do zabawy i odstresowacza w pokerze to jest dobre podejście, masz mocny mindset, ja pracuję nad tym, ale jak mam dużo stołów to nie mam czasu się denerwować
Szczelon, masz racje, nie jest zły, ale cholernie nudny:) Więcej radości jednak sprawia rozkminka nad zagraniem po obserwacji gry danego gracza, na danym stole dłużej. MT nie masz takiej możliwości i suche staty zostają.
No to jade sobie do Pardubic, w tej chwili zbliżam się chyba powoli do Wrocławia. Pierwsze przemyślenia:
Polskibus jest zajebisty! Jak nie będę miał racjonalnego kosztowo połączenia lotniczego, to od dzisiaj biore PB. Jest słaby net, to prawda, ale jednak jest. Grać na nim nie można i lagi zjadły mi 2 stack na 35 left:) Ale można przeglądać poczte, pracować itd. Jest czysto, autobusy są naprawdę fajnie, klima nie mrozi a chłodzi. Kierowcy przemili a fotele wygodniejsze niż w 80% linii lotniczych. Szczerze polecam!
Za to PKP kolejny raz pokazuje mi swoje rogi. Poszedłem do kasy, oczekiwanie od zagajenia Dzień dobry- to jakieś 12 min i....
Pan chce z dopłatą?
-Jaką dopłatą?
(po 1,5 minucie zaglądania do kompa/zeszytu/rozkładu)
No, z dopłatą na kuszetkę lub sypialne.
-Ile kosztuje ta przyjemność?
65 złotych kuszetka i 45 sypialny /lub odwrotnie, nie pamiętam teraz/
-To ja poprosze ten za 65
/kolejne 4 minuty i pani niespodziewanie/:
Nie moge panu sprzedać, moge tylko bilet, pan sobie z konduktorem na miejscu zagada i on panu sprzeda.
-No to poproszę ten bilet zatem
305 zł się należy
No i tu mnie szlag trafił, bez miejscówki, bez dopłaty za cokolwiek. 3 razy więcej niż bus, Irracjonalna kasa, bo mam doświadczenie w międzynarodowych pkp i raz na ślub do Budapesztu spóźniłem się bo 9 godzin później pociąg dojechał. "świadkowie na tym ślubie musieli być z łapanki, nie wybacze tego pkp/.
Wracając do busa, to chyba nie jade sam do Pardubic, jak net zbiera większego laga, to nagle w autokarze odzywają się dzwonki czasowe P*:) Fajnie!
Skoro jednak mam być w Pradze o 6 rano, a Pardubice są tylko 100km od Pragi, to zdecyduje się chyba na poranny trip Hradczanami i mostem Karola. Nie będę zrywał ekipy o świcie skoro pierwsze SNG odpalają w arenie o 16.
Nie wziąłem jednak pod uwagę, że do obcego kraju jade. Nie mam pojęcia gdzie bus staje, jak to daleko od stacji kolejowej i starówki, nie mam żadnego planu itd. Na dobrą sprawe nawet, to nie wiem, czy mam roaming na tym numerze odpalony. Wiem jedynie, że kupiłem chyba ostatnie 2000 czeskich koron w Warszawie (w 3 kantorach byłem) i jak nie wydam na knedliczki to coś tam zagram jednak;)
Pochodziłem troche po Pradze, naprawdę piękne miasto. Jako, że nie mam ze sobą mapy, to polegałem na przechodniach. Czesi są jednak odjazdowi, o 6 rano podchodze do jakiś 2 małolat, obie na oko 16 lat, obie z fajkami w dłoniach. Podchodze, pytam i czuje, że to jednak nie są papierosy:) Zielono jest w tym mieście, zielono od rana. Doszedłem na starówkę, ludzie przy piwie, z winami w rękach siedzą na ławkach. Żadni tam menele, normalna, uśmiechnięta młodzież. Nagle patrze, a 2 kolesi robi sobie na parapecie kamienicy (stary rynek, centrum!!) grubaśne kreski i jak gdyby nigdy nic wciągają sobie (7 rano!). Chyba polubie ten kraj.
Siedze sobie teraz w Pendolino do Pardubic, jest prąd, jest całkiem szybkie wifi, tylko widoki za oknem takie same jak u nas.
Ekipa się rozkręca, Piwosz szipnął coś tam wczoraj na SNG Arenie, Crim pół nocy prasował podobno ubrania na dzisiaj (po cholere ja się pytam, i tak Fenka w białej koszuli nie przebije /fryzury tak wymyślnej też sobie nie zrobi, z wiadomych względów;)/)
Musze kontynuować lekko pijacki tryb, bo jak zbastuje, to mnie dopadnie nieprzespana nocka. Browary KRAJOWE jeszcze w torbie są, damy więc rade.
Ja pierdole, nie wiem co napisać.
Generalnie jest taka jazda, że robi mi się słabo. Zanim zaczne opowieść o wczorajszym dniu kilka faktów o naszym teamie:
Szipnięta night turbinka - jakieś 5 koła na pln
2 szipnięte areny
8 miejsce w turbince
15 miejsce w celebrity (jakieś 1,5k)
No i kurwa tak ma być!
Do domu (akademika) wróciłem około 9 rano, caaaałą szerokość chodnika zajmując. Będę pisał impresjami bo wczorajsze 15+ browarów, jakiś litr JD i wódka zrobiły mi z mózgu sieczke:)
Obudziło mnie walenie w drzwi Crima i okazało się, że mamy 50 min na wymeldowanie się i załapanie do deepa dzisiaj. Bez ciebie (śniadanie!) nie ide pomyślałem. Nie gram więc turbinki i siedze nad piwem pisząc to co pisze:)
Plan na dzisiaj to ZNISZCZYĆ sng arene. Wczoraj było tyle śmiechu przy grze, że musze to poczuć ponownie. Edge nad przeciwnikami jakieś 1000% silnia. Szkoda, że grałem z Crimem i Celebesem przy stole, bo te light 4 bety AI śmigały cały czas.
Najfajniejszy był crim, który nitował pierwsze 15 rąk, potem jak zaczął wsówać to wreszcie pajac skrócony prze ze mnie sprawdził i DOSZŁO;) mu z AT na pewne Crimowe 95o:)
Wczorajsza podróż z Pragi też ev+ kupiłem bilet za jakieś 100koron, przyszedł konduktor i okazało się, że mam dopłacić za rezerwacje i coś tam z 300koron, machnął ręką i powiedział next time:) Dojechałem więc w królewskich warunkach:)
Fenka poznałem, fajny gosciu, ale troche speszony, że podszedłem przywitałem się i zacząłem rozmawiać, cóż.. nie każdy czuje się się dobrze w roli gwiazdy a Fenek to jednak mój idol.
Około 5 czy 6 zaczęliśmy łoić z tymi czechami, jakieś szipnięcie sanday milion oblewali, był ten zdobywca branzoletki (swoją drogą mega gracz, szipnął też wczorajszy team event, no i generalnie ogarnięci gracze tam byli, więc omaszka w ciemno w takim gronie zawsze ważna i do przodu:)
Nie wiem co będzie jutro, bo prosto z pociągu idę do pracy i będę mega skacowany.
Piwoszek ma każdą gre w kasie, BSNT szipnął sporo, dzisiaj więc dzień crima, nie ma to tamto. Ja dopijam browara, odpalam 15 a potem jak wreszcie otworza sng arene ide tam powybijać wszystkich.
Dobrze jest!
Tak się wczoraj nawaliliśmy, że około 6 rano bsnt ogrywał na grubą (lol!) kasę zdobywcę jedynej (dla czechów) branzoletki WSOP. Grali w papier nożyce kamień, serio! Co pamiętam to była jeszcze omaszka na wódkę (Hi i Low musieli pić za wszystkich) i na stole strit, full i nagle koleś budzi się ze strit flashem, pospadali niektórzy z krzeseł.
Naprawdę pijany jeszcze jestem, mocno pijany ale już po prysznicu:) Jakieś 3-4 piwa przede mną by zacząć grać.
Qr.a, ale macie tam ubaw.
Next time też tam będę, impra przednia jak za małolata :fdrink
GL dzisiaj :nh
Polecam, fajnie się z regami z Polski, generalnie jest zajebiście. Teraz siedzimy z czechami z wczoraj i napierdalamy online:) Gadki na temat mtt są boskie bo ich angielski miażdży:)
Styl pisania bez ładu i składu, ale przez to jest taki, że chce się to czytać :D!
redmobile... Mam taką rozkmine... Kim Ty u licha jesteś? Pojawiasz się znikąd, bo roku po rejestracji na forum miałeś zaledwie jednego posta. Myślę sobie "O, jakiś random gambler postanowił założyć bloga... To może być dobre!". A okazuje się, że choć piszesz, że gry nie ogarniasz to shotujesz 8semki i 15stki, na których mój roll nie stanął jeszcze ani razu. Znasz wszystkich, wszyscy znają Ciebie. Myślałem, że się trochę orientuje w tych forumowych ekipach, a o istnieniu jakichkolwiek Home Games czy kanale na TS'ie nie wiedziałem... Do Pragi wybijasz z zajebistą ekipą. Serio... Kim Ty u licha jesteś :D?
Za rok jak się spotkamy w Pradze masz u tyle litrów wódki ile zdołasz wypić!
Ziom, styl pisania jest jaki jest bo w kurwe pijany tu jestem cały czs:) Dzięki za dobre słowa. Jaja są, bo mentoruje właśnie czechowi, który napierdala jakieś mtt (ten co szipnął SM ostatnio) jaja dlatego, że koleś słucha i kiwa głową stosując sie do rad najebanego randoma:))
Jestem lekko obrażony na reportera PS, najpierw pomylił bsnt z jamimś czechem, potem napisał mu odnosnie mikrej postury, a wczoraj nie zanotował szipnięcia night turbo wtf? Liczą sie tylko black membery i diamenty? Zwykły brąz jak ich poskłada to nie jest wart uwagi?
6 piwo od 13 i zaczynam wreszcie dobrze sie czuć, arena sng nie idzie jak powinna, gracze zesrani i walju jest w każdym zagraniu, traktują jak agro małpe i powiem to z przekąsem chuj im w dupe:).
Graliśmy z MTZK i wsunął z utg z 55 ja izi izolacja z damami, siedzimy razem, gadamy, ja na bb olinuje się z każdą ręką (ostatnia 63o:)) No i nagle ja ba bb, mam dychy i koleś podbija, polak, raczej ogarniający, no to ja mu push z intencją koluj mnie głąbie z tym aj, asy pokazał.
Odrobie to jak skończe czechów uczyć grać / generalnie zajebiste uczucie jak koleś z szipniętą sm i średnim angielskim chłonie wszystko co mówisz, nawet odpala wizzarda a potem z podziwem patrzy i mówi, że się o 1% pomyliłeś, polecam- do tego płaci za kolejne browary- czesi to fajny naród/
Team gra deepa, przychodzą na przerwe i cały czas na początkowym stacku, nie jest źle bo nikt nie odpadł.
Jeszcze z 2 piwa i odpalamy z MTZK 35' albo jakieś grubsze mtt, jak sie bawić to sie bawić.
Czemu was nie ma w pardubicach? Tyle kasy leży na ulicy:) Czescy prosi to jednak firma jest, idziemy najpierw coś zjeść. Zdam relacje jak nie oadne
Jakiś grind area sie zrobił, dookoła z 20 czechów napierdala mtt, nie znam języka, ale ide w zakład że jakiś czip damping jest uskuteczniany;)
Crim odpadł, set 9 na strita nie jest złą wsówką, reszta dalej gra. Zjadłem tradycyjne czeskie danie czyli lazanie, pyszna była ale niestety przyniosła bedbita czyli zjazd fizyczny.
Nie pije już piwa dzisiaj, płynnie przeszedłem do ginu a w planach za godzine, może półtorej jest kolejna butelka JD.
Od godziny trwa damski event, nie wszedłem zobaczyć co i jak, ale za Śróbkę trzymam kciuki, bardzo sympatyczna laska i na dodatek nieźle rozkminia, konkurencji raczej nie będzie miała więcej, choć wczoraj w celebrity na 15 left ostała się laska właśnie z teamu "celebrity" (takie skojarzenia z nią,16 lub 17 left pusz na 6bb z utg, wszyscy insta fold a ona miny, krzywi się, wierci, przewraca oczami i ostentacyjnie odkłada karty mówiąc coś po czesku do siedzącego obok kolesia, istna gwiazda;) Pytałem Piwoszka jak grała wcześniej, ale chyba nie miał żadnych readów, bądź był za bardzo zmęczony. Generalnie ekipa nasza ma swoich bohaterów, bsnt i piwosz dają max radości, wcale sie nie zdziwie jak crim szipnie main event (teraz robi sobie wiserunek:)) elebes / Jak przestanie oglądać się za przecudnymi czeszkami/ też sie ogarnie, w SNG arenie to chyba na niego zawsze mam największy tank myślowy. Gra tak szalone zakresy, ma tak popierdolony sizing, że kompletnie nie wiem gdzie jestem (wbrew pozorom to nie jest fiszowate, on to skubany ogarnia)
Strasznie nie chce wracać, ale nie ma wyjścia. Wiem, że kolejny raz będzie równie dobrze.
evLeisure, nie myśl, że Twoje słowa tak miną bez echa. o nie stary! Nie ma co czekać roku, omawiamy właśnie wypad do Pragi we wrześniu i jakieś napierdalanie casin i klubów, nie wymiękaj, jesteś zaproszony (a ja mam wódkę z głowy:) Postaramy sie zebrać taką ekipe, że klękajcie narody, czuje pismo nosem, że nie tylko polacy będą;)
Grind arena wygląda tak (pierwszy raz fote wrzucam, może się nie udać)
Nie udało się:( Jak mi ktoś wyjaśni, jak tu się wrzuca fotki, to walne seta z festivalu
Wrzuć zdjęcia na powyższy serwis i po prostu zarzuć link. Możesz go jeszcze wsadzić w tagi link, a z zdjęcie pokaże się bez klikania!
Jeśli roll pozwoli to jade z wami
Niestety roll pozwoli raczej dopiero za rok