Przejdź do forum
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

[Zamknięte] dwie strony medalu

3 Posty
3 Użytkownicy
0 Reakcje
218 Wyświetlenia

Właśnie przed chwilą zagrałem ciekawego "mecza". Oczywiście początkujący jestem to SnG 1$

wpisowego.. W każdej rundzie żadnej dobrej ręki nie miałem może 2 razy wypadły mi asy ze słabymi

kickerami ale to w pierwszej dopiero fazie gry kiedy są jeszcze małe blindy to i tak wlatywały do kosza..

Dopiero kiedy nastała faza push-or-fold(4 players) mogłem ze słabszymi kartami zagrać i grałem. Podczas

początkowej fazie zrobiłem sobie ciekawy image rozgrywając tylko dobre ręki dlatego w końcowej fazie

co 2,3 zagranie bef (oczywiście tylko wtedy kiedy został jeden gracz w rundzie) i tak wylądowałem na

drugim miejscu z 2,4$ :). Ciekawe było to że ja miałem 2k stacka a ostatni dwaj końcowie graczy ponad

15k stacka.. tyle że jeden blefował ze słabymi kartami a drugi miał akurat seta i musiał odpaść :). Potem

już blefować specjalnie nie mogłem bo ten miał z 18k a ja jedynie marne koło 1500 i blindy mnie

wykończyły.

Do czego zmierzam? Teraz rozumiem dlaczego w Teksas Holdem siła kart nie stoi na pierwszym miejscu ;)


2 odpowiedzi
kfas
Dołączył: 18.05.2007
Elite Grinder
PLtotoryl
Dołączył: 02.01.2009
PokerStrategist

Widze że nie bawiłeś się w "poznaj moją historię" tylko do sedna :D