Wreszcie udało mi się założyć bloga (nie żebym nie wiedział jak to zrobić), a myślę o tym praktycznie od momentu kiedy trafiłem na PS
Pewnie dlatego, że nigdy nie prowadziłem żadnego bloga tak długo to trwało. Dobra teraz trochę o mnie i mojej przygodzie z pokerem.
Mam na imię Konrad w tym roku kończę 21 lat. Pierwsze zetknięcie z pokerem oczywiście na szkolnych wycieczkach 5 card Draw (nikt oczywiście nie wiedział, że ta odmiana się tak nazywa, zresztą nikt nie wiedział, że są w ogóle inne :)) oczywiście na mikrostawki. Później w Liceum grywałem trochę w Zakładach Bukmacherskich z wiadomym skutkiem. No i przełom nastąpił w zeszłym roku, sporadycznie natrafiałem na różne strony o pokerze i postanowiłem spróbować swoich sił.
Pierwsze podejście na Unibecie, szybko przegrałem 45 zł z zakładów bukmacherskich. Później wpłaciłem 100zł na Paradise Poker bo w promocji dawali żetony. Niestety 100 zł szybko się ulotniło, więc żetonów nie otrzymałem.
Zacząłem szukać jakiś wskazówek dotyczących gry. Na jakiejś stronce przeczytałem, że najgorsi gracze są na Everest Poker, wpłaciłem tam 10$(wtedy to były tylko dwie dychy) i pierwszy sukces pomnożyłem je na NL2 do 40$.
Wreszcie w Czerwcu 2008 trafiłem na PokerStrategy. Na początku wybrałem Fixed Limit, ale przegrałem połowę kapitału startowego. Do tego StrategyPoints leciały bardzo wolno więc przeniosłem się na SSS NL10.
Wahania Bankrolla były straszne, w najgorszym momencie spadł do około 5$ i zagrałem nawet 2 razy SnG za 3$ (raz byłem 2 a raz 3) ostatecznie jakoś udało mi się odbić. Bonus 50$ wyrobiłem w ostatnim dniu, głownie dlatego, że testowałem strategię SSS na Unibecie i Evereście a niestety nie mam przypisanych tych kont do PS. Na szczęście w sumie na obu platformach ugrałem 100$ i 100E.
Otrzymałem bonus 100$ od Poker Strategy i zacząłem wyrabiać go grając SSS. Po wyrobieniu zostało mi 88$
Dlatego postanowiłem się przenieść na NL5 BSS początek był rewelacyjny szybko doszedłem do rolla pozwalającego grać na NL10. Tutaj również dobrze szło, ale w Grudniu miałem serię kilku badbeatów, zacząłem tiltować i wszystko szło nie tak jak miało. Z prawie 300$ spadłem do ok 230$. Później przez cały styczeń wychodziłem na zero.
Na początku lutego postanowiłem wrócić na NL5 żeby odzyskać pewność.
Party Poker podkusiło mnie bonusem 100NF. Po krótkich obliczeniach stwierdziłem, że 1000 PP jest do ugrania w 30 dni na NL5 i zacząłem multitabling. Udało mi się go wyrobić w 20 dni, dodatkowo ugrałem 80$ i z obecnie z Bankrollem 400$ powróciłem na NL10. Teraz chcę więcej czasu poświęcić na teorię i doskonalenie umiejętności i wreszcie wyrwać się z tych mikrolimitów!
Wszelkie komentarze i uwagi mile widziane. W kolejnym wpisie wytyczę sobie cele na najbliższy miesiąc i rok.



