Przejdź do forum
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Milion w 2 lata : >

916 Posty
195 Użytkownicy
2001 Reakcje
109.8 K Wyświetlenia
Pietrenko
Dołączył: 26.01.2010
PokerStrategist

Wiem, ze fajnie jest sobie wytlumaczyc obecna sytuacje gorszym startem, ale prawda jest taka ze wiekszosc osob osiagajace w zyciu ogromny sukces zaczynalo od zera. Pieniadze w domu rozleniwiaja i widze sporo przypadkow gdzie wlasnie ci z domow, w ktorych niczego nie brakowalo maja teraz problem z dostosowaniem sie do rzeczywistosci.

Tata z Mamą dawali zawsze pjniodz. Jednak jak studnia mamomy wyschnie i trzeba pójść do roboty i zapierdalać, to tacy ludzie po prostu są nie poradni, "zmęczeni" i marudni. Pewnie przez kilka lat swojej egzystencji nie myśleli, że będą musieli tyrać za kasę w takich warunkach, w jakich niektórzy pracują.


Odpowiedz
Cytat
fatamorganapl
Dołączył: 13.04.2010
PokerStrategist

RubinPlayer ja inaczej zinterpretowałem wypowiedz Roommata.
W moich oczach chodziło o osoby które jak przykładowa kasjerka narzekają na trudności ale nic z tym nie robią.


Odpowiedz
Cytat
busiek19
Dołączył: 02.08.2011
Oldschool Grinder

Napisane przez GrindingMachine
100 pln rocznie na ubrania ? a wodę w wino też zamieniasz ?

hahaha 100zł rocznie na ubrania, hahaha

Ten post o tym jest śmieszny i żałosny w jednym.


Odpowiedz
Cytat
Michasia
Dołączył: 27.10.2009
Elite Grinder

100zł na ubrania jak kupujesz na wagę po 5zł/kg to masz 20kg. Da się? Da się.


Odpowiedz
Cytat
roommate1000 Autor wątku
roommate1000
Dołączył: 27.06.2011
Oldschool Grinder

Jeśli napiszę że czarni są mniej inteligentni od białych to też ich obraziłem i jestem chamem czy stwierdzam fakt ? Nie, bo czarny profesor ma świadomość jak wygląda średnia. Dla tego nie uważam, że mówiąc o kimś kto sprzedaje na kasie, że jest mniej sprytny, pracowity i ambitny od szefa jest obrażaniem jej w jakikolwiek sposób. Mogę o wielu osobach powiedzieć, że są dobrymi ludźmi ale są niedojdami, fajtłapami, ciamajdami i moim zdaniem w żaden sposób ich nie obrażam. Nie rozumiem tego trendu w kierunku lizania się po chujach i odbytach, żeby nie było komuś przykro.
Prosty przykład z najbliższego otoczenia, mój tato prowadzi firmę budowlaną. Ma kilku pracowników, którzy zaczynali pracę kiedy startował z działalnością. Jakiś czas temu zaproponował im przejęcie firmy na bardzo uczciwych warunkach bo jest zadowolony z tego co ma i chce odejść na emeryturę. Wiesz co usłyszał ? Że im jest dobrze tak jak jest, nie potrzebują stresu, obowiązków i odpowiedzialności. Od tych samych ludzi usłyszał wielokrotnie jak to on nie ma dobrze w życiu. Świadczy to o odwrotnej przypadłości, niż ta o której mówiłeś. Większość osób, która nie jest zadowolona ze swojego stanu posiadania uważa, że wszyscy dookoła są temu winni i oni nie mogli osiągnąć sukcesu, bo system ich dyma, nie mają znajomości, mieli kiepski start pod względem finansowym.
Rubin sam wielokrotnie pisałeś, że brakuje ci znajomości języka angielskiego. Rozumiem, że ktoś może nie mieć predyspozycji do nauki języka, ale brak predyspozycji oznacza tylko gorsze przyswajanie. Jeśli musisz poświęcić na coś 2x więcej czasu i energii niż ktoś inny to albo to robisz i jesteś 2x bardziej z siebie zadowolony albo to olewasz ale nie opowiadaj, że tego nie zrobiłeś bo się nie dało. Zwłaszcza że w dzisiejszych czasach znajdziesz spokojnie kogoś kto chce się uczyć przez skypea języka polskiego i masz dzięki temu kilka godzin konwersacji w języku angielskim całkowicie za darmo.


Odpowiedz
Cytat
chudyand1
Dołączył: 04.04.2010
Elite Grinder

Wow nie wiem ile ale sobie strzelę. Pół roku kompletna cisza na blogu i nagle milion aktywnie udzielających się tutaj osób jak tylko pojawił się temat zarobków. No tak :coolface: Swoją drogą nie ma się też co śmiać z typa, który wydaje stówę na ciuchy rocznie, przecież nie można wykluczyć tego, że może lubi chodzić jedynie w jednej koszulce. Zresztą co w tym dziwnego nawet gdyby to potraktować serio, jak się nie tarza w błocie co drugi dzień i dba o rzeczy to starczą mu na lata i symbolicznie wystarczy, że coś dokupi. Nie każdy musi co miesiąc chodzić w innych butach no chyba, że ma skłonności do "metroseksualizmu".


Odpowiedz
Cytat
Moderator
baadnewz01
Dołączył: 29.03.2010
Oldschool Grinder

Jak nie wiadomo o co chodzi,to chodzi o "piniondze" :coolface:


Odpowiedz
Cytat
ilidek
Dołączył: 06.07.2010
Oldschool Grinder

Śmieszne są osoby, które piszą, że jeżeli ktoś nie zaniży sobie standardów do ich BARDZO BARDZO niskich standardów to znaczy że jest arogancki. Zamiast stwierdzić, że jest się leniwym, nie podejmuje się ryzyka i mamusia już nie chce dać grosza, będą mówić o tym, że inni są arogantami bo sobie lepiej radzą, jeszcze czasem rzucą 'egoista' i będą spać spokojnie, przecież życie jest takie niesprawiedliwe, mamusia nie chce już dawać pieniążków na nowe gry komputerowe.

Zabawne jest, że biedaków jest cała masa w różnych dziedzinach życia (nie mylić biedaków z osobami bez pieniędzy, osoby bogate też potrafią być bez pieniędzy albo mieć bardzo duże długi, efekt przejściowy tak samo jak biedak z dużą gotówką). Są też śmieszne człeki w każdej dziedzinie, ktoś powie, 'on jest arogancki, powiedział że bzykanie mocnych trójek jest dla niego średnie' (3 w 10 stopniowej skali, aka "Pasztety", nie lubię tak kategoryzować ale jest to tutaj najefektywniejsze) . Będzie też ktoś kto zacznie wyzywać aroganckiego dupka, który stwierdził, że 'wyjazd bo Bełchatowa na wakacje nie jest szczytem moich marzeń i jest raczej średnią opcją" co za dupek, przecież w Somali kradną pirackie statki!!!! Tak apropo nie wiem czemu tak stękacie nad tymi 10k PLN, to jest raptem 2.3k Eu miesięcznie.... czyli mniej niż ma przeciętny Niemiec / Anglik / Amerykanin / Duńczyk / Szwed / Szwajcar / Australijczyk / Japończyk / i masa innych narodowości. Bądźmy koksami, porównujmy się z murzynami i aborygenami na IQ a z Kambodżą na rozmiar napletka! Ludzie to nie czasy Carnegiego czy Forda, milion nawet funtów to nie jest już taka duża kwota.... Ale co ja tam wiem, jest masa biedaków, która skacze do gardła tym co wyszło tylko dlatego że są partaczami i że jest ich większość, myśląc że są cool :f_frown: (UWAGA, to TYLKO do osób, które pisały o arogancji, jeżeli ktoś pisał że dla niego to dużo to do tej osoby tego nie kieruję, posiadanie innych standardów jest ok, narzucanie zjebanie niskich standardów jest bardzo NIE ok)

Rubin ludzi się szanuje za to kim są nie za to czy ciężko pracują czy nie. Jeżeli ktoś bardzo ciężko pracuje a mało zarabia to jest niepełnosprytny, powinnien zmienić to co robi bądź to jak to robi. Wielu miliarderów mówi, że ich błogosławieństwem byłą skrajna bieda, mamy NIEOGRANICZONY dostęp do internetu, to jest WIELKI DOBROBYT. Poleć sobie do kraju gdzie tego nie mają, zobacz jakie jest IQ ludzi. Udać musi Ci się tylko RAZ, jeden raz, możesz próbować ile razy chcesz, nikt Ci tego nie zabroni. Osoby w kasach to osoby, które się poddały, nie ma nic gorszego niż się poddać. Można przegrać, można się ośmieszyć, można dać się pokonać ale żeby się poddać trzeba być......

Nie zgodzę się z tym że niektórym ludziom pech się przydarzył, z osób z którymi dorastałem nie znam nikogo innego, którego by tyle przykrych wydarzeń spotkało w życiu co mnie, mimo tego a może dzięki temu żadna z tych osób nie ma większego sukcesu odemnie (a gówno tak naprawdę osiągnałem jak na to że mam 25 lat). Jako Polacy mamy wszystkie potrzebne cechy aby odnieść wielki sukces, inteligencję, pracowitość, zawziętość, waleczność, szkoda że mindestowo jest tak dużo IDIOTÓW, którzy próbują zaniżać nasze standardy do swoich żałośnie małych i chcą abyśmy czuli się źle z większymi.

Roomate
Zabawne, że piszesz o pracy w wieku 16 lat, przypomniało mi się jak zatrudniłem się do Maca bo nikt inny nie zatrudniał młodocianych a to był wtedy jedyny sposób zarabiania pieniędzy jaki znałem.

PS. Pracowałem jako barman swojego czasu więc mogę Ci powiedzieć, że praca barmana w klubie Ci się nie spodoba, będziesz robił wódę z sokiem i podawał piwo, jak już, to lepiej uderzać do hotelów, tam będzie bardziej to co chcesz.


Odpowiedz
Cytat
roommate1000 Autor wątku
roommate1000
Dołączył: 27.06.2011
Oldschool Grinder

Napisane przez ilidek
Roomate
Zabawne, że piszesz o pracy w wieku 16 lat, przypomniało mi się jak zatrudniłem się do Maca bo nikt inny nie zatrudniał młodocianych a to był wtedy jedyny sposób zarabiania pieniędzy jaki znałem.

PS. Pracowałem jako barman swojego czasu więc mogę Ci powiedzieć, że praca barmana w klubie Ci się nie spodoba, będziesz robił wódę z sokiem i podawał piwo, jak już, to lepiej uderzać do hotelów, tam będzie bardziej to co chcesz.

Ja raczej od zawsze staralem sie nie pracowac fizycznie. Jestem fajtłapą w tej kwestii :). W wieku 15 lat grałem w grę karcianą/kolekcjonerską, część z was może kojarzyć co to jest MTG część nie. W każdym razie cena za jeden kolorowy kartonik może wahać się od 10gr do kilkuset pln. Niektóre karty dochodzą do wartości kilku k pln. Ktoś z moich znajomych sprzedawał bardzo dużą kolekcję za 2k pln bo szybko potrzebował pieniędzy, miałem odłożoną 1/3 z tej kwoty, o pożyczenie reszty poprosiłem tatę. W przeciągu 3-4 miesięcy wszystko mu oddałem, mając więcej towaru niż na początku. Później miałem z tego 600-1k pln/month dla siebie i w momencie kiedy wycofałem się z grania kolejne kilka k pln po sprzedaniu całości kolekcji.
Później przyszła zajawka na snowbord, tak się złożyło że w pewnym momencie udało mi się dogadać z polskim producentem, który wchodził na rynek że da mi 2 deski do testów na wyjeździe. Po wyjeździe napisałem recenzje, miałem z nim cały czas kontakt aż w pewnym momencie dogadaliśmy się, że jest w stanie sprzedać mi kilka-kilkanaście desek rocznie po cenie niższej niż sklepowej. Nie mając działalności i nie płacąc podatków (który 18nastolatek o tym by myślał ?) mogłem sobie pozwolić na sprzedawanie tego sprzętu po niższej cenie niż oferują sklepy więc wypisywałem na forach do ludzi, którzy pytali się o porady z ofertami sprzedaży. Często po prostu sprzedawałem coś czego nawet nie miałem fizycznie w ręce, po prostu po otrzymaniu pieniędzy zamawiałem konkretną deskę i wysyłałem dalej.
Jak widać nie urodziłem się z tą znajomością, tatuś też mnie nikomu nie przedstawił tylko sam zadbałem o to, żeby mieć kontakt z kimś kto może mi pomóc. Wiadomo, że nie mówię o gigantycznych kwotach, ale byłem szczylem bez kapitału, ciągle na utrzymaniu rodziców w domu w którym niczego nie brakowało i ekstra 6-10k pln w roku bez większego wysiłku były naprawdę spoko.

Jeśli chodzi o pracę w klubie to jestem tego świadomy. Targetuje tylko restauracje z dobrym barem, cocktail bary których niestety jest niewiele i hotele. Wiem, że moje CV dla potencjalnego pracodawcy wygląda teraz marnie, ale na polskim YT brakuje filmów o tej tematyce i imo wypuszczenie sporej ilości dobrego materiału i udana rozmowa kwalfikacyjna > 5 lat doświadczenia w laniu piwa.


Odpowiedz
Cytat
Janosikgdy
Dołączył: 06.05.2007
Oldschool Grinder

o mtg, miałem black lotusa:f_love:


Odpowiedz
Cytat
ShakeMeDown
Dołączył: 22.01.2011
PokerStrategist

Rubin czekam na odpowiedź na blogu Justynki

@topic piniężny

Tak dużo do przeczytania, tak mało czasu :why:


Odpowiedz
Cytat
lubiecole
Dołączył: 26.10.2014
Poker Player

Napisane przez roommate1000
Ja raczej od zawsze staralem sie nie pracowac fizycznie. Jestem fajtłapą w tej kwestii :). W wieku 15 lat grałem w grę karcianą/kolekcjonerską, część z was może kojarzyć co to jest MTG część nie. W każdym razie cena za jeden kolorowy kartonik może wahać się od 10gr do kilkuset pln. Niektóre karty dochodzą do wartości kilku k pln. Ktoś z moich znajomych sprzedawał bardzo dużą kolekcję za 2k pln bo szybko potrzebował pieniędzy, miałem odłożoną 1/3 z tej kwoty, o pożyczenie reszty poprosiłem tatę. W przeciągu 3-4 miesięcy wszystko mu oddałem, mając więcej towaru niż na początku. Później miałem z tego 600-1k pln/month dla siebie i w momencie kiedy wycofałem się z grania kolejne kilka k pln po sprzedaniu całości kolekcji.
Później przyszła zajawka na snowbord, tak się złożyło że w pewnym momencie udało mi się dogadać z polskim producentem, który wchodził na rynek że da mi 2 deski do testów na wyjeździe. Po wyjeździe napisałem recenzje, miałem z nim cały czas kontakt aż w pewnym momencie dogadaliśmy się, że jest w stanie sprzedać mi kilka-kilkanaście desek rocznie po cenie niższej niż sklepowej. Nie mając działalności i nie płacąc podatków (który 18nastolatek o tym by myślał ?) mogłem sobie pozwolić na sprzedawanie tego sprzętu po niższej cenie niż oferują sklepy więc wypisywałem na forach do ludzi, którzy pytali się o porady z ofertami sprzedaży. Często po prostu sprzedawałem coś czego nawet nie miałem fizycznie w ręce, po prostu po otrzymaniu pieniędzy zamawiałem konkretną deskę i wysyłałem dalej.
Jak widać nie urodziłem się z tą znajomością, tatuś też mnie nikomu nie przedstawił tylko sam zadbałem o to, żeby mieć kontakt z kimś kto może mi pomóc. Wiadomo, że nie mówię o gigantycznych kwotach, ale byłem szczylem bez kapitału, ciągle na utrzymaniu rodziców w domu w którym niczego nie brakowało i ekstra 6-10k pln w roku bez większego wysiłku były naprawdę spoko.

No z tej historii wynika że:
1) trafiłeś na super dobrą okazję od swojego znajomego,
a 2) twój ojciec pożyczył ci PÓŁTORA tysiąca złoty,
następnie 3) "TAK SIĘ ZŁOŻYŁO" że udało ci się dogadać z polskim producentem który wchodził na rynek i DAŁ CI 2 DESKI
4) TEN SAM PRODUCENT zaczął ci sprzedawać po cenach niższych niż sklepowe
5) ty najpewniej dodatkowo ruchając państwo polskie z podatków których nie zapłaciłeś przez co miałeś bardziej konkurencyjne ceny(oszustwo) otworzyłeś biznes, bo sorry ale jestem na jakieś 99.9% pewnie że podateczki powinny być i może nawet i działalność

nie mówię że nie wymagało to od ciebie determinacji, kreatywności i dobrego nosa do biznesu, ale wydaje mi się że wdaje się tu narcyzm w stylu "jak ja zajebiście to zrobiłem a plebs wtedy sobie balował" tym bardziej że sam napisałeś że bez wysiłku te deski sprzedawałeś, a niestety nie każdy ma ojca który mu pożyczy półtora tysiąca złotych na karty w grze internetowej a rzekłbym że nawet 99.99% nastolatków będzie wyśmiane po takiej propozycji, nie każdy także spotyka startujących producentów desek snowboardowych którzy godzą się gówniarzowi po tańszych cenach odsprzedawać ( bo z jakiej racji? ).

To tak do zastanowienia się, jak duży wpływ w twoim życiu miały znaczenia które były losowe lub niezależne od ciebie, takie jak ojciec który ci pożycza kupe kasy, natrafienie na super oferty kart od znajomego, czy utworzenie deala na deskach snowboardowych z biznesmenem ( no chyba że go specjalnie szukałeś, czy może jednak przypadkowo się trafił? a jak już się trafił to twardo wynegocjowałeś sobie deala, czy poprostu trafił się koleś który miał łagodne podejście? )
pzdr


Odpowiedz
Cytat
roommate1000 Autor wątku
roommate1000
Dołączył: 27.06.2011
Oldschool Grinder

No z tej historii wynika że:
1) trafiłeś na super dobrą okazję od swojego znajomego,
nie, nie trafiłem, szukałem dobrych okazji w internecie, na tym z tego co wiem polega zarabianie. Jeśli ktoś handluje używanymi samochodami to ma szczęście że jest w stanie kupić je taniej i sprzedać drożej ? Poświęcałem codziennie czas na przeglądanie ofert, negocjowanie z ludźmi, aktualizacji tego co sam mam do sprzedania i wysyłaniu paczek. Prawdziwy ze mnie szczęściarz że umiałem używać przeglądarki internetowej, byłem na tyle zainteresowany w temacie, że znałem ceny rynkowe i chciało mi się negocjować z ludźmi.
a 2) twój ojciec pożyczył ci PÓŁTORA tysiąca złoty,
skandal, ojciec uważał mnie za odpowiedzialnego człowieka w wieku 15 lat i po kilku dniach rozmów zgodził mi się pożyczyć pieniądze bo uznał, że to co mówię ma sens.
następnie 3) "TAK SIĘ ZŁOŻYŁO" że udało ci się dogadać z polskim producentem który wchodził na rynek i DAŁ CI 2 DESKI
nie, nie złożyło, napisałem z prośbą o udostępnienie sprzętu do testów. Znowu tyle szczęścia że umiem korzystać z internetu
4) TEN SAM PRODUCENT zaczął ci sprzedawać po cenach niższych niż sklepowe
ojej, włożyłem sporo pracy w pomaganie ludziom przy doborze sprzętu na forach internetowych. Ktoś uznał, że będzie miał value w pomaganiu mni, znowu tyle szczęśścia

5) ty najpewniej dodatkowo ruchając państwo polskie z podatków których nie zapłaciłeś przez co miałeś bardziej konkurencyjne ceny(oszustwo) otworzyłeś biznes, bo sorry ale jestem na jakieś 99.9% pewnie że podateczki powinny być i może nawet i działalność
Czekaj, czekaj, a jakie to jest forum ? pokerowe ? zmienili ustawę czy dalej gramy nielegalnie ? Jak ktoś w wieku 18 lat pójdzie pracować na budowę na czarno w wakacje to też powiesz, że jest oszustem czy pochwalisz "ooo, jaki pracowity chłopak"

Jasne, szczęście ma znaczenie. Na tym forum ludzie powinni o tym wiedzieć najlepiej. Ale powinni też wiedzieć, że to ty decydujesz co zrobisz z kartami, które dostaniesz.


Odpowiedz
Cytat
jurata
Dołączył: 24.12.2008
Oldschool Grinder

roommate1000 podziwiam że chce ci się ciągle odpisywać komuś kto nic nie zrozumie.


Odpowiedz
Cytat
snite
Dołączył: 22.12.2011
Oldschool Grinder

.


Odpowiedz
Cytat
smack91
Dołączył: 31.12.2009
BlackMember

Napisane przez jurata
roommate1000 podziwiam że chce ci się ciągle odpisywać komuś kto nic nie zrozumie.

+1:f_biggrin:


Odpowiedz
Cytat
skajlacz
Dołączył: 06.11.2007
Oldschool Grinder

"... po co mam czas tracić na mówienie do ściany, ściana i tak zawsze swoje wie... :truestory:

Spoiler

Banach feat. Dziun - Ściana


Odpowiedz
Cytat
smack91
Dołączył: 31.12.2009
BlackMember

:f_cool: :f_cool: :f_cool: :f_cool:


Odpowiedz
Cytat
roommate1000 Autor wątku
roommate1000
Dołączył: 27.06.2011
Oldschool Grinder

Smack, widze ze dzisiaj wczesny powrot z imprezy:roto2:


Odpowiedz
Cytat
kejsper
Dołączył: 01.08.2008
Legacy Member

Napisane przez giuseppePK
Dziewczyna męczyła się przez 5 lat i sprzedaje buty bo w tym kraju jest dymana przez system.

Gdzie mieszkasz? We Wrocławiu do korp zatrudniają do działów IT po ASP... Pamiętaj, że dostosowanie się do rynku pracy to również możliwość wyjazdu do innego miasta... kokosow nie zrobisz na starcie ale zdobywasz doświadczenie i możesz szybko awansować. Zawsze to jakaś opcja na start. Sprzedaż butów zostawmy Bundy'emu ;-)


Odpowiedz
Cytat