Wprowadziłem niedawno nowy koncept, tj dziennik sesji. Przed sesją powtarzam i aktualizuję najbliższe cele (taktyczne, mindsetowe) nad którymi się skupię podczas gry, po sesji zaś zapisuję w jakim stopniu mi się to udało + co nowego (i dobrego
) przyszło mi do głowy podczas gry (tak samo: taktycznie, mindsetowo). Sprawia to, że po pierwsze siadam do sesji w dobrym "ustawieniu" i po drugie niemal gwarantuje, że każda sesja (a przynajmniej każdy dzień) przyniesie jakiś progres w mojej grze. Pomaga to również w częstszym graniu swojego A-game i utrzymaniu koncentracji - bardzo rzadko zdarza mi się teraz usiąść do sesji i zagrać swoje "shit"-game, C-- game. Koncept zaczerpnąłem z ostatniej książki Tendlera "The Mental Game of Poker 2", polecam
Ostatni raz sprawdzałem wyniki w HM'ie chyba z miesiąc temu
Jakbym zrzucił 10kg obciążnik z pleców, dużo lepiej się czuję i mam więcej energii na skupianie się na na prawdę ważnych rzeczach. Nadal wiem mniej więcej jaki mam wynik w ostatnim czasie, bo widzę stan cashiera podczas robienia przelewów (skrill cashback
), ale to jest dużo mniej konkretne i, szczerze już nie przywiązuję do tego tak dużej wagi jak kiedyś (gdybym jeszcze tylko miał ze 2x większego rolla na stawki na których gram to miałbym już niemal całkowicie wy*ebane
).
Zatem żeby stać się najlepszym graczem w pokera należy zachowywać się jak najlepszy gracz w pokera ?
Spoiler

:yaoming :



