W pokera gram od maja, zaczynałem z FL Holdem, potem grałem NL a ostatnio NL BSS SH, teraz czas na kolejną zmianę od kilku dni bawię się OMAHĄ, od dzisiaj postanowiłem zająć się tą odmianą trochę poważniej, nie rozstając się z HOLDEM BSS,
Grając w OMAHĘ posiłkuję się programem Omaha Indicator i na początek gram czymś podobnym do SSS, gram na limicie PL25, wchodzę z 40BB robię doładowanie przy poziomie 30BB i wychodzę ze stolików przy minimum 60BB.
Dziś rozegrałem 2 sesje po około 80 minut każda w 1-szej grałem na 3 stołach, w 2-iej zwiększyłem do 4.
W 1-szej sesji na jednym stole było bardzo ciekawie od razu w 1-szym rozdaniu gdy byłem na BB trafiła mi się silna ręka zrobiłem open raise, 2 callerów, na flopie doszły 2 karty kompletujące mi strita, ale musiała jeszcze dojść jedna karta z przedziału 4 kart, łącznie bodajże 16 outów więc czysty cbet, który napotkał 3-beta od przeciwnika, zagrałem push, niestety nic już nie doszło w odpowiednim przedziale i przeciwnik wygrał z setem, drugie rozdanie na SB karta prawie identyczna, akcja też, flop też, lecz tym razem turn mi dał nuts strita i tym razem ja się podwoiłem. W sumie dograłem jeszcze 3 ręce do blinda i wyszedłem ze stolika mając netto wygraną 1,64 $ :), tyle się tam działo. Reszta sesji była paskudna jak coś dochodziło na preflopie to flop zupełnie nietrafiony i tak powoli przegrywałem i przegrywałem, ale bez większych akcji, wreszcie dostaję dobrą rękę robię open raise, trafiam fula z najwyższym możliwym tripsem napotykam na akcję przeciwnika robię push dostaję sprawdzenie i .... przeciwnik ma J9 ja J5 na stole JJ952, w tym momencie jestem już ponad 3BI (40BB) do tyłu i w zasadzie mam dość odznaczam automatyczne blindy i staje się cud dostaję karty na preflopie i trafiam flopa i w ciągu kilku minut odrabiam straty.
W sumie rozegrałem w tej sesji 173 rozdania (w omahę gra się dużo wolniej niż w holdema) i przegrałem 3,04 BB czyli -1.76BB/100
Po godzinnej przerwie rozpocząłem 2-sesję ta przebiegała dość równo, do kart granych często coś trafiałem, przeciwnicy współpracowali i byłó dość miło najciekawszy moment to wygranie w jednym rozdaniu 60BB i wyjście ze stołu z 100BB, dla przeciwwagi na najgorszym stole przegrałem 46BB, mimo że wychodziłem z tego stołu mając około 70BB niestety wcześniej przegrałem tam 2 all-iny. W tej sesji rozegrałem 212 rozdań, wygrałem 145,64 BB czyli 68,7BB/100
W obu sesjach miałem podobne staty 26/9, tutaj mam pytanie do ekspertów od omahy, jak to ma się do statów oczekiwanych, głównie grałem na SH (praktycznie nie ma FR)
Jeszcze taka uwaga wynik dnia jest naprawdę niesamowity, nie sądzę żeby tak miało być zbyt często
Czy ktoś się spotkał gdzieś w internecie materiałami na temat gry SSS w omahę, bo na razie gram nieco intuicyjnie