Hej :fdrink
Tytułem wstepu kilka słów o mnie:
Mariusz, lat 25+
obecnie od kilku miesięcy (i jeszcze przez ok. 12 miesięcy) mieszkam w Łodzi; pokerem interesuje się juz od ładnych kilku lat aczkolwiek nigdy nie było to poważniejsze zainteresowanie - raczej rekreacyjne, na codzień bawię się w studia na kierunku ekonomicznym na Uniwersytecie Łódzkim, od października na głowie będę miał pisanie magisterki a za rok mniej wiecej o tej porze uzyskam tytuł mgr i dołączę do grona bezrobotnych absolwentów
chociaż jeden dyplom już mam i jedyne do czego się póki co przydał to aby dostać się na kolejny kierunek
Co gram?
Próbowałem juz praktycznie wszystkich odmian pokera jednakże najlepiej mi idzie w NL Holdem i tą odmianę grywam na codzień.
Dokładniej od kilku miesięcy preferuję stoły FR i strategię MSS.
Strategia BSS nigdy mi za dobrze nie wychodziła, mnóstwo $ traciłem na rozgrywaniu turna czy jeszcze więcej przy rozgrywaniu rivera. MSS jako tako mi idzie i co najważniejsze granie tą strategią sprawia mi na ogół przyjemność czego o BSS nie mogę powiedzieć.
Edit: Walczymy jednak z BSS!
Cele pokerowe
- przede wszystkim do końca obecnego roku wejść i zadomowić się na NL25
- rozgrywać po minimum 20k rozdań miesięcznie
- "zrozumieć statystyki" - wiele ze statystyk dostępnych w hudzie znam tylko pobieżnie, za mało z nich korzystam, za mało o nich wiem, zbyt rzadko podejmuje przy ich pomocy decyzje, zwłaszcza na zoomie - pora się podszkolić z pełenj obsługi HM2
- uleczyć mindset
- zacząć regularnie odwiedzać jak i udzielać się w dziale z ocenami rozdan bo już nawet nie pamiętam kiedy ostatni raz coś tam zapodałem
Cele pozapokerowe
- przede wszystkim przestać marnować czas !! ...nauczyć się sposobów rozplanowywania dnia i zadań tak aby możliwie jak najmniej czasu zostało zmarnowane; swoją drogą to też jest problem mindsetowy, można powiedzieć życiowo mindsetowy
- nauczyć się angielskiego bo strach to powiedzieć ale "Aj dont spik inglisz"
Realizacja założeń
- analiza statystyk + własne wnioski; na pewno nie będzie się to odbywało na zasadzie typu po 1-2 godz dziennie robię to i to... takie coś u mnie nie przejdzie, są dni kiedy w ogóle nie mogę się skupić a są też takie w których wręcz palę się do przeanalizowania i nauczenia się czegoś i w tych właśnie dniach maksymalnie będę chciał się dokształcić
- mindset - przekopanie działu mindset to zajęcie na najbliższe kilka miesięcy (zabieram się za to już od dłuższego czasu ale jak dotąd bezskutecznie), nie ogarniam ledwo kilku BI swingów a co tu myśleć o kilkunasto BI lotach w dół... trzeba będzie zaznajomić się i zastosować sprawdzone sposoby uzytkowników forum na sobie
Obecnie:
Na NL10 FR nie jest źle ale szału też nie ma. Rozegrałem ponad 64k rozdań z winratem 3,15bb/100 plus rb.
Jednak ten ostatni swing na minus i ogólnie ostatnimi czasy nie najlepszy mindset zagoniły mnie w ślepą uliczkę i bardzo zniechęciły do grindowania więc pora coś zmodyfikować. Oczywiście zdaję sobie sprawę, iż swingi na zoomie z natury są duże i jest to codzienność ale jeszcze się do nich mentalnie nie przyzwyczaiłem. Na pewno nie na NL10.
Wykres z NL10:
Spoiler

Po dzisiejszej wypłacie środków i sesji w której też i wariancja nieco dała znać o sobie postanowiłem cofnąć się do NL5 i tam odbudować się przede wszystkim mentalnie chociaż użeranie się z nitowatymi klockami z Rosji czy Ukrainy do przyjemnych nie będzie należało a tym bardziej na limicie NL5 gdzie ich stopień nitowatości sięga już chyba maksimum...
Spoiler

Z racji ostatnich wypłat i lekkiego swinga na minus mam obecnie ok 40 BI na NL5 a że stosuję konserwatywny BM to "podbijam" wyższy limit dopiero gdy mam na niego 50 BI i tak będzie też tym razem. Ponownie na NL10 wejdę po ugraniu 50 BI na ten limit czyli dla MSS będzie to 250$ bankrolu.
Edit: Zmiana na BSS - Start od NL2 FR - 35 BI na limit
