Napisane przez dawid87juve
Ja to rozumiem, ale zrozum jedną rzecz. Polski grinder gdy wejdze na nl25 może zechcieć wypłacać ugraną kasę z roomu, bo gra zaczyna mu się opłacać. Do tego roomy mogą nie chcieć dopuścić albo chcą maksymalnie wydłużyć czas wejścia takiego grindera na te stawki i zanim zacznie wypłacać kase, room wyciśnie z niego jak najwiecej raku. Zapropgramuje downswing, żeby najpierw zarobił na room, potem odkręcają kurek (wyłączają doomswitch) i gracz gra normalnie. Każdy początek gry na jakimś limice na starsach wyglądał tak, ze byłem max. break even przez 30k lub wiecej, dopiero potem coś ruszyło. To już jest pewna tendencja, która za każdym razem się sprawdza. Przecież w pokerze występują upswingi i downswingi. Dlaczego za każdym razem gdy witam się z limitem wita mnie downswing? Ja wiem, musze najpierw pospłacać słabszych graczy, zeby soft pozwolił mi wygrywać
Nie chce Cie martwić, ale Twój mindset to tragedia
Jeszcze mi napisz ze shotujesz nowy limit z 20BI to padne.
Czytalem juz z umiarkowanym zdziwieniem to co wypisywałeś na blogu techn9nepl w kwestii "zakładania porażki juz na starcie", nawet post soekholdema Cie nie przekonał, ok różni ludzie rózne podejscia, ale to co tu wypisujesz to juz jakas masakra. Dam Ci koleżeńską radę, rzuć tego poksa, szkoda Twojego czasu, nie dość ze założyłeś porażke, to jeszcze widzisz, room ma Cię juz na liscie, zaprogramowali Ci downswing, więc no co zrobisz? Nic nie zrobisz
Pozdrawiam