Witam,
W pokera zacząłem troszkę pykać jakieś ~2 lata temu, raczej rekreacyjnie, i jak można się domyślić, skutkiem tego była dość szybka torba. W związku z brakiem wyników i motywacji porzuciłem grę na bardzo długi czas.
2 miesiące temu znowu mnie naszła chęć na granie, tym razem do tematu postanowiłem podejść trochę poważniej - po obejrzeniu porcji filmików i przeczytaniu artykułów zdecydowałem się grać 9os. SNG.
Wpłaciłem 20$ na P*, zacząłem od 0,5$. Szedłem jak burza - bardzo szybko zbudowałem rolla na 1,5$. Także na tym limicie szło mi bardzo dobrze - ani się obejrzałem i roll pozwolił na przejście na 3,5$.
Na początku byłem tam b/e. Grałem 8 stołów naraz, w pewnym momencie zdarzyło się najgorsze - w żadnym z 8 turków nie doszedłem do ITM. Jako iż bardzo wysoko ceniłem wtedy swoje umiejętności, stwierdziłem, iż nie ma sensu wracać na 1,5$ - jedna pechowa sesja, zaraz się przecież odbiję.
Tak się niestety nie stało. I tak mój roll zredukował sie do bardzo szczupłego, zapaliła się lampka, wróciłem do 1,5$. Nie wiem, czy coś się we mnie zblokowało, czy zawsze grałem źle, ale ich też nie byłem w stanie grać z zyskiem... w krótkim czasie musiałem zejść do 0,5$, także bez sukcesu, a roll skurczył się do 10$...
Odpocząłem kilka dni. Postanowiłem porzucić SNG i usiąść do NL2 FR Zoom. Historia się powtórzyła - w ciągu paru dni z 10$ zrobiło się 70$. Czułem się trochę znużony, dlatego też "na próbę" zagrałem sobie kilka 18os. SNG za 1,5$. Szczęście początkującego pozwoiło się bardzo szybko podwoić,a moje ego wystrzeliło do sufitu. BM znowu odłożyłem na boczny tor, zacząłem grać 180os 2,5$ i MTT z wpisowymi w tych okolicach. Skutku łatwo się domyślić - po 3 dniach gry znowu bankroll wrócił do dobrze znanych 10$.
Sfrustrowany,dałem sobie spokój na jakiś czas, po czym znów wróciłem na NL2 Zoom. Kolejny raz szło mi bardzo dobrze, w kilka dni udało się ponownie zrobić 70$. Wtedy do głowy wpadł mi genialny pomysł, żeby "zobaczyć" jak to jest na NL5, z zastrzeżeniem, że schodzę jak stracę 10$.
Oczywiście "miałem pecha" "rigged soft" "zaraz się odbiję" zmieniły limit strat z 10$ na 45$. I tak, po raz 4, wiele godzin solidnej gry prze***ałem w kilkadziesiąt minut.
Nie poddaje się!
W rollu pozostało 25$. Kolejny raz będę się budować na NL2 FR Zoom, ale nie wejdę na NL5 mając mniej niż 125$. Motywacją do utrzymania tej deklaracji ma być własnie założenie tego bloga.
EDIT: Nie napisałem najważniejszego, czyli celu który sobie postawiłem - chcę na grach cash zbudować bankroll 250$ i zaczać grać 180os 2,5$/MTT (bardzo mi się spodobały, mimo że na nich wtapiałem).