Teraz będzie masa hatowania, bo gość chciał się wygadać i trochę ulżyć swojemu stresowi.
Wielu z nas jest w takiej sytuacji, że w najgorszym wypadku mogą wrócić do Rodziców i z nimi mieszkać, jeśli ich przygoda z pokerem okaże się klapą. On ma żonę, więc troszeczkę ciężko by było zrobić ot tak powrót do domu rodzinnego.
Poker ma masę plusów i część minusów, ale dobrze napisał kfas - w każdej innej pracy także jest część plusów i przeważnie większość minusów:) Ja osobiście wiem, że nie mam na tyle jaj i determinacji, żeby próbować się utrzymać z pokera. Często żałuję, ale podejrzewam, że to po prostu niestety nie jest dla mnie i siedzę, na jak na razie, "ciepłym etacie" zarabiając słabe pieniądze.
Powodzenia wszystkim pokerzystom i nie hatujcie gościa, który w gorszej chwili chciał dać upust swojej frustracji.
Co do samego autora
Piszesz, że to nuda i granie na tym samym limicie. Jeśli grasz NL200 z pewnością znajdziesz zainteresowanych innych, z którymi mógłbyś się rozwijać (podejrzewam, że i niejeden trener by się skusił). Zabijesz nudę i zyskasz dużą szansę na rozwój. Why not try doing that?;)
Dodatkowo jeśli grasz NL200 to podejrzewam, że masz jednak taki zapas, że powinieneś troszeczkę spokojniej patrzeć w przyszłość, bo w zwykłej pracy niemalże z dnia na dzień możesz wylecieć zarabiając tylko 2BI/miesięcznie;) Co powiesz wtedy jak z dnia na dzień zostajesz prawie bez środków do życia? Głowa do góry i take care!