Yo,
To moje kolejne, chyba juz trzecie podejscie do pisania poker-bloga. Daje sobie ostatnia szanse na "udanie sie" i jak nie to cisne do komca zycia NL5.
Za kazdym razem jak shotuje kolejny limit tj. NL10 mam wrazenie, ze dzieja sie jakies magiczne rzeczy. Nosz tak jak dzis -4BI pod EV. Czary z mleka po prostu.
Musze sie jakos ogarnac usystematyzowac, tak zeby do konca lutego shotowac NL25.