Siemka, na wstępie napiszę o mojej dotychczasowej krótkiej drodze pokerowej.
Od 6 lat pogrywałem w pokera na domówkach, a dwa lata temu zacząłem grać już dwa razy w miesiącu. Teraz wydaje mi się to śmiesznie mało, gdy każdego wieczoru można znaleźć przeciwników online, ale wtedy to było coś. Spotykać się regularnie i ciąć w karty :f_cool:. Było to granie typowo 4fun. Wiecie jak to jest. Myśli się nad decyzjami, ale bez wiedzy teoretycznej to zwyczajny hazard. Oprócz niepoliczalnego elementu tellów werbalnych i niewerbalnych na współgraczy, z którymi gra się już eNty raz przy stole.
W tym czasie usłyszałem o turniejach legalngo-pokera (LP). Dostałem baty na cztery z pięciu podejść do niego, aż.. ten ostatni okazał się wygranym! To było to, rozpaliło we mnie iskrę, wznieciło ogień i miłość do pokera. Wygrać coś i to jeszcze w grze, którą się lubi?! Będzie na waciki! W tym miejscu nie zrozumcie mnie źle. Nie uważam się za dobrego gracza. Tym bardziej że wcześniej nie grałem turniejów. Wiem, że miałem wtedy dużo szczęścia. Wariancja była po mojej stronie. Z drugiej strony poziom na LP jest bardzo niski, z drobnymi wyjątkami, a turniej organizowany jest w trybie trubo(?), który sprzyja nowym graczom.
Ale kontynuując, wtedy kupiłem pierwszą książkę i zacząłem grywać częściej online. Od tego momentu nie przegrywałem swojej wpłaty w jedną sesję (super sukces hehe). Mimo to nadal byłem przegrywającym graczem. Kupiłem kolejną książkę i przeglądałem fora pokerowe oraz materiały szkoleniowe. Pół roku później dalej się doszkalając, dokonałem ostatniej wpłaty online.
W międzyczasie miałem 2 shooty na 5NL, gdzie dostałem baty. Moim błędem było to, że od razu odpalałem tyle samo stołów co na poprzedniej stawce, zamiast zacząć od jednego. W tym momencie gram 10NL. Co wydarzyło się jeszcze przeciągu tego roku? Dobra i zła rzecz. Pierwsza to systematyczność nauki, którą rozwinąłem. Druga to strata czasu, czyli siedzenie kilkudziesięciu tysięcy rozdań na 2NL. Trzymałem się konserwatywnych założeń bankrolla, w tym przechodzeniu na wyższe stawki i na niższe :f_mad:. Oczywiście zasady dotyczące kapitału do gry nie są złe, ale umówmy się, nie dotyczy to mikrostawek, gdzie grasz na $ równowartości paczki czipsów. Lepiej uczyć się od regów z nowych stawek, nawet jeśli miałoby się stracić rolla.
W następnych postach będę opisywał około pokerowe rzeczy. Raczej bez typowej historii rąk.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Nie mogłem znaleźć polskiego discord związanego z pokerem dla microstawek, dlatego go założyłem. Dodajcie do znajomych, bo z moją rangą nie mogę wklejać linków. Zapraszam wszystkich graczy. Proszę mieć na uwadze, że kanał dopiero został założony i nie będzie tam przez najbliższy czas za wiele graczy i informacji. Od czegoś trzeba zacząć! Jednocześnie do graczy z wyższych stawek; raczej nie znajdziecie tam nic ciekawego z oczywistych względów