Wróciłem do gry w pokera i stwierdziłem, że dupnę sobie bloga na tym martwym forum.
Parę słów o mnie. Zacząłem w 2012, grałem gdzieś do 2015, potem przerwa aż do września tego roku, kiedy to natchnęło mnie, żeby powrócić. W tamtych czasach sukcesów wielu nie było, grałem cash, najwyżej NL25. Coś tam wpadało, ale niewiele, większość szło na cash out. Aktualnie sytuacja już inna, chcę się przyłożyć i robić powoli rolla. Zero aspiracji do rzucania pracy i utrzymywania się z pokera. Chłodna głowa i delikatny grind. Czasu na grę mam tyle, że zakładam jakieś 30k rozdań w miesiącu grając cztery Zoomy. Zacząłem standardowo od NL2 i póki co wciąż tam jestem, niżej wykres od kiedy zacząłem do ostatniej niedzieli. Niedziela to mój dzień analizy i podglądania ile pieniążków przybyło lub ubyło, także wykresik zakładam tu ładować co tydzień, bo tylko po to wchodzi się na blogi.
Spoiler

Co do powrotu, kilka spraw dość mocno zdziwiło, multitabling zablokowany do 4 stołów (dlatego tylko Zoom wchodzi w grę), jakieś solvery, PokerStars w końcu dodał opcję zamiany $ na BB (dziękuje Pan PokerStars). Poziom na NL2 taki jakby troszkę poluzowany? Ogólnie jest fajnie i bardzo chce mi się grać. Specjalnie poczekałem z blogiem aż ugram chociaż te 30k rozdań, żeby sprawdzić czy podjara nie umrze po tygodniu. Nie umarła, więc sprawdzamy ile pożyje blog.
Cele na najbliższe tygodnie to uzbierać te 25 BI na NL5 i wskoczyć wyżej. Docelowo chciałbym dostać się na NL50 i tam już zacząć grubsze studium GTO i wszelakich zaawansowanych konceptów, które na obecnym limicie są zbędne, a wręcz przeszkadzają w szybkim go opuszczeniu.
Co do nauki - czy PokerSnowie to dobre narzędzie? Odpaliłem trial i wydaje się przyjemny. Może ktoś bardziej doświadczony mógłby się wypowiedzieć, bo sporo tego aktualnie na rynku, a nie kosztuje mało, także chciałbym dobrze wybrać.
