Wczorajsza sesja MTT, bez wiekszych sukcesow.
Czego sie moglem spodziewac, jakims wybitnym graczem w tej kategorii to ja nie jestem.
Zrobie teraz male podsumowanie sierpnia.
http://screenshooter.net/4656006/mtjlqen
W momencie okolo 43k rozdan bylo myslenie: Jestem Bogiem, Poker jest ez itd. Jednak to sie skonczylo ;/ Juz byly plany na NL50 itd.
Ale nie ma co sie zalamywac
Moglo byc gorzej.
W tym roku bylem w Pardubiach na pierwszym w zyciu troche wiekszym turnieju live. Wrazenia ogromne, strasznie mi sie to podoba. Wiem, ze moge dojsc na spokojnie do etapu, w ktorym bede jezdzil po swiecie, grajac przy tym w pokera. Jednak nic za darmo i nic odrazu.
Z miesiaca sierpnia jestem zadowolony na 30%. Volume calkiem sensowne jak dla mnie. W ciagu ostatnich kilku dni sie wysypalem. Popelnialem sporo bledow itd. Sadze, ze gdybym gral A-game to ten graf bylby duzo lepszy. Ale nie jest. Czas popracowac nad tym wszystkim.
Z pokerem mam do czynienia od okolo 1 roku tak sensowniej. Co prawda 2 lata temu gralem tez w wakacje w sierpniu i skonczylo sie tak, ze wtopilem 130$$. Ale powiedzialem sobie, ze kiedys jeszcze tu wroce, bo widze w tym value. Wrocilem po roku czasu, ogolnie rzecz biorac cos na pokerze zarobilem.
Napewno brakuje mi cierpliwosci. Po kilku nieudanych sesjach czuje sie podlamany itd. Sadze, ze wynika to z tego, ze zbyt duze oczekiwania sobie stawiam.
Cdn