Styczeń nie kończy się po mojej myśli. Cel ,który sobie postawiłem okazał się cięższy niż przypuszczałem. Początek miesiąca był świetny, potrafiłem wyrabiać vipy ponad normę, a sama gra sprawiała mi sporą satysfakcję. Ostatnie sesje po -5, -10 bi, które trwały nawet 10 dni, odebrały możliwość osiągnięcia celu. Najgorsze jest samo podejście do gry w tym okresie, gdy znowu siadasz i wiesz ,że będzie torba. Jeżeli ma się takie nastawienie to nie ma kompletnie sensu siadania do sesji. Musiałem zrobić kilka dni przerwy, nabrać nowych sił.
Zacząłem słuchać świetnej serii prowadzonej przez lecharumskiego odnośnie modelowania. Modelowanie pyszałka dało mi sporo do myślenia i chociaż jest to gracz MTT to samo podejście do gry jest bardzo podobne u każdego poker playera.
Długie grindowanie ,w którym nie było za dużo miejsca na analizowanie gry również dało znać. Nie mogę wyłącznie skupiać się na grze jeżeli w grudniu dopiero co wskoczyłem na SH.
Ostatnio sporo starałem się zmienić, wprowadzić kilka nowych statów:
TOTFlat3bet OOP
RivBet/RivFold/
i bardzo przydatna statystyka czyli fold to 5bet
dodałem też kilka statystyk w 3betowanych pulach.
Bardzo podobny wykres jak w grudniu. Co daje sporo do myślenia. Czyżby głównie problem z mindsetem ♠_confused: ?