Pora się trochę "popisać" na forum. Od początku... pokerem zainteresowałem się poprzez reklamę P* w TV. Zacząłem grać na żetony na tej platformie, gdy pewnego dnia podczas oddawania moich wirtualnych pieniędzy kompletnemu LAG'owi ( wtedy nawet nie wiedziałem co to znaczy
) odezwał się do mnie nasz rodak i podał mi adres tej strony. Niestety nie pamiętam jak się nazywał, ale można powiedzieć, że to był ostry zwrot w dziedzinie mojego pokera.
Oczywiście kapitał startowy i platforma PP stanęła przede mną otworem... Od tego momentu było wszystko... Cash NL, FL, SNG, Turnieje... , ale po jakimś czasie zaprzestałem grania... Jakiś czas później przypomniałem sobie, że mam jeszcze pieniądze na tej platformie ( to było zaraz po telefonie od Paradisse Poker - dziwne mówili, że mam tam konto i kasę na nim a nigdy nawet nie zagrałem na ich stołach - powinienem się przyznać i wypłacić co tam było
). Wracając do PP... Całą kasę przegrałem w kasynie na ruletce... trochę lipa 20 $ jakie mi zostały poszło się...
Los jednak tak chciał, że na FTP są filmiki od różnych znanych graczy. Dorwałem jeden Fergusona, gdzie ten opowiada o tym jak to od 0$ do 10000$ udało mu się dojść. - Od zera? Pomyślałem sobie. - Jak to możliwe?? Odpowiedź była tuż przed moim nosem... FREEROLLE
Załapałem się na parę z nich, a w między czasie szlifowałem FL na najniższym poziomie, co dało efekt 18 $ na początek.
Obecnie skupiłem się S'N'G... najbardziej odpowiada mi taki system... Nie są to Chash, gdzie to można nie raz stracić więcej niż się chce grając mniej, ani turniej, w którym to , pomimo wysokiej wygranej, trzeba siedzieć nieraz i po 3 i więcej godzin przed kompem. Dorwałem w swoje łapki jakąś książkę na temat SNG zagranicznego autora... zdaje się , że to Amerykanin, ale głowy nie dam sobie uciąć. W każdym razie zająłem się głównie tym.
W między czasie zrobiłem wpłatę na FTP i łącznie na obu platformach mam FTP : 22,61 $ , na PP coś koło 22$. Wiem, że to mało, ale staram się coś z tym zrobić.
Co mnie najbardziej wkurza?
Otóż SNG na PP za 1 $ :/ Tam naprawdę trzeba mieć nie tylko wiedzę... ale i olbrzymią ilość szczęścia... Nie ma to jak pójść z dwoma wysokimi kartami na LAGA all -in z K4o, który trafia trójkę na flopie ♠_evil:. Poza tym te blindy potrafią działać na super niekorzyść :/ Ale to jest moje zdanie.
Ale co jak co szczęście jest potrzebne, tak jak tutaj :
Hand converted with online PokerStrategy.com hand converter:
$150/$300 No-Limit Hold'em (2 handed)
Known players:
[tg]SB(Hero)$7270.00:///////;BB$6230.00:///////;[/tg]
Preflop: Hero is SB with T:d, J:s.
Hero raises to $7,270.00, BB calls $5,930.00(All-In).
Flop: ($13500) A:d, Q:d, 4:c (2 players)
Turn: ($13500) 7:s (2 players)
River: ($13500) K:h (2 players)
Final Pot: $13500.
Przeciwnik TAG miał KQo
Wyprzedzam wszystkie odpowiedzi w stylu "dlaczego tak";"nie powinieneś". Odpowiadam, że gracz był bardzo TIGHT Raz mi zwinął 3/4 stacka na Heads Up, jednak odbiłem się od dna naciskając go.
Zobaczymy jak jeszcze trochę pogram... Dam wam znać
