fajny blok
JA pierdole, ile można?
Grabbed by Holdem Manager
NL Holdem $250(BB) Poker Stars
SB ($13,808)
Hero ($3,706)
UTG ($13,032)
UTG+1 ($8,068)
UTG+2 ($5,325)
MP1 ($22,257)
MP2 ($6,762)
CO ($1,859)
BTN ($3,175)
Dealt to Hero Q♥ A♥
fold, fold, fold, fold, MP2 raises to $750, fold, fold, fold, Hero raises to $3,676 (AI), MP2 calls $2,926
FLOP ($7,747) J♥ 4♣ A♠
TURN ($7,747) J♥ 4♣ A♠ K♣
RIVER ($7,747) J♥ 4♣ A♠ K♣ 6♦
MP2 shows J♠ A♦
(Pre 24%, Flop 80.7%, Turn 77.3%)
Hero shows Q♥ A♥
(Pre 76%, Flop 19.3%, Turn 22.7%)
MP2 wins $7,747
NUDA, NUDA, AAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!
Za oknem szaro i mokro, więc wymyśliłem sobie że napiszę coś na blogu.
Zapomniałem jednak że mam lifetime lenia, którego ta pogoda dodatkowo pogłębia.
Nie chce mi się kompletnie nic (od kilku tygodni bardziej niż zwykle
) ,więc dlaczego miało by mi się chcieć pisać coś na blogu
Zacząłem się motywować: "Ekonom, ten blog ma swoich wiernych fanów. Codziennie tłumy zaglądają tutaj w nadziei że coś napiszesz"
NIE PODZIAŁAŁO
Przypomniałem sobie jednak, że 1 sierpnia miął rok od mojego przystąpienia do zacnego grona userów POKERSTRATEGY.
To podziałało na mnie jak zimny prysznic, jak poranna kawa (której tak na marginesie nie piję), jak płachta na byka
CZAS DZIAŁAĆ!
Taka rocznica, więc musi być wystrzałowo!

Co prawda spóźniłem się prawie o miesiąc
ale nigdy nie miałem pamięci do dat
, więc w szkole na historii nie błyszczałem.
PORA NA KRÓTKIE POSUMOWANIE.
Trochę historii
Dawno, dawno temu... Nie, przecież to nie bajka, nie mogę tak zacząć
Niech pomyślę.... jak to było z tym Pokerstartegy
Jeszcze półtora roku temu, kiedy zaczynałem swoją przygodę z pokerem moim marzeniem było bycie brake even.
Myślałem sobie jakie było by to piękne, gdyby można było grać na prawdziwe pieniądze i nie przegrywać.
Wraz z upływem czasu priorytety jednak się zmieniają, i klikanie przycisków za darmo przestało mnie satysfakcjonować.
Wiedziałem że istnieją jakieś pokerowe strategie, przeszukiwałem więc internet w poszukiwaniu złotego sposobu na wygrywanie.
W taki oto przypadkowy sposób odkryłem POKERSTRATEGY.
Szybka rejestracja i już mam status basic.
Ale co ja widzę: DOSTANĘ ZA DARMO 50$ , to mi się podoba coraz bardziej
Trzeba tylko zdać ten cholerny quiz
Przeczytałem wszystkie dostępne arty 2 razy. O matko co to za tabelki? Że niby ja mam spasować AK na 50BB? NEVER ♠_evil:
Pierwsze podejście - MUSI SIĘ UDAĆ! Niestety, poległem
Dobra przeglądnę to jeszcze raz na spokojnie. O cholera, w tej grze trzeba chyba myśleć
Kilka kolejnych podejść i JEST, udało się, quiz zaliczony.
Jeszcze kilka ticketów do supportu i mam swój upragniony kapitał na FTP.
Wraz z kapitałem otrzymałem także status brąz, którego mi już nikt nie zabierze ♠_cool:
Jest decyzja - BĘDĘ GRAŁ MTT I SNG
Pierwsze filmiki, pierwsze treningi u Piacha (pozdro
), na które wpadał jeszcze Simon (to właśnie w tym czasie zaczynał swój podbój MTT i odnosił pierwsze większe sukcesy) pierwsze porażki i małe sukcesiki.
W ciągu tego roku wydarzyło się już chyba wszystko.
Były upswingi, downswingi, był tilt, rzucanie myszką o ścianę, usuwanie softu starsów
Były stoliki finałowe w MTT, nieprzespane noce, prywatne turnieje z użytkownikami Pokerstrategy w odmiany których zasad nie znałem :facepalm:, była nawet wygrana 10k PLN w jedną noc.
Stan obecny
Po spędzonym z Pokerstrategy roku odkryłem na nowo znany mi już od dawna fakt - JESTEM LENIEM!
Szybko się zniechęcam, kiedy coś nie idzie. Z drugiej strony kiedy coś zaczyna wychodzić szybko uznaje że jestem dobry i posiadam już wystarczającą wiedzę. Może gdyby nie moje wrodzone lenistwo, moja historia mogłaby wyglądać inaczej, może bardziej na wzór Simona. Czy mam predyspozycje do bycia aż tak dobrym graczem i wygrywania takiego siana? Nie wiem!
Prawdopodobnie nigdy się nie przekonam, z powodów wymienionych powyżej.
Jeszcze miesiąc temu rozważałem zakończenie swojej przygody z pokerem.
Cóż, było miło, udało się wygrać trochę sianka...
Trochę nad tym myślałem, rozmawiałem z innymi graczami i uznałem, że to nie może się tak po prostu skończyć
Nie mogę ot tak porzucić gry, dzięki której poznałem tyle niedoświadczonych wcześniej emocji (tilt, itp.)
Żeby moja gra miała sens, potrzebny jest PLAN.
Jak wiadomo turnieje MTT wymagają sporo czasu, głównie późnym wieczorem i nocami
Zdecydowałem więc że głównie będę grał SnG 18-sto osobowe.
Za kilka dni powinienem wskoczyć na 6,5$, co prawda mój bankroll pozwala mi na granie 16$ a nawet wyżej, ale postanowiłem potraktować SnG jako osobną działkę i pokonywać limity po kolei. Myślę że to wpłynie pozytywnie na całokształt mojej gry Sng.
Ponadto chciałbym 1-2 razy w tygodniu robić sesję MTT
Nie wiem co z takiego mixu wyniknie, na razie po niewielkiej próbce na SnG wygląda to tak:


Muszę znaleźć w sobie motywację do doskonalenia swojej gry.
Na pewno chciałbym wpadać na treningi tmfingera i przynajmniej jeden z treningów MTT. Jest też masa filmików których nie widziałem, bo po prostu mi się nie chciało, także pora nadrabiać zaległości
Tylko żeby to wszystko nabrało rozpędu musi mnie ktoś kopnąć w tyłek, a na razie nie ma kto
Idę szukać motywacji, WISH ME LUCK
Pierwszy dzień września nie przywitał mnie zbyt miło.
Przegrywałem praktycznie wszystko co się dało, większość flipów, masę 70/30, istna masakra
Na szczęście w ostatnim secie lekko odrobiłem i nie wygląda to tak strasznie jak się zanosiło.
Tylko 5BI w plecy, a naprawdę mogło być znacznie gorzej.

Miałem podsumować te pierwsze kilka dni września, ale w zasadzie nie ma co
Dostaje na maxa po tyłku, co skutkuje tym, że po rozegraniu prawie100 sitków jestem praktycznie BE
Postanowiłem sobie, że będę podsumowywał swoją grę nie częściej niż raz w tygodniu, bo częstsze zaglądanie w stan bankrolla i wykresy do niczego dobrego nie prowadzi.
W środę postaram się wkleić jakiś wykres, zobaczymy jak to wyjdzie.
Mam na dzieję że nie będzie to równia pochyła w dół
Hej, Hi, Hello
Wujek ekonom postanowił naskrobać co nie co na swoim zamulonym blogasku.
Prawda jest taka, że zamiast pisać jakieś durne, pozbawione sensu posty, powinienem ostro wziąć się za grę. No właśnie, jeżeli jesteśmy już przy grze, to nie jest dobrze. Wariancja postanowiła pokazać kto tu rządzi.
Połowa miesiąca za nami więc zarzucę pięknym wykresem:

Wiem, wiem - strasznie mało gierek, to nie próbka, potrzeba longrunu, bla bla bla......
Tylko nie wiem czy ja mam ochotę czekać na ten longrun.
Myślałem że uda się rozegrać znacznie więcej, ale jak widzę te chore akcje, to wszystkiego mi się odechciewa
12% ROI to na poziomie 3,4$ jest dla mnie żenada. Może nie jestem jakiś zajebisty w te klocki, ale wiem że jestem w stanie wykręcić ponad 20%.
Nie wiem jakie znaczenie w SnG ma ta czerwona kreska, i na ile jest wiarygodna.
Może tylko oszukuje się że to wariancja, a to z moją grą jest coś nie tak
Ostatnio natknąłem się na blog dohpaZ-a, w którym zamieszcza przetłumaczone fragmenty Poker Mindset-u. Świetna sprawa. Dopiero zaczynam czytanie, a już dowiedziałem się kilku istotnych rzeczy.
Na przykład taki fragment:
"Staranne dobranie czasów gry
Nie graj, jeżeli nie masz dobrego nastroju.
Nie graj, jeżeli jesteś zajęty jakimś problemem.
Nie graj, jeżeli jesteś zmęczony.
Nie graj, jeżeli nie możesz się w 100% skoncentrować."
Wszystko to piękne, tylko wychodzi na to że nie powinienem wcale grać w pokera
Przeczytaj cały Poker Mindset. Jest tam nadmienione (chyba, czytałem jakis czas temu), że jesli masz możliwosc uczestniczenia w grze w której jestes w stanie zarabiac nie grając A game (czyli gry do której przystępujesz najedzony, wyspany, szczęsliwy etc.), możesz to robic. Jednak powinienes zdawac sobie sprawę, ze możesz w ten sposób wygrywac do pewnego poziomu z odpowiednio złymi przeciwnikami.
PS. Nie przejmuj się idiotycznymi liniami EV, bo nie znaczą one nic. HM nigdy nie policzy ci czy twoja gra jest optymalna, dlatego jedynym co powinno cię interesowac jest profit.
ta czerwona kreska to wygląda mi na profit plus rake back...
czy to możliwe czy nie zrozumiałem pytania retorycznego i ironii?