Witam.
Jak widać po nicku jestem Norek, mam 22 lata. W pokera gram hmm.. jakos może 3 lata? Coś koło tego. Do tej pory nastawiałem się na ostry grind NL micro stakes (24stoły etc.). Oprócz tego grałem... no we wszystko w zasadzie i nie mogłem (oprócz NL) zagrzać miejsca na stałe. Dziś nastąpił ten dzień kiedy postanowiłem odrzucić grind na stałe i zająć się nauką, progressem i chcę się piąć po limitach. Zakładam ten blog żeby mieć motywację i usystematyzować swoją gre (tak wiem, bla, bla, bla). To moje drugie podejście do FL (wcześniej nawet wrzuciłem parę rozdań do oceny). To jeżeli chodzi o mojego pokera.
Poza pokerem studiuję informatykę, a co jest paradoksem jestem raczej typem sportowca. Przez 8 ostatnich lat profesjonalnie uprawiałem Footbag (freestylowa odmiana popularnej "zośki").Dzięki temu mój mindset jest nastawiony na ciężką prace i wie, że nic samo nie przyjdzie. Teraz z powodu na kontuzje musiałem odpuścić, ale zająłem się żonglerką. Do tego mam nikczemny plan zająć się bodybuildingiem. Mam w domu sprzęt i ułożyłem sobię dietę. Ostatnio gdzieś na forum wyhaczyłem jak ktoś poleca książkę "sztuka spania i wstawania" Mateusza Karbowskiego. Bez wahania ją przeczytałem i muszę przyznać, że zrobiła na mnie całkiem pozytywne wrażenie i mam chęć stosować się do rad tam zawartych. Gorąco polecam tą książkę.
Jeżeli chodzi o plany pokerowe (bo po to przecież tu jestem) to ma się to mniej więcej tak:
- zaczynam od 0,10/0,20 SH na 4-8 stolików (w zależności od jakości stolików),
- obejrzenie co najmniej jednego filmu szkoleniowego dziennie (w sumie to chyba już obejrzałem wszystkie produkcje dla bronze i silver). Co do tego punktu to musze przyznać, ze filmiki Klz03 i TerrorBlade są nie do przebicia (jak dla mnie). Dzięki tym filmikom dużo się nauczyłem. Są to produkcje o dużej wartości merytorycznej i nie usypiają.
- wrzucanie rąk do oceny (zarówno w dziale jak i tu na blog(licze, że ktoś będzie się wdawał w rozkminy i że nie będzie to blog jednoosobowy)),
- czytanie artykułów. Hmm.. noo hmm.. co do tego punktu mam trochę mieszanie uczucia, bo przeczytałem już wszystkie artykuły bronze i silver i hmm... no wydaje mi sę, że uczą one zbyt schematycznego myślenia. oczywiście są pomocne, ale myślę ze analiza, filmiki i blog dadzą dużo więcej, więc nad tym punktem się jeszcze zastanawiam.
- punkt, który łączy wszystkie pozostałe w sumie, mianowicie : maksymalizacja value. Wiadomo jak się trafia to można powiedzieć, że ręka gra się sama. Problemem u mnie jest, że często tracę value, gdy nie trafiam boardu, a i tak mam najlpszą rekę, ale boję się betować, załatwo się poddaję. To samo w drugą stronę, że czasem robię zbyt loose calldowny. Muszę jakoś to wypośrodkować. Także dużo pracy i analizy mnie czeka.
Celem jest wejście co najmniej na 0,50/0,1 (chociaż wolałbym 1/2) do końca roku. Myślę, że jest to do zrealizowania chociaż nie podchodzę do tego w ten sposób, że jest to obowiązek. Najważniejszy jest progress i dobra gra. Jak się nie uda tam wejść to uda się później. Myślę, że ciężka praca prędzej czy później zostanie i tak wynagrodzona.
Także zasiadam do stolików. Wieczorem wrzucę rozdania problemowe.
Pozdrawiam z nadzieją, że chociaż jedna osoba postawi kropę!