WSOP – event #1 – dzień 1
Najważniejsza, największa, najstarsza i najbardziej podniecająca impreza pokerowa rozpoczęła się w Las Vegas. Zapraszamy na pierwszą relację z jubileuszowego, 40. World Series of Poker!
Normal
0
21
false
false
false
MicrosoftInternetExplorer4
/* Style Definitions */
table.MsoNormalTable
{mso-style-name:Standardowy;
mso-tstyle-rowband-size:0;
mso-tstyle-colband-size:0;
mso-style-noshow:yes;
mso-style-parent:"";
mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;
mso-para-margin:0cm;
mso-para-margin-bottom:.0001pt;
mso-pagination:widow-orphan;
font-size:10.0pt;
font-family:"Times New Roman";
mso-ansi-language:#0400;
mso-fareast-language:#0400;
mso-bidi-language:#0400;}
st1:*{behavior:url(#ieooui) }
Stało się! Wystartowała
impreza, na którą wszyscy czekali. Przez ostatnie 10 miesięcy organizatorzy
ostro planowali, przygotowywali oraz dopieszczali jubileuszowy 40. World Series
of Poker. Impreza to szczególna, niepowtarzalna, a wręcz unikatowa. W
rozkładzie jazdy znalazło się 57 eventów, w których rozdane zostaną
najcenniejsze trofea pokerowego świata, czyli złote bransoletki WSOP. Wśród
tych eventów znalazły się takie, których jeszcze nigdy nie było w kalendarzu
poprzednich edycji. Wszyscy czekają na największe chyba wydarzenie, które swoim
blaskiem ma szansę przebić WSOP Main Event. Mowa oczywiście o turniej 40th
Annual No-Limit Hold'em z wpisowym 40 000 $, który został oznaczony numerem #2
i rozpoczyna się dzisiaj. Jak to miało miejsce w poprzednich latach wszystkie
turnieje odbywają się w jednym z największych kasyn na świecie. Kompleks RIO
Hotel & Casino jest wystarczający na to, aby gościć oraz rozgrywać nawet
kilka wielkich turniejów jednocześnie.
![]() |
| Rio Hotel & Casino |
Cały festiwal rozpoczął
się tradycyjnie od turnieju dla pracowników. Tuż po ceremonii otwarcia,
wszyscy, którzy mieli ochotę wpłacić 500 $ i posiadali status pracownika
Harrah's lub Rio zasiedli do stołów. Wydawałoby się, że zaplanowany na dwa dni
turniej nie będzie jakoś wielce obsadzony. I tutaj mieliśmy już pierwszą wielką
niespodziankę jubileuszego WSOPa. Przy pierwszym rozdaniu wzięło udział 783, co
jednak nie kończyło jeszcze sprawy, ponieważ późne rejestracje były możliwe
jeszcze przez dwie godziny od rozpoczęcia gry. Skończyło się na liczbie 866
graczy, którzy wygenerowali pulę nagród w wysokośći 389 700 $. W kasie znajdzie
się 81 szczęśliwców, z których każdy ma zagwarantowaną wygraną w wysokości 974
$. Dla pierwszych 12. graczy przewidziano minimum 5000 $, natomiast gracze,
którzy znajdą swoje miejsca będą mieli zagwarantowaną wygraną w wysokości 7782
$. Zwycięzca całego turnieju otrzyma 83 778 $.
Wśród całej stawki
znalazło się kilka bardzo znanych postaci. Przede wszystkim Kyle Morris. Może
sam w sobie, nie jest on najbardziej rozpoznawanym pracownikiem Harrah's, ale
to, czym zajmuje się na co dzień z całą pewnością zasługuje na szacunek. Kyle
jest znany przede wszystkim ze współpracy przy produkcji filmów o tematyce
kasynowej i pokerowej. Jego zadaniem jest trenowanie aktorów, którzy odgrywają
role hazardzistów, pokerzystów i pracowników kasynowych. To właśnie Morris
współpracował przy takich produkcjach jak Oceans Thirteen z Georgem
Clooneyem i Bradem Pitem, 21, w którym zaprzyjaźnił się z Kevinem Spacey
oraz w produkcji Lucky You, w której nie zagrał nikt sławny, ale
przynajmniej trochę ludzi na to poszło do kin. Następnie w stawce mieliśmy
jednego zdobywcę bransoletki WSOP. Był nim Pat Poeles, który jest kimś więcej
niż tylko pracownikiem kasynowym. W 2005 wygrał on swoją pierwszą bransoletkę
dosłownie miażdżąc swoich rywali w 1500 $ Omaha Hi-Low evencie, następnie
wygrał turniej z serii WSOP Circuit w Caesars Palace udowadniając swoją
przynależność do światowej czołówki turniejowej. W kolejnej edycji WSOP 2006
wygrał swoją drugą bransoletkę nie dając szans swoim rywalom w 1000 $ Stud Hi-Low evencie. W całej swojej karierze
wygrał już w przeróżnych turniejach pokerowych ponad 1 mln $, co z całą
pewnością stawia go znacznie wyżej od większości pracowników kasynowych, którzy
zasiedli do eventu #1 w Amazon Room.
Sekcje
pomarańczowa oraz niebieska w Amazon Room okazały totalnie zapełnione przez
kasynowych pracowników, którzy tym razem siedzieli przy stolikach pośród
wszędobylskiego, bardzo charakterystycznego stukotu żetonów. Każdy z graczy
zasiadał ze stackiem wysokim na 3000, przy 1. poziomie blindów 25 / 50 bez
ante. Stawki w ciemno rozły, co każde 60 min, a dzień miał zakończyć się wraz z
pęknięciem bubble'a. Struktura tego eventu była typowym turbo. Gracze musieli
dość szybko decydować się na używanie dość dużych części swoich stacków, a co
za tym idzie, jeden błąd mógł kosztować życie w turnieju. Już po pierwszej
godzinie gry, lista startujących była długo na 865 nazwisk, natomiast pośród
graczy żywych w turnieju pozostało tylko 783 osoby. Jeszcze szybciej sprawa
poczęła się rozwijać po podniesieniu blindów do 4. poziomi 100 / 200 i ante 25,
na placu boju pozostało już tylko 380 graczy. Dalej sprawa nieco zwolniła,
przez kolejne 2 godziny odpadło kolejnych 80 graczy. Średni stack wynosił
wówczas około 9000, natomiast na prowadzeniu znajdowali Ramy Zakaria oraz Andy
Cohen, którzy mieli na swoim koncie już około 35 000. Po zakończeniu walki przy
6. poziomie 200 / 400 i ante 50 mieliśmy już tylko 22 stoliki ze 187
zawodnikami, których średni stack oscylował w granicach 11 000.
![]() |
| Jack McClelland |
Wówczas zrobiło się na
tyle przejrzyście na kasynowej sali, że można było w końcu złowić jakieś
ciekawsze akcje. Pierwszą z nich było rozdanie, po którym z turniejem pożegnał
się Jack McClelland. Na flopie
Jack dostał nieoczekiwanego beta od
swojego rywala w wysokości 2500. Po
chwili namysłu zdecydował się na all-in za 9100. Jeden z rywali spasował,
natomiast pierwotny agresor zdecydował się na sprawdzenie z
i flush
drawem. Był z tyłu, ponieważ McClelland pokazał
z top parą i top
kickerem. Wszystko zmieniło się już na turnie, gdzie pojawił się dający
rywalowi flusha i czyniący Jacka drawing dead. Wyłożenien na ostatnim
streecie było już tylko formalnością i McClelland musiał opuścić swoje miejsce
przy stoliku.
Następnie mieliśmy
coolerowe starcie dwóch większych stacków. Rozdanie rozpoczął open raisem z
hijacka Roger Nordgren do 1700. Następny w kolejce Ivas Abrahim poczęstował go
wówczas re-raisem do 4750 z cut offa. To jednak nie był jeszcze koniec tej
zabawy, ponieważ następny w kolejce decyzyjnych Kyle Morris siedzący na
buttonie popatrzył w swoje karty i momentalnie zaanuncjował all-in. Ta akcja
skutecznie zniechęciła do gry graczy okupujących blindy i pałeczka znalazła się
ponownie u Nordgrena, który zdziwiony zapytał tylko - Co się tu dzieje? - i
przesunął swoje karty twarzami w dół do mucka. Wówczas akcja ponownie znalazła
się u Abrahima, który powiedział - Żadnego szacunku nie masz Kyle? - i
sprawdził pokazując
. Morris był zniesmaczony, pokazał
i powiedział
- Oh, cooler! Board ani na chwilkę nie zagroził rakietom Abrahima, które
przez wszystkie streety, gdzie widzieliśmy
przeleciały
niezagrożone i trafiły w stack Kyle'a rozbijając go nieco. Po tym rozdaniu
Abrahim miał na swoim koncie około 30 000, natomiast Morris spadł do 13 000.
Blindy ponownie poszły w
górę, teraz mieliśmy już 8. poziom 400 / 800 i ante 100. Pierwsze rozdanie
nowego levelu stawek w ciemno poprzedziła krótka przerwa spowodowana wycofaniem
żetonów o nominałach 25. W stawce pozostawało jeszcze 144 graczy, z których
jeszcze 63 musiało odpaść, aby walka podczas inauguracyjnego dnia 40. World
Series of Poker dobiegła końca.
Prawdę mówiąc gracze
odpadali hurtowo z turnieju. Po kilkudziesięciu minutach na polu walki
pozostawało już tylko 117 zawodników, których średni stack oscylował w
okolicach 22 000. Na prowadzeniu natomiast znajdował się Casey Kuhn, którego
stack mierzył aż 92 000, czyli ponad cztery razy tyle, ile średnia turniejowa.
Zapytany przez dziennikarzy, jak udało mu się uzbierać tak wielki stack,
odpowiedział - Po prostu staram się grać dobrze. To chyba wystarczy za
komentarz.
W tym samym czasie
byliśmy świadkami pierwszego, zarejestrowanego suckouta, który przywołał na
myśl największy internetowy pokerroom na świecie. Oczywiście jego nazwy nie
będziemy tutaj nadmieniać, pomimo tego, że wszyscy wiedzą, iż to PokerStars.
Rozdanie rozpoczął open raisem z late position Clayton Bell. Siedzący dwa
miejsca dalej gracz na buttonie postanowił wówczas postawić 3-bet i akcja
foldem dotarła z powrotem do Bella. Ten zastanowiwszy się przez kilkanaście
sekund zagrał za wszystko, czyli 14 900. Oponent bardzo szybko wykonał call
pokrywając stack Bella i stawiając jego turniejowe życie na ostrzu noża. Bell
pokazał zaledwie
, z którymi chciał w bardzo brzydki sposób ukraść pota na
pre flopie. Teraz stawał do walki przeciwko
. Już karta otwarcia
powiedziała Claytonowi, że ma kłopoty. Tam bowiem pojawił się , który dawał
top parę rywalowi i wyłącznie szanse na runner runner cud dla Bella, a za nim spadły
. Gdy na turnie
pojawiła się , Claytonowi zapaliło się światełko nadziei z gutshot straight
drawem. Jakby ktoś nie spodziewał się, co spadło na ostatnim streecie, to
podamy do powszechnej wiadomości, że była to , która światełko nadziei
zamieniła w ognisty piorun, który uderzył w rywala. Ten najpierw osłupiał
rażony gromem, a następnie wyrwał swoje cztery litery z krzesła goniąc z
wielkim krzykiem przez kasyno, jakby chciał wyzwolić z siebie całą tą energię,
którą dostał właśnie na riverze. Tym sposobem Clayton Bell nabawił się
podwojenia, a rywal bólu głowy. Poker is fun!
![]() |
| Amazon Room podczas eventu #1 500 $ Employees No-Limit Hold'em |
Niezbyt dobrze poczęło
się dziać u prowadzącego Caseya Kuhna, który z wyraźnego prowadzenia znalazł
się w pewnym momencie w środku stawki tracąc około 60 000 ze swojego
potencjału. Następnie udało mu się niemal podwoić i dobudować do około 56 000.
Z jego potknięcia skorzystali walczący na początku o prowadzenie Andy Cohen,
który po wykorzystaniu w pełni kilku szans nabudował się do 91 000. Widać było,
że ten stolik jest dość szczęśliwy dla dobrych graczy, ponieważ dość solidnie
grający, nieznany zawodnik siedzący obok Andy'ego również grzeszył górą
żetonów. Ta jednak była nieco niższa od wieżowców Cohena i mierzyła około 70
000.
Zła passa Caseya Kuhna
nie trwała jednak długo. Po jakimś czasie udało mu się ponownie wspiąć na
szczyć. Cała wielka akcja rozegrała się na niebezpiecznym flopie
,
którego Kuhn obejrzał z jeszcze jednym rywalem. Casey rozpoczął betem za 1800 i
dostał raise od swojego oponenta do 7300. Po chwili zastanowienia stwierdził,
że warto nadal kłaść presję na przeciwnika i podniósł koszt zobaczenia turna do
18 000. Rywal był zdeterminowany, nie miał zamiaru odpuszczać swojej ręki i
zagrał za wszystko. Casey przed sprawdzeniem powiedział - Musiałeś chyba
złapać kolor. W rzeczy samej, rywal pokazał
z nuts flushem. Casey nie
zagrał dobrze tej ręki. Powinien zadać sobie z całą pewnością pytanie, co bije
jego
z dwoma parami. Jednak jego szczęście nadal miażdżyło rywali na
dalszych streetach. Już na turnie przeciwnik Caseya był drawing dead ponieważ
tam spadł dający Kuhnowi full boat. Wyłożenie
na ostatnim streecie było
tylko formalnością, co potwierdził rywal odchodząc już po zobaczeniu feralnej
karty na turnie. Po tym rozdaniu, jeden z graczy zaznaczył, że pechowiec, który
właśnie pożegnał się z turniejem, nie zagrał żadnej ręki przez ostatnie dwie
godziny. To chyba powinno wystarczyć Kuhnowi, aby zastanowić się nad lekce
sobie ważeniem jego decyzji. Po tym rozdaniu Casey powrócił na szczyt
klasyfikacji z ponad 90 000 w stacku. Poker is fun!
Niedługo przed
rozpoczęciem walki na bubble'u Ramy Zakaria starł się w ogromnym pocie z
Osmelem Castro. Rozpoczęło się od podbicia Castro przed flopem i sprawdzeniu
przez trzech graczy, w tym Ramy'ego. Na pierwszych trzech streetach spadły
. Wówczas Zakaria nieoczekiwanie zaatakował betem za 5000. Następny
decyzyjny, Osmel Castro stwierdził, że nie popuści takiej samowolki ze strony
swojego kolegi i zagrał standardowy raise do 18 000. Pozostali gracze szybko
stwierdzili, że lepiej nie pchać palców między imadło i pokornie przesunęli
swoje karty twarzami w dół do mucka. Gdy akcja ponownie znalazła się u
Ramy'ego, ten postanowił zagrać o wszystko, zostawiając sobie zaledwie 10 000,
w przypadku, gdyby Castro zdecydował się na call. - Dlaczego mi to robisz? -
zawodził zdegustowany Osmel. W końcu jednak zdecydował się na sprawdzenie
stawiając swoje życie w tym turnieju na szali. Okazało się jednak, że ze swoimi
jest z przodu przeciwko
Zakariego. Pozornie jednak, ponieważ Ramy
miał combo drawa i dobierał do flusha, jak i z obu końców do straighta, co
dawało mu nawet więcej niż 50 % szans na wygraną. Tak się jednak nie stało. Na
turnie spadł całkiem bezpieczny , natomiast
na ostatnim streecie
przypieczętowała podwojenie Castro, który teraz miał na swoim koncie aż 80 000. Ramy Zakaria niestety, po
nietrafionym combosie spadł do zaledwie 10 000.
![]() |
| Cesar Chavez Chipleader po 1 dniu 500 $ Employees No-Limit Hold'em |
Chwilkę później, Zakaria
odbił sobie nieco po starciu z Kylem Morrisem, którego niestety zabrakło w
stawce po tym turnieju. Krótki już bardzo Morris postanowił wejść za wszystko
przed flopem z pocketem 5x 5x i dostał sprawdzenie od Ramy'ego, który pokazał
dwie suited karty w kierach. Na pierwszych trzech streetach Kyle trafił
upragnionego przez siebie seta, jednakże Zakaria znalazł flush drawa. Na turnie
jeszcze nic się nie zmieniło, tam spadła jakaś blank karta. Wszystko zmienił
lucky river w postaci trzeciego kiera na boardzie, który jednocześnie uzupełnił
flusha dla Ramy'ego i ostatecznie pozbawił turniejowego życia Kyle'a Morrisa na
83. miejscu, czyli dwie pozycje przed kasą. Do następnego filmu Kyle!
Wówczas rozpoczęła się
walka na bubble'u, która trwała dość długo. Dopiero po około 20 minutach gry
hand for hand nastąpiło ostatnie rozdanie pierwszego dnia tegorocznego, jubileuszowego
World Series of Poker. Najkrótszy gracz w całej stawce, który miał przed sobą
już tylko jeden żeton o nominale 100 został zmuszony do wejścia all-in w ante.
Pokazał
przeciwko
rywala. Nie było źle, dwie żywe i w dodatku
suited. Gdy na pierwszych streetach spadły
szanse naszego shorta
znacznie spadły. Teraz miał on zaledwie 2 streety szansy na złapanie swojej
pary. Rywal natomiast złapał dodatkowo gutshot straight drawa. Turn przyniósł , która dała shortowi dodatkowo open ended straight drawa. Jednakże liczba
outów drastycznie spadła, ponieważ ósemka dawała straighta rywalowi, natomiast
każdy kolejny diamod kompletował mu flusha. River nie przyniósł żadnych zmian
jeżeli chodzi o siłę rąk obu graczy. Tam pokazał się zupełnie blank i tym
sposobem znaleźliśmy się w kasie.
Po 13 godzinach walki w
Amazon Room kasyna Rio, z 866 graczy, którzy wpłacili buy-iny, pozostało już
tylko 81 osób, które miały podzielić między siebie całą pulę nagród. Do kasy
nie dostały się takie postaci, jak legendarny już dyrektor turniejowy Jack
McClelland, który radził sobie z początku całkiem nieźle, ale niestety odpadł
mniej więcej w połowie rywalizacji. Znacznie dalej doszli Marsha Waggoner oraz
Kyle Morris. Pani Waggoner znalazła się w pierwszej setce, natomiast Kyle
odpadł dość pechowo dwa miejsca przed kasą.
Największym stackiem pod
koniec dnia wylegitymował się Cesar Chavez, który wrzucił do zapieczętowanej
koperty 107 700. Tuż za nim uplasował się prowadzący dość długo Casey Kuhn,
który skończył z wynikiem 101 300. Ta dwójka znalazła się dość daleko przed
resztą, aczkolwiek na polu walki znajdowała się grupa pościgowa, która z całą
pewnością dzisiejszej nocy łatwo skóry nie sprzeda i będzie chciała jak
najszybciej wyrównać straty.
Inne newsy o World Series of Poker:
- WSOP-C New Orlean review - final table
- WSOP-C New Orlean review - dzień 2 - część II
- WSOP-C New Orlean review - dzień 2 - część I
- WSOP-C New Orlean review - dzień 1 - część II
- WSOP-C New Orlean review - dzień 1 - część I
- WSOP - harmonogram transmisji live
- Dream Team Event na WSOP
- WSOP - nowa tradycja
- Akademia WSOP ogłosiła teminarz warsztatów
- Wstępna rejestracja do World Series of Poker 2009
- Milwaukee's Best Light nadal na stolikach WSOP!
- Bayou Poker Classic - rozkład jazdy
- WSOP-C Council Bluffs – dzień 1
- Jeffrey Pollack o WSOP 2009
- WSOP-C Tunica – Final Table i zwycięzca
- WSOP-C Tunica – skład Final Table
- High Roller Event na WSoP 2009
- WSOP Circuit Tunica Main Event – dzień 1
- WSOP-C Atlantic City – final table i zwycięzca
- WSOP-C Atlantic City Main Event – dzień 2
- WSOP-C Atlantic City – dzień 1
- Peter Eastgate Mistrzem Świata
var myG = new glossaryHint(); myG.init();
var myG = new glossaryHint(); myG.init();
ar myG = new glossaryHint(); myG.init(
var myG = new glossaryHint



