PokerStars sprzedane za 4,9 miliarda $! [aktualizacja]
Największe pokerowe platformy zmieniają właściciela. Co to może oznaczać dla graczy? Aktualizacja: Steve Day dodał kilka słów od siebie na temat sprzedaży PokerStars.
Aktualizacja 14.06
Powstało naprawdę wiele pytań po informacji o sprzedaży największego poker roomu na świecie.
Steve Day, Director of Poker Room Operations na PokerStars, postanowił odpowiedzieć na kilka z nich na forum 2+2:
| Widzę, że jest wiele spekulacji, jakie skutki będzie miał ten news. Chciałbym podzielić się kilkoma szczegółami, jak ta zmiana będzie oddziaływać na graczy.
Mówiąc krótko, nie będzie znaczących zmian w doświadczeniach z gry. Ciągle planujemy, żeby oferować usługi we wszystkich obecnych rynkach, łącznie z Kanadą, i cały czas pracować nad rozwojem pokera na świecie. Jesteśmy również podekscytowani możliwością otrzymania licencji w New Jersey. Po jej otrzymaniu szybko zaczniemy świadczyć tam usługi. Nie mogę podać dokładnych dat, ale wierzymy, że ten zakup będzie miał na nie pozytywny wpływ. Środki użytkowników PokerStars i Full Tilt ciągle będą przetrzymywane na samodzielnych kontach, oddzielnie od funduszy operacyjnych, więc możecie być pewni, że wasza gotówka jest u nas bezpieczna. Doświadczenia z gry pozostaną takie same, jakie były one wczoraj. Nic się nie zmieni w biurze na Wyspie Man oraz w innych biurach w Dublinie, Londynie, Paryżu, na Malcie, w Kostaryce i Sydney. Na pewno będziemy tęsknić za Markiem i Isai'em (Scheinbergami - dop. tłum.). Jak niektórzy z was się domyślili, nasi założyciele stworzyli kulturę oraz zasady, którymi się kierowaliśmy przy każdej decyzji i każdym kontakcie z użytkownikami. Chociaż Mark i Isai odchodzą, ta kultura i zasady pozostaną niezmienione i codziennie wprowadzane w życie przez 2000 pracowników. Nic się nie zmieni w kierownictwie i mogę was zapewnić, że ciągle z całego serca będziemy podążać za tymi wartościami. Chociaż jestem tylko odpowiedzialny za PokerStars.com i wszystkie roomy łączące się z nim (.eu/.ee/.dk/.be), mogę zapewnić, że zmian w kierownictwie i pracownikach nie będzie również na PokerStars.it, PokerStars.es, PokerStars.fr i Full Tilcie. Wszyscy ciągle tu jesteśmy. Czy z czasem zobaczysz jakieś zmiany? Tak, oczywiście! Mamy kilka projektów w toku, a inne już niedługo zostaną zakończone, na przykład PokerStars 7. Ludzie i wartości za tymi dwoma projektami będą również odpowiedzialni za kolejne usprawnienia. Dużą częścią naszego sukcesu była ciągła poprawa naszego produktu i zamierzamy kontynuować tę tradycję. Cały czas czuję się szczęśliwy, że miałem okazję przejść z pozycji profesjonalnego gracza do pracownika PokerStars. Był to nie tylko mój ulubiony poker room w sieci, była to też moja ulubiona firma. Wielu z naszych pracowników czuje to samo, szczególnie ekipa zarządzająca poker roomem. Każdego dnia przychodzimy do pracy, by zachować i poprawiać to, co my kiedyś odczuwaliśmy jako użytkownicy. Jestem pewny, że będziemy to kontynuować w kolejnych latach, z pełnym wsparciem od Amaya. Widzę, że niektórzy z was łączą sytuację z kasynem czy zakładami sportowymi. Rozumiem dlaczego - kilka slajdów z prezentacji firmy Amaya podniosło pytania na temat przyszłych planów dotyczących tych produktów. Full Tilt udostępnił już gry kasynowe, nic więc dziwnego, że w tych produktach widzi się możliwy wzrost zarobków w porównaniu z 2013 rokiem. Dziękuję, że ciągle wspieracie PokerStars. Co do graczy w New Jersey - mam nadzieję, że już niedługo zobaczymy was na stołach! Steve Day Director of Poker Room Operations PokerStars |
|
![]() |
Amaya Gaming jest już właścicielem sieci Ongame, ale jeśli CEO tej spółki David Braazov chciał kiedyś sięgnąć gwiazd, to dosłownie mu się to udało.
Dziś rano pokerowe media obiegła informacja o sprzedaży Rational Grup, wraz ze swoimi dwoma flagowymi poker roomami PokerStars i Full Tilt Poker, prawami do turniejów live, eventów oraz wszystkimi rozwiązaniami technologicznymi. Całość za niebagatelną kwotę 4,9 miliarda $. Świat pokera online zastanawia się, jakie przyniesie to zmiany dla graczy.
Nowi właściciele zapewniają, że póki co nie powinniśmy się spodziewać odczuwalnych zmian, mają jednak oczywiście swoją własna wizję prowadzenia firmy. Głównym powodem transakcji był potencjał, jaki włodarze Amaya Gaming widzą w przywróceniu amerykańskich graczy do gry w Internecie. Spółka prawdopodobnie wykorzysta swoje kontakty, by przyśpieszyć proces licencjonowania w wybranych stanach.
Jeśli te informacje by się potwierdziły, powrót Amerykanów na stoły wydaje się tylko kwestią czasu. Są to jednak na razie czcze życzenia, jako że jest zbyt wcześnie, by móc racjonalnie ocenić sytuację. O wszystkich zmianach będzie was na bieżąco informować, a na razie możecie o tym podyskutować na naszym forum:
