Zaktualizowano 03 mar 26 przez

iMEGA składa apelację w sprawie UIGEA

W ubiegłym tygodniu iMEGA złożyła apelację do sądu apelacyjnego trzeciej instancji w sprawie przeciw ustawie UIGEA.rn

Skarga
iMEGA dotyczy uprawomocnienia ustawy UIGEA, która zdaniem iMEGA nie
może być decydująca prawnie, bo jest nieprecyzyjna i niezgodna z
konstytucją. Nieszczęsna ustawa ma jednak swoich zwolenników, a
najbardziej zagorzałymi są: the United States Attorney General, the
Federal Trade Commission oraz the Federal Reserve System.

http://news.parttimepoker.com/wp-content/uploads/imega_logo1.jpgAktualnie
wydane pismo odpowiada na argumenty strony przeciwnej zawarte w
liście wydanym miesiąc wcześniej. Przede wszystkim iMEGA podaje w
wątpliwość zgodność ustawy UIGEA z konstytucją. Zakazuje ona
instytucjom finansowym w Stanach Zjednoczonych dokonywania transakcji
pieniężnych poprzez strony internetowe oferujące gry online, bez
konkretnego sprecyzowania, które z transakcji są zabronione i
poprzez to nielegalne.

Przedstawiamy
bardzo proste i klarowne argumenty w tej sprawie
,
mówi Joe Brennan Jr, prezes iMEGA. - UIGEA
powinna zostać uznana za nieważną z powodu swojej
nieprecyzyjności. Kongres nie sprecyzował, czym są ‘nielegalne
transakcje internetowe', a to właśnie miał zrobić. Innymi
słowy, kongres nie potrafił wskazać bankom i firmom co tak
naprawdę jest legalne, a co nie.

Pozew
do sądu trafił zaledwie jeden dzień po tym, jak departament skarbu
i Federal
Reserve System
opublikowały swoją ostateczną decyzję o
wprowadzeniu ustawy w życie. Nie precyzuje ona jednak, co jest
bezprawnym hazardem
internetowym
. To
pozostawia do rozpatrzenia instytucjom finansowym. Brennan
dodaje, że wyżej wymienione podmioty tą decyzją same potwierdziły
argumenty iMEGA.

W
swojej 22-stronicowej odpowiedzi iMEGA odpowiada na niezbyt
merytoryczne jej zdaniem argumenty rządu. Rząd twierdzi, że w
sądzie apelacyjnym iMEGA nie może powoływać się na ten teraz
obrany argument, bo nie było o nim mowy, kiedy sprawę rozpatrywał
sąd niższej instancji. iMEGA odpowiada na to, że to rząd
zignorował ten argument, zawarty przezeń wcześniej, i w takim
wypadku podlega on pod apelację. Podobnie sprawy mają się, jeśli
idzie o sprawy legislacyjne ustawy. Używane słownictwo iMEGA uznaje
za nieprecyzyjne, podczas gdy zdaniem strony przeciwnej jest ono
bardziej niż
klarowne
. Zdaniem
iMEGA brak precyzji w tym wypadku jest na tyle widoczny, że wiele
zapisów można interpretować na kilka sposobów, co w przypadku
ustawy jest po prostu niedopuszczalne. Przykładem ma być brak
określenia, kiedy zakład jest nielegalny. Rząd twierdzi, że iMEGA
nie jest w stanie zapewnić ochrony danych swoim graczom, na co
uzyskuje odpowiedź, iż to rząd narusza prywatność graczy,
zabraniając im gier online.

http://pokerplayersalliance.files.wordpress.com/2006/09/ppa_logo_170x170.jpgCo
ciekawe, osobny proces przeciw UIGEA zamierza wytoczyć Poker Players
Alliance
(PPA), który wysłał swoim członkom zapytanie o
ewentualną chęć wsparcia. Teraz,
kiedy wszystkie papiery czekają w sądzie, wybranych zostanie trzech
sędziów, którzy określą, które argumenty mają rację bytu.
Jeśli wciąż nie będzie jasności, odbędzie się walka na ustne
argumenty. iMEGA jest pewna swego. Przedstawiciele konkludują:

Po
zapoznaniu się ze sprawą z prawnego punktu widzenia jesteśmy
bardzo pewni wygranej. Rząd nie potrafił określić się w
podstawowych sprawach, więc raczej trudno liczyć, by radził sobie
z trudniejszymi pytaniami.

Miejmy nadzieję, że faktycznie ich pewność ma swoje podstawy. Jak
wiemy, amerykańska demokracja jest chyba najmniej demokratycznym
systemem w całej galaktyce i różnie może się stać... a może po prostu
nie zdążą...

Links