Zarzut: gracz, czyli „spektakularne” akcje policji przeciwko pokerzystom
Jeśli grasz w pokera - jesteś przestępcą. Popełniasz zbrodnię przeciwko wartościom rodzinnym i chrześcijańskim oraz marnujesz życie, miejmy nadzieję, że tylko sobie. Oczywiście to tylko nieśmieszny żart, ale żyjemy w świecie absurdu, w którym niektórzy chyba rzeczywiście w to wierzą.
Wybaczcie truizm na samym początku, ale wydaje mi się, że wszystko, co nowe, wzbudza niepokój. Nigdy nie zapomnę uczuć, które przeżywałem podczas namiętnych wieczornych sesji spędzonych przy Quake'u 3 jako nastolatek. Chciałem się rozwijać i spełniać w swoim hobby, zależało mi na dobrych wynikach i prestiżu wynikającym z czołowych miejsc zajmowanych w turniejach.
![]() |
|
| Czołowi gracze Quake'a z Polski jakoś nie wyglądają na frajerów |
Miałem wyrozumiałą rodzinę tolerującą moją pasję, ale nie bez przesady. Czasami dochodziło do lekkich zgrzytów, podczas których miałem wypominane, że „mógłbym w końcu wstać od tego komputera” i „zająć się czymś, co nie jest stratą czasu”. Ciężko trenowałem, świetnie się bawiłem, jeździłem po całym kraju (i kawałku Europy), poznałem wielu wspaniałych ludzi, wygrałem trochę, miałem perspektywy na niezłą pracę w branży. Wszystko to jako nastolatek. W tym czasie koledzy z mojego rodzinnego miasta palili pierwsze papierosy, kręcili się bezmyślnie po osiedlach, wdawali w różnego rodzaju kłopoty i nie mieli żadnego celu w swoich działaniach. Ale to ja byłem tym marnującym sobie życie?!
Społeczna niechęć
Wychodzi na to, że zawsze miałem szczęście trzymać się hobby, które nie wzbudza powszechnego szacunku. Kiedy próbowałem wytłumaczyć komuś, czym jest sport elektroniczny, większość pytała się mnie czy moja dziewczyna ma na nazwisko JPG czy może AVI. Gdybym dzisiaj się chwalił na prawo i lewo, że gram w pokera, o podrywaniu kobiet w swoim wieku pewnie też mógłbym zapomnieć, co udowodnił niedawno AceBestini.
Najgorsze jest jednak to, że ten sam społeczny brak akceptacji istnieje nie tylko u ludzi z wąskimi horyzontami myślowymi, ale również w prawie, które nas wszystkich obowiązuje. Polska ustawa o grach hazardowych mówi, że każdy kto gra w pokera online jest przestępcą. Oczywiście wszyscy w naszej społeczności zdajemy sobie zapewne sprawę z tego, że to kpina. Przeciwnie - każdy kto coś osiągnął w pokerze, musiał wprowadzić zmiany w swoim lifestyle'u, które rozwinęły go jako człowieka. O mądrzy ustawodawcy, dzięki wam, że ochroniliście kwiat polskiej młodzieży przed tym złem, które oni sobie wyrządzili! A nie, zaraz...
Ayios
![]() |
|
| „Wiesia, TheNaturat mówił, że rakiet nie slowplay'ujemy!” |
I dlatego możemy oglądać takie akcje jak trzy lata temu w małym mieście na Cyprze. Tamtejsza policja zdecydowała się aresztować ponad czterdzieści niebezpiecznych starszych pań, które od czasu do czasu urządzały sobie spotkania przy partyjce pokera oraz brydża. Najmłodsza z nich miała wtedy 75 lat, najstarsza zbliżała się do setki. Wkupywały się za minimalne sumy pieniędzy, żeby uczynić grę odrobinę bardziej interesującą i nie wiedziały o obowiązującym w tym kraju prawie, które nikczemnie łamały. Mówimy tu oczywiście o kobietach, dla których sporym osiągnięciem jest trzymanie moczu. Parę z nich w ogóle nie zdawało sobie sprawy z tego, co się dzieje i jedna podobno dosadnie przerwała policjantowi próbującemu spisać jej zeznania, by dał jej dokończyć rękę.
Szczecin
W Polsce też mieliśmy nieprzyjemność z nalotami na turnieje pokerowe. Najsłynniejszym jest bodaj ten z października 2011 roku w Szczecinie, kiedy to do tamtejszego klubu Ceremonia wkroczyła spora grupa funkcjonariuszy Służby Celnej. „Właśnie mnie służba celna przepytuje, bo wpadli nam na turniej, co za chory kraj...” napisał wtedy na forum PokerStrategy.com qsypal. Z tego, co się orientuję (bo oczywiście po pierwszej fali ciekawości, zainteresowanie opadło i trudno doszukać się konkretów), sprawa „rozeszła się po kościach”. Przynajmniej na razie. Zresztą więcej informacji od samych uczestników turnieju możecie znaleźć na naszym forum.
Tampa
![]() |
|
| - Pierwsza drużyna wchodzi tylnym wejściem z błyskdymkami wycelowanymi na pozycję dealera! - Panie Kapitanie! Ale to gracz na UTG jest agresywny! |
Ale i tak nic nie przebije tego, co stało się parę dni temu na Florydzie. Do nalotu na darmowy turniej pokera organizowany w lokalnym barze wykorzystano elitarną jednostkę policji S.W.A.T.. Nie mogę sobie wyobrazić, co musieli czuć funkcjonariusze trenujący każdego dnia wiele godzin na poligonach z ostrą amunicją. Przecież zgodnie z procedurami skrupulatnie planują oni każdą swoją akcję nawet przez kilka dni zanim dopracują szczegóły do perfekcji. Czy naprawdę nikt z dowództwa nie miał odwagi powiedzieć, że wysyłanie ich tam to strata pieniędzy podatników?
Grupę komandosów użyto do obezwładnienia 140 osób, a po wszystkim sześciu organizatorów zostało zakutych w kajdanki i przewiezionych do lokalnego aresztu.
Inna tego typu niedawna akcja w USA miała podobno kryptonim „połamać asy”. Nie żartuję.
Dla dobra obywateli
Oczywiście nie twierdzę, że regulacja rynku jest niepotrzebna. Ochrona konsumenta i wpływy z dochodów do budżetu to rzecz w dzisiejszym świecie naturalna. Pomoc dla uzależnionych od hazardu i ich ochrona również wydawałyby się sensowne. Jednak niedawne badania przeprowadzone przez CBOS na zlecenie Funduszu Rozwiązywania Problemów Hazardowych wykazały, iż problem uzależnienia dotyczy ułamka społeczeństwa. Zakończona w lipcu tego roku kontrola NIK-u wyraźnie pokazuje, że sam Fundusz nie jest nawet potrzebny.
Jak żyć?
![]() |
|
| Podesłał Jacek Kapica |
Tak się jakoś składa, że kilka z moich newsów publikowanych na PokerStrategy.com była na trudne tematy prawnicze. Zdążyłem przez niecałe dwa miesiące spędzone w redakcji poznać trochę realia i porozmawiać z kilkoma doinformowanymi, wspaniałymi ludźmi i najczęściej dochodzę do wniosku, że po prostu trzeba poczekać.
Poker przebywa teraz taką samą drogę, jaką przeszedł e-sport. Kiedyś w telewizji głównie oskarżano graczy komputerowych o bycie potencjalnymi mordercami albo mówiono o tym, jak Tibii broni się przed matką krzesłem. Dzisiaj coraz częściej pojawiają się materiały lub nawet całe programy poświęcone czemuś, co niegdyś było zarezerwowane dla paru kosmitów. Premiera pierwszej części Wiedźmina kilka lat temu miała miejsce w bodaj czterech Empikach na terenie kraju. Premiera Diablo III w tym roku o mało nie sparaliżowała centrum Warszawy. Z pokerem zaczyna być podobnie, a rynku internetowych usług hazardowych, który w samej Unii Europejskiej osiągnie wielkość ponad 13 mld Euro już w 2015 roku nie da się długo ignorować.
by 00471



