Zaktualizowano 03 mar 26 przez

Za kulisami gier najbogatszych

Jeden z najbogatszych ludzi na świecie od kilku lat regularnie organizuje turnieje pokerowe dla biznesmenów. W tym artykule zajrzymy za kulisy ich gierek i przekonamy się o jakie nagrody rywalizują.

Warren Buffet
źródło: Billy Farrell Agency

Warren Buffet jeszcze cztery lata temu uznawany był za najbogatszego człowieka świata, obecnie w rankingu posiadaczy najgrubszych portfeli wyprzedzają go tylko Bill Gates i Carlos Slim Helu. Nazywany jest „Legendarnym Inwestorem” oraz „Czarodziejem z Omahy” ze względu na swój geniusz w dziedzinie finansów, który może wydawać się wręcz magiczny. O życiu tego niezwykłego przedsiębiorcy napisano wiele artykułów i nakręcono film dokumentalny.

"Każda ręka jest fascynująca"

Niezwykły zmysł inwestycyjny objawił się u niego już w bardzo młodym wieku, pierwsze udziały kupił mając lat jedenaście, a trzy lata później za pieniądze z pomniejszych biznesów zakupił działkę o powierzchni czterdziestu akrów, którą następnie wydzierżawił i czerpał kolejne profity. Dorobił się swojej fortuny kierując się strategią inwestycyjną polegającą na nabywaniu dużych pakietów akcji kilku dobrze znanych i świetnie prosperujących przedsiębiorstw (tzw. inwestowanie skoncentrowane). Posiada udziały takich gigantów jak Coca-Cola, American Express czy Gillette. Najlepszy inwestor dwudziestego wieku jest obecnie według magazynu Time jednym z najbardziej wpływowych osób na naszej planecie.

Nieprzypadkowo ten genialny inwestor jest miłośnikiem kart, od wielu lat organizującym ekskluzywne turnieje pokerowe. Swoją obsesję na punkcie gier karcianych tłumaczy faktem, że każda ręka jest dla niego niezwykle fascynująca. Skoro jeden z najlepszych finansistów na świecie notorycznie lokuje pieniądze na zielonym stole, zasiadając przed stosem żetonów, uznać należy, iż poker nie jest najgorszą inwestycją.

"Gdybym grał w brydża, a obok przeszłaby naga kobieta, nawet bym jej nie zauważył"

Warren Buffet jest światowej klasy brydżystą, a swoje umiłowanie do tej gry nazywa wręcz uzależnieniem. Na grę w brydża poświęca kilkanaście godzin tygodniowo, uznając ją za „teoretycznie bardziej ciekawą od nagiej kobiety”. Brydż dostarcza mu tylu wrażeń, iż z chęcią dałby się zamknąć nawet w celi, gdyby tylko jego współwięźniami byli inni brydżyści, zdecydowani grać przez całą dobę. Jego partnerem przy stole jest często Bill Gates. Warren Buffet stwierdził, że z gry w karty wyciągnął wiele biznesowych lekcji.

"Będę organizował ten turniej dopóki nie dotrę na finałowy stół"

Jak będziemy mogli przeczytać we wrześniowym wydaniu amerykańskiego magazynu Forbes, Warren Buffet jest organizatorem jednego z najbardziej ekskluzywnych turniejów pokerowych na świecie. Możliwość udziału w tych zawodach mieli wyłącznie frakcyjni właściciele firmy NetJets, zajmującej się lotnictwem biznesowym, której odrzutowce dostępne są o każdej porze dnia i nocy.

W turnieju z pulą wygranych wynoszącą pół miliona dolarów wzięło udział dwustu czterdziestu dobrze prosperujących biznesmenów. Zwycięzca otrzymywał możliwość dziesięciu godzin lotu na pokładzie odrzutowca Bombardier Global 5000 (koszt takiego przelotu to 150 000 $). Dodatkową atrakcją były nagrody bounty o wartości 5000 $ za wyeliminowanie Warrena Buffeta lub gwiazdę NBA, Vince'a Cartera. Zapewne duża część uczestników nie walczyła głównie o pieniądze lecz o prestiż i zaspokojone swojego ego. Na najwyższych miejscach szczególnie zależało Warrenowi Buffetowi, który zarzekł się, że będzie organizował ten turniej dopóty, dopóki nie dostanie się na finałowy stół. Tym razem musiał zadowolić się 121. miejscem.

W heads-upie spotkały się dwie grube ryby: Sue Decker, była prezes Yahoo, oraz Jeff Corzine, syn byłego gubernatora New Yersey, który kieruje Goldman Sachs. Po trawiącej pół godziny zaciętej walce, w rozstrzygającej ręce AJo Jeffa Corzine utrzymało się przeciwko QTs Sue Decker.

Turniej prawdopodobnie nie stał na najwyższym możliwym poziomie, jednak zawsze cieszy fakt, że poker trafia do mainstreamowych mediów. Miejmy nadzieję, że te informacje dotrą także do naszych rządzących i dadzą im choć trochę do myślenia.

by marinhos  
 
//