Z cyklu: The Men of the Game - "Miami" John Cernuto
Każdy z nas marzy o zawodowej stabilizacji, która pozwala skupić się na sobie i bliskich oraz zacząć żyć bezstresowo. Gdy jednak niespodziewanie piaskowy domek zostaje zburzony jednym podmuchem, zaczynamy pospiesznie szukać na życie recepty, na której czasem doczytamy się leków iście eksperymentalnych. Poznajcie "Miami" Johna Cernuto.
Twarde lądowanie
![]() |
| My Sweet Forty-Four |
John Anthony Cernuto nie urodził się wcale w Miami - w 1944 roku powity został w Jersey City. Wychowywany był na wzorowego obywatela z feerią perspektyw, z dala od chłodu spustów trzydziestek ósemek i bezzębnych, nieskoordynowanych ruchowo amatorów cracku. Johnny ukończył Florida State University z dyplomem w dziedzinie finansów i rozpoczął pracę jako kontroler ruchu lotniczego, mając nadzieję, że "na wieży" pozostanie aż do sowicie wypłacanej emerytury.
Był 1981 rok i 37-letni Cernuto był u szczytu swych zawodowych możliwości. Strajk związkowców doprowadził jednak do zwolnienia przez prezydenta Ronalda Reagana ponad 11 000 kontrolerów lotów - cięcia dosięgły także naszego bohatera. John musiał zasiąść do planu B, którego nie posiadał. Dotychczasowa praca nauczyła go radzenia sobie ze stresem i podejmowania odpowiedzialnych decyzji w krótkim okresie czasu; o jego gamblerskim pierwiastku i gotowości stawiania na szali sporych sum pieniędzy świadczyć mógł natomiast fakt, iż rozwodząc się w latach 70-tych, podzielił z żoną majątek wyrokiem rzutu monetą. Nie potrzebował więcej argumentów: ruszył do Vegas, by zostać profesjonalnym pokerzystą.
Miami Vice
![]() |
| "Party in the city where the heat is on, all night on the beach till the break of dawn" |
Cernuto nie był zupełnym laikiem w zakresie gry w karty, ale jego doświadczenie zamykało się na "piwkowych" grach z kumplostwem oraz nieregularnych turniejach z wpisowym mniejszym niż azjatyckie przyrodzenia - pierwsze kroki pośród zawodowców musiały więc być trudne. "Miami" John lubił oglądać flopy jak dzieci dobranocki, a i jego "starting hands chart" w ponad połowie dotyczyła "any position". Z tego względu szybko zatęsknił za gażą kontrolera, będąc zmuszonym do dorywczej pracy w Stardust, byle związać koniec z końcem.
Cernuto nie załamał jednak rąk i solidnie zabrał się do pracy nad pokerowym skillem. Godzinami wertował książki i analizował zdania, które wypłynęły z maszynopisów najlepszych profesjonalistów. W końcu zdecydował się przeznaczyć 1000 $ na wpisowe do eventu Seven Card Stud podczas Amarillo Slim Super Bowl of Poker 1988 oraz kilka przedturniejowych godzin na ostatni taniec z rozdziałem Chipa Reese'a w biblii "Super/Systemu". John zwyciężył, solidnie wzmacniając swój bankroll, a już rok później zajął czwarte miejsce w studowym evencie podczas swej pierwszej przygody z World Series of Poker.
To właśnie podczas przełomowego turnieju Super Bowl Cernuto nadał sobie nickname. Zwykł grywać pod inicjałowym identyfikatorem "J.C.", jednak gdy zobaczył, że jest którymś Jay-Cee z kolei, wpadł na pomysł wykreowania "Miami" Johna. Event został wygrany, więc karciany świat poznał ex-kontrolera pod takim właśnie pseudonimem.
Miami Heat
![]() |
| "Miami" John ze znakiem szatana na piersi |
Jeszcze w 1989 roku Cernuto ugrał ponad 91 tys. $ w 5th Annual Diamond Jim Brady, co zapewniło mu bezpieczny bankroll na najbliższe miesiące. W kolejnych latach zajmował czołowe lokaty w cyklach "Amarillo Slima" i Jima Brady'ego. W 1993 roku zajął drugie miejsce w evencie WSOP 1500 $ Omaha Hi/Lo, przegrywając jedynie z Tedem Forrestem, który w owym roku był skuteczniejszy niż na linii rzutów wolnych Reggie Miller. W końcu, w 1996 roku, i "Miami" John ustrzelił świecidełko w wariancie splitowego studa i zbliżył się do 150k $ jednorazowej wygranej.
Rok później zdobył drugi tytuł WSOP i przeszło 259k $ ustrzelone w no-limit Hold'em. Już wtedy Cernuto był zaliczany do najlepszych na świecie specjalistów od gier Stud i Omaha Hi/Lo (turnieje w tej odmianie skeszował więcej razy niż ktokolwiek na świecie). Swój jubilerski dorobek zamknął w 2002 roku, po sukcesie w nierozgrywanym już dziś wariancie FLO. W 2003 roku wygrał World Heads-Up Poker Championship, niespełna rok później, w wieku 60 lat, osiągnął imponującą liczbę czterech finałowych stołów World Series. Z powodzeniem rywalizował w eventach World Poker Tour, największy sukces odnosząc na PCA'05.
Cernuto do dziś regularnie bierze udział w pokerowych rozgrywkach i możemy być pewni, że podczas 43rd World Series of Poker powalczy o swój czwarty triumf. Wielu wydawało się, że "Miami" John zwolni nieco tempo po wydarzeniach w drugiego dnia WSOPowego turnieju Razz przed trzema laty, kiedy to zasłabł - jednak już po kilku miesiącach powrócił do fizycznej i pokerowej sprawności. Cernuto nie ogranicza się wyłącznie do pokera - brał udział w Ultimate Blackjack Tour, zaliczając final table w evencie Elimination Blackjack. Jego marzeniem jest zakończenie kariery z 10 bransoletkami WSOP na koncie, w tym jedną otrzymaną za zwycięstwo w Main Evencie. Pobożne życzenia starego dziadka? Cernuto wielokrotnie udowadniał, że jest niezniszczalny i jestem pewien, że wypracuje jeszcze swe szanse.
Na koniec trochę historii udokumentowanej:
Ciekawe jak żyją amerykańscy kontrolerzy lotów?
Learn form the best!
W Stanach to ma brzmienie! A "Toruń" Tomek czy "Zakopane" Wiesiek?
by acebestini


