Zaktualizowano 03 mar 26 przez

Z cyklu: The Men of the Game - Artie Cobb

Artie Cobb nie kradnie serc zauroczonych pokerem małolat i nie szokuje obserwatorów wielkimi blefami i cud-liniami, wymierzonymi w zdobywców nosebleedów. Przygarbiony łupie sobie w swoje bierki, ale robi to w sposób godny podziwu.

Najlepsze są domówki

Te promo-naszywki to dziś wstyd
większy niż zdjęcie z Bieberem

Arthur Cobb urodził się 17 listopada 1942 roku w nowojorskiej dzielnicy Queens. Niewiele wiadomo o jego młodości, bowiem sam Artie skrzętnie ukrywa swe najodleglejsze wspomnienia przed nielicznymi, którzy, zafascynowani jego umiejętnościami, zapragnęli poznać go nie tylko z siatki statystyk. W 1970 roku Cobb został zaproszony na jedną z home games, rozgrywaną w wariancie Seven Card Stud. 28-latek błyskawicznie został zahipnotyzowany magią pokera i w ciągu następnych sześciu lat uczestniczył w coraz większej ilości gierek, aż oderwanie się od codzienności stało się dla niego codziennością.

W 1976 roku postanowił przenieść się do Las Vegas i w pełni profesjonalnie podejść do zajęcia. Sumienne budowanie bankrolla, który umożliwił mu gry na najwyższych stawkach, zajęło mu kolejne sześć lat. Specjalizujący się w różnych wariantach Studa Cobb w końcu począł grywać cash z najlepszymi: Johnnym Mossem, Garym Berlandem, "Chipem" Reesem. W 1983 roku postanowił spróbować swoich sił w grze turniejowej.

Stud ekspert

"I'm so old, I'm so good -
I'm so hood"
.

Artie Cobb nie mógł wymarzyć sobie lepszego początku swej przygody z World Series of Poker - w swym debiutanckim sezonie zdobył bowiem bransoletkę w evencie 1000 $ Seven Card Stud Hi/Lo. Dwa lata później bliski był wywalczenia tytułu mistrza świata w Stud Hi, gdzie w heads-upie uległ Harry'emu Thomasowi. Co się odwlecze, przyjdzie dwa lata później - w 1987 roku Cobb zdobył upragniony czempionat, prestiżu którego pozbawiono niszowych odmian dopiero w tym roku. Trzy lata później zaliczył znakomity występ w Amarillo Slim Super Bowl of Poker, by w 1991 roku świętować zdobycie brejsletu nr 3.

Czwarte i, póki co, ostatnie zwycięstwo w evencie WSOP Cobb odniósł w 1998 roku w wieku 56 lat. W późniejszych latach notował sukcesy w pomniejszych turniejach, zaliczając także finałowe stoły w kolejnych edycjach cyklu World Series. W 2010 roku zajął 10 miejsce w evencie Razz, natomiast w tegorocznym WSOP znalazł się w kasie pierwszego turnieju Studa. Często można było spotkać go grającego siedmiokartowe cashówki na Full Tilt Poker. Cobb dziś nie należy do najmłodszych, ale potrafi jeszcze wygrywać - Doyle Brunson uważa, że Artie posiada jeden z "najmłodszych" umysłów wśród pokerowych weteranów.

"Mad Hatter of poker"

Prywatnie Cobb stara się jak najwięcej czasu spędzać z rodziną, szczególnie ze swym siedmioletnim wnukiem. W pokerowym środowisku znany jest niekiedy jako "Mad Hatter of Poker", ponieważ potrafi zawładnąć umysłami przeciwników. Wielu wydaje się, że dzisiejszy Cobb to łabędzi śpiew zawodnika, który w Studzie ostrzejszy był niż Najman w gębie. Artie nie wybiera się jednak do piachu i do demencji dalej mu niż Maciusiowi do puknięcia Martynki.

W tym wątku znajdziecie linki do wszystkich poprzednich części "The Men of the Game".

by acebestini