World Series of Poker Europe - góra przychodzi do Mahometa
Jednym z głównych motorów myśli twórców World Poker Tour było, by zaoferować światowy cykl, który, w przeciwieństwie do World Series of Poker, opuści granice świętego miasta. Sukces tworu Stevena Lipscomba sprawił, że ekspansja królewskiej serii musiała okazać się kwestią czasu.
Las Vegas do dziś pozostaje Mekką pokerzystów, jednak, w przeciwieństwie do choćby początków nowego milenium, europejskich graczy niewiele to obchodzi. Dziś mają European Poker Tour, swoje przystanki WPT i dziesiątki pomniejszych cyklów, do przepychu zdobiących pokerową choinkę starego świata. "Nasi" gracze świadomi są kosztów związanych z podróżą za ocean oraz bolesnych progów opodatkowań i w znakomitej większości ewentualny wypad na WSOP traktują bardziej w kategorii spełnienia marzeń, niż szukania profitu. A że od 2007 roku mają okazję do walki o cudowny brejslet na swoim podwórku, ich apetyty nie łakną tak bardzo odległych podróży.
Konkwista wsteczna
![]() |
W 2004 roku prawa do marki World Series of Poker nabyło Harrah's Casinos. Po przejęciu London Clubs International ekspansja WSOP do Europy zaczęła prosić się o realizację. Ówczesny komisarz WSOP Jeffrey Pollack miał świadomość, jak pięknie udekorowany był już w 2007 roku europejski kalendarz eventów live, ale nie tracił pewności, że magia World Series of Poker zapewni nowemu dziecku prymat i wyjątkowość.
Początkowo zastanawiano się, czy zwycięzca nowego Main Eventu będzie równoważnym mistrzem świata dla triumfatora zmagań w Rio oraz czy możliwość gry "u siebie" nie zniechęci Europejczyków jeszcze bardziej do pakowania się w samolot do Vegas w końcu maja. Dziś już wiemy, jak rozłożyły się mistrzowskie priorytety. Ci zaś, którzy rokrocznie gościli w stolicy hazardu przy okazji World Series of Poker, grywają tam nadal; Ci zaś, którzy odpuszczali, mają znakomitą alternatywę na wyciągnięcie ręki.
My sweet eighteen
![]() |
| Na osiemnastkę - prezent zdecydowanie lepszy niż babciny sweter |
WSOPE dało najmłodszym graczom coś jeszcze - możliwość rywalizacji o karciane mistrzostwo bez konieczności oczekiwania na spełnienie amerykańskiego kryterium dojrzałości. W 2007 roku rozegrano trzy premierowe eventy i kto wie, jak długo musielibyśmy czekać na eksplozję talentu Annette Obrestad, gdyby musiała odczekać lata na bezwzględną pełnoletność. Młoda Norweżka została niespodziewanym zwycięzcą Main Eventu; turniej PLO wygrał Włoch Dario Alioto, a event H.O.R.S.E., naszpikowany utytułowanymi gośćmi ze Stanów, urwał ostatecznie Niemiec Thomas Bihl.
W roku następnym harmonogram turniejów rozszerzono o boczną gierkę no-limit Hold'em. Jej zwycięzca, Jesper Hougaard, kilka miesięcy wcześniej zdobył bransoletkę w USA i został pierwszym graczem, który triumfował w obu rozdziałach WSOP. Na finałowych stołach poszczególnych turniejów gościło wielu posiadaczy mistrzowskich tytułów, m.in. Phil Ivey, Jeff Lisandro, nieodżałowany Howard Lederer czy Daniel Negreanu. Zwycięzcą Main Eventu został natomiast znakomity John Juanda, po morderczym, siedmiogodzinnym pojedynku ze Stanislavem Alekhinem. Trzeci w turnieju głównym Ivan Demidov dokonał natomiast nie lada wyczynu, zajmując w listopadzie drugie miejsce w ME rozgrywanym w Vegas. Organizatorzy nie mogli niestety poszczycić się znaczącym wzrostem fieldu, jedynie side NLHE pozwolił z poczuciem sukcesu odkorkować butelkę Cristala.
Karuzela nabiera tempa
![]() |
| James, gdzie jesteś? |
W 2009 roku ostatecznie zrezygnowano z turnieju H.O.R.S.E., który nie napawał optymizmem w perspektywie poszerzania stawki graczy. Przed szansą zwycięstwa w turnieju głównym stanął Daniel Negreanu, jednak po trwającej przeszło pięć godzin finałowej rywalizacji z weteranem Barrym Schulmanem musiał zadowolić się drugą lokatą.
Rok później zaproponowano pokerzystom pięć eventów, w tym hold'emową grę short handed oraz turniej high roller heads-up z buy-inem równym wpisowemu do Main Eventu. Grę przy krótkim stole zdominował Phil Laak, w turnieju PLO swą piątą w karierze bransoletkę odebrał Jeff Lisandro. Duńczyk Gus Hansen okazał się najlepszy w HR HU, jednak nagroda w wysokości nieco ponad 288 tysięcy funtów kłóciła się z nazwą eventu. Turniej główny wygrał reprezentant gospodarzy James Bord, dla którego był to ostatni jak dotąd akcent na poważnej scenie pokera live.
W roku ubiegłym po raz pierwszy powalczono o nagrody liczone w euro, po raz pierwszy także wyniki WSOPE wliczały się do klasyfikacji Player of the Year. Cykl rozegrano we francuskim Cannes. W gronie triumfatorów byli m.in. Steve Billirakis, Tristan Wade, Michael Mizrachi i Elio Fox, który w walce o 1,4 mln € nagrody głównej uporał się z Chrisem Moormanem. 593 uczestników Main Eventu ustanowiło rekord frekwencji, podobnie jak 771 graczy w #2 1090 € No Limit Hold'em w kontekście wszystkich turniejów WSOPE.
Witaj, Australio!
Tegoroczny, piąty odcinek WSOP Europe oferuje pokerzystom osiem eventów, z bezbransoletkowym high rollerem za 51 000 € włącznie. Czy ekspansja mistrzowskiej serii poza granice miasta grzechu okazała się strzałem w dziesiątkę? Zdecydowanie, choć, moim skromnym zdaniem, czterocyfrowa liczba graczy w pojedynczym evencie powinna zostać osiągnięta co najmniej w ubiegłym roku.
W dniach 4-15 kwietnia 2013 roku odbędzie się w Melbourne World Series of Poker Asia-Pacific z pięcioma złotymi bransoletkami do wzięcia - rozszerzenie zasięgu na wschód także wydawało się pozostawać kwestią czasu. Czy za kilka lat oba przystanki rozgrywane poza Ameryką oferować będą po kilkanaście eventów, znacząco ujmując wyjątkowości bransoletek - to zależy chyba wyłącznie od zainteresowania samych graczy. A któż nie chciałbym przyozdobić nadgarstka takim cackiem? Nawet wtedy, gdy w kolekcji posiadać go będzie co piąty turniejowy profesjonalista?
by acebestini


