Zaktualizowano 03 mar 26 przez

WSOP regular chip count

Gwiazdy gry online i sieciowcy broniący swej anonimowości jak Joanna D'Arc cnoty, królowie telewizyjnych show i leśni nudziarze, rozpoznawalni i zapomniani mistrzowie, debiutanci i wiarusi, najlepsi na świecie i kompletni amatorzy nie przespali późnej wiosny - giddy up, World Series of Poker!

Michael Mizrachi did it again!

Gdy w 2006 roku startował pierwszy turniej World Series of Poker z wpisowym 50 000 $ (wówczas w formule H.O.R.S.E.) środowisko profesjonalistów było przekonane o tym, iż jeśli jakakolwiek bransoletka może w ogóle dać odpowiedź na pytanie "kto jest najlepszy?" - będzie to bez wątpienia właśnie ta. Bez ławicy przypadkowych graczy, bez wskazania na jakąkolwiek z odmian - istne igrzyska zawodowców. Dziś formuła Poker Player's Championship ewoluowała w kierunku 8-game i wpisowe jest osiągalne dla o wiele większej rzeszy graczy. Jedno pozostaje niezmienne - zwycięstwo w tym turnieju to największy z możliwych pokerowy prestiż.

Dzień 1

W tegorocznej gonitwie po Chip Reese Memorial Trophy można było podziwiać 108 graczy - od internetowych zarobasów po sędziwych mistrzów bierek. Pierwszego dnia spuchł tylko jeden pokerzysta - David Singer, którego mocarne w klasycznym starciu pot-limit Omaha nie sprostało Bruno Fitoussiego. Singer, bądź co bądź wybitny specjalista w dziedzinie mixed-games, chwycił na flopie boskiego asa, jednak Francuz ustrzelił na kolejnym streecie straighta, wyrzucając z turnieju przeciwnika.

Dzień 2

W drugim dniu rywalizacji budowanie solidnych stacków kontynuowali Joe Cassidy, Matt Glantz, Daniel Alaei, Jeff Lisandro oraz, dla wielu niepodziewanie, Viktor Blom. Największa niemal pula padła łupem Dana Shaka, który na flopie (PLO) na środek stołu przesunął blisko 200 000 chipsów, dzierżąc . Na widelcu miał go Jason Mercier z . Po blanku na turnie na river jednak spadła , która skompletowała straighta byłemu mężowi ognistej Beth. Trudów drugiego dnia nie przetrwali m.in. John Juanda, Allen Cunningham, Bertrand Grospellier, Gus Hansen i Daniel Negreanu. Pod koniec zmagań miało miejsce 30-minutowe rozdanie bardziej kontrowersyjne niż porażka Pacquiao z Bradleyem, dzięki któremu najpotężniejszy, obok Andy'ego Blocha, stack zbudował Abe Mosseri.

Dzień 3

Trzeciego dnia do roboty wzięli się bracia Mizrachi, których stacki pęczniały jak ziarna słodu na domowy bimber. Przykro było patrzeć na eliminowanego Doyle'a Brunsona, za którym podążyli m.in. Minh Ly, obrońca tytułu Brian Rast, Huck Seed oraz Patrick Antonius. Prawdziwy rollercoaster zaliczył Brett Richey, który najpierw został skrócony do ledwie pokrywających ante 4000, by po godzinie 55-krotnie rozmnożyć stan posiadania. W jednym z ostatnich rozdań dnia (ofc. PLO)  Viktor Blom znalazł się na all-inie z setem dziewiątek wobec seta dych Joe Cassidy'ego. Magiczny river dał Isildurowi quadsy i miejsce w gronie liderów, obok Davida Oppenheima, Daniela Alaei oraz Davida "ODB" Bakera.

Dzień 4

Do dnia czwartego przystąpiło 26 graczy przy kasie z 16 miejscami. Już pierwsza ręka dnia była niesamowita: na stole znalazł się aż milion chipsów, który na boardzie został wzięty... zaledwie parą czwórek Chrisa Klodnickiego! Z turniejem przed bubblem pożegnali się Phil Hellmuth, David Chiu i znakomity, 71-letni już Lyle Berman. Dostęp do kasy otworzył natomiast Ben Yu. Niedługo po pęknięciu bubble'a poległ Viktor Blom, którego aces up w Studzie nie sprostały ugranemu już na 5th street straightowi krnąbrnego Luke'a Schwartza. Kolejno odpadali Jeff Lisandro, John Hennigan, i Daniel Alaei, który w no-limit Hold'em królami nadział się na asy Andy'ego Blocha. W końcu doczekaliśmy wykrystalizowania się final table z Blochem, "Grinderem" Mizrachim i Klodnickim na prowadzeniu.

Dzień 5

Już w jednym z pierwszych rozdań piątego dnia Mizrachi położył jednym strzałem Billa Chena i Bruno Fitoussiego. Ten sam zawodnik rozprawił się następnie ze Stephenem Chidwickiem, by wzmocnić tym samym swoją dominację. Gra 3-handed rozpoczęła się mimo to bez miażdżącej przewagi któregokolwiek z pozostałych przy pokerowym życiu graczy. Michael Mizrachi, Andy Bloch i Chris Klodnicki regularnie wymieniali się żetonami, by w końcu na PLO-boardzie i linii b/b/shove Mizrachiego jego zatwierdziło aureolę "crippled" nad głową Blocha, trzymającego . Niedługo potem rozpoczął się heads-up, który zgarnianiem małych pul zdominował zwycięzca tego eventu sprzed dwóch lat. Jeśli wygranie Poker Player's Championship stanowi najpełniejszą weryfikację umiejętności gracza, to uczynienie tego po raz kolejny wprowadza go do panteonu bezwzględnie najlepszych. Brawo, Michael!

Dziady kontratakują

Event #50, rozgrywany w formule no-limit Hold'em, a racji pięciokołowego wpisowego stanowił jeden z bardziej łakomych kąsków dla rywalizujących w 43. edycji cyklu WSOP graczy. Pieniądze na nim zrobili m.in. Dutch Boyd, Nam Le, Matt Matros, Brock Parker, Gavin Smith, Randy Lew, Alex Kravchenko, Joseph Cheong oraz Konstantin Puchkov, dla którego był to dziesiąty cash w tym roku. Przy stole finałowym zasiedli m.in. ubiegłoroczny czempion pot-limit Hold'em Amir Lehavot, ubiegłoroczny November Niner Matt Giannetti i doświadczony Tommy Vedes, bransoletka trafiła jednak na nadgarstek gracza, przy którym taki Vedes jawi się jako żółtodziób. To Peter "The Greek" Vilandos, który swą pierwszą bransoletkę wygrywał siedemnaście lat temu. No money for young turks, everyone's solid.

Vanesssa the Great

Weźmy taką Tatjanę Pasalic, Karę Scott czy Leo Margets. A teraz wyobraźmy sobie, że nie mają pełnych "uśmiechów", zalotnych spojrzeń i pociągającego ciała. Ile kamer oblepiłoby ich twarze? Niewiele. Vanessa Selbst może nigdy nie trafi na okładkę Playboya i nie pomacha operatorom nóżkami w seksownej spódniczce, ale poker to nie konkurs piękności, a Selbst jest pokerzystką. Znakomitą pokerzystką, co udowodniła w tegorocznym evencie 10-game.

Za tak złożonym turniejem kryje się także ogromny prestiż. W kasie znaleźli się m.in. Vladimir Schemelev, Mike Matusow, Polak Dariusz Paszkiewicz, Jeff Madsen, Marco Traniello, Can Kim Hua, Mike Wattel, Gabriel Nassif i Scott Clements. Selbst od początku była w czubie tabeli liderów i choć na stole finałowym czekała na nią trudna przeprawa w postaci choćby posiadacza bransoletki Michaela Saltzburga i, przede wszystkim, właściciela dwóch świecidełek i czwartego w rankingu największej ilości miejsc w kasie WSOP Chrisa Bjorina - Vanessa wręcz zmiażdżyła konkurentów, zasłużenie zgarniając swój drugi w karierze brejslet (zarazem drugi w evencie otwartym).

Co teraz? Czempionat NL 2-7 Single Draw oraz wielkie odliczanie do rozpoczęcia Main Eventu! Stay tuned!

by acebestini