Zaktualizowano 03 mar 26 przez

WSOP regular chip count

Gwiazdy gry online i sieciowcy broniący swej anonimowości jak Joanna D'Arc cnoty, królowie telewizyjnych show i leśni nudziarze, rozpoznawalni i zapomniani mistrzowie, debiutanci i wiarusi, najlepsi na świecie i kompletni amatorzy nie przespali późnej wiosny - giddy up, World Series of Poker!

Omaha Hi/Lo Championship - Ivey i Scotty so close

Sieciowa popularność splitowej Omahy sprawia, że jeżeli nawet wciąż należy nazywać ją odmianą niszową, to wiedzie ona zdecydowany prym wśród gier, powiedzmy, mniej popularnych niż PLO i Hold'em. Niegdyś O/8 uskuteczniano niemal wyłącznie w wariancie fixed-limit, to jednak wprowadzenie możliwości gry z limitem podbicia wprowadziło ową odmianę do bagażu ulubionych wielu profesjonalistów. Niektórzy nawet twierdzą, że w kontekście generowania akcji PLO/8 to PLO do kwadratu!

W mistrzowskim turnieju Omaha Hi/Lo Split 8-or Better World Series of Poker z wpisowym w wysokości 5000 $ wzięło udział wielu fachowców. Do kasy, która mieściła zaledwie 27 miejsc, dotrwali m.in. Stephen Chidwick, zdobywca tytułu WSOP dzięki prestiżowemu 25k $ NLHE HU Championship w 2010 roku Dan Kelly, tegoroczny triumfator jednego z eventów Brian Hastings oraz posiadacz brejsletu ugranego w tej właśnie odmianie przez 13 laty Mike Wattel.

Po raz drugi w tym roku w "ósemce" znalazł się Mike Matusow, jednak, podobnie jak w turnieju six-handed, poległ jako pierwszy. Naprawdę ciekawie zrobiło się, gdy przy stole zostało trzech tylko graczy. Po wyczerpującej rozgrywce walczyli już jedynie Joe Cassidy, Phil Ivey oraz Scotty Nguyen. Na starcie 3-handed potyczki stawce przewodził Cassidy, ale nie mógł chyba trafić na trudniejszych rywali: Ivey zdobył dotychczas osiem bransoletek WSOP w siedmiu odmianach pokera i przez wielu uważany jest za jednego z najlepszych graczy na świecie, Scotty Nguyen natomiast dwie spośród swych pięciu zdobyczy ugrał właśnie w Omaha Hi/Lo i jest jedynym zwycięzcą Main Eventu, któremu udało się triumfować z prestiżowym 50 000 $ H.O.R.S.E. World Championship.

Aureola chip leadera wielokrotnie trafiała nad kolejną głowę, choć Scotty musiał przez niemal całą rozgrywkę zmagać się z najkrótszym stackiem. W końcu Cassidy przekroczył 2 mln chipsów (stanowiące większość), Ivey zaś dwukrotnie dał się ograć i rozpoczął trudną walkę na shorcie - z mniej niż jednego big betu potrafił zrobić jego sześciokrotność, ostatecznie jednak poległ w starciu z Cassidym, który przed rozgrywanym następnego dnia pojedynkiem heads-up posiadał przewagę 3,7:1.

Scotty jednak nie zamierzał przyjść na Day 4 po drinka i frytki, baby! Chociaż padał nawet do poziomu 1:16 - po kilkudziesięciu minutach gracze dysponowali już niemal równymi stackami. To jednak Cassidy zaliczył kluczowe kilka scoopów z rzędu, co na wysokich już poziomach gwarantowało sukces i pierwszą w karierze bransoletkę. Next time, Scotty; next time, Phil!

Siedzę na koniu

Pierwsza z odsłon H.O.R.S.E.'a zgromadziła niemal dziewięciuset amatorów karcianych bierek. Po wszystkim gotówę w kieszenie pchali m.in. Dan Heimiller, niesamowity w tym roku John Monnette, Martin Staszko, Vasili Lazarou, "Miami" John Cernuto, Eli Elezra, mistrz świata z 1996 roku Huck Seed, Young Phan, Tom Schneider i Cliff Josephy. Na dziesiątym miejscu swą przygodę z eventem #27 zakończył Allen Cunningham - jeden z najlepszych pokerzystów minionej dekady, który od czterech lat jednak dobre wyniki oglądał jedynie z perspektywy railu.

Spośród zasiadających przy final table graczy najlepsze papiery posiadała trójka, która zaszła najdalej: Stephen Chidwick, czwarty w Main Evencie'08 Ylon Schwartz oraz posiadacz czterech bransoletek, 52-letni już David Chiu. Spójrzcie na TEN artykuł i akapit "Use the force, Leif!" - jakże chciałem się pochwalić tu moim zmysłem i talentem wróżbity! Niestety dla mnie i dla Davida Chiu poległ on w pojedynku heads-up ze Schwartzem, ale należy przyznać, że gdyby bransoletki rozdawali za karciane zasługi, Ylon raczej załapałby się na jedną. A Jerry Yang miałby ucięte ręce.

Gospodyni w Klubie Seniora

Jedno jest pewne: when it comes to World Series of Poker Seniors' Championship, przy stołach znajduje się zdecydowanie najmniejszy odsetek byłych zwycięzców tego eventu. Na starcie WSOP zwracałem uwagę na "atak ledwozipów" i ponad czterotysięczny field tegorocznego turnieju dla dziadków i babć jest tego świetnym dowodem. Rzućmy okiem na tych, co po pięćdziesiątce: Barry Shulman (obv.), Eli Elezra, Chad Brown ([sic!], Vanesso Rousso - marnujesz się...), Men Nguyen, Toto Leonidas, Susie Isaacs, Marcel Luske, Freddy Deeb, Tom McEvoy, Humberto Brenes - solidna grupa, a wokół nich oklejony perfumami "Być może" i kolońską wodą "Kentucky" rój gerujów.

Stół finałowy turnieju weteranów spokojnie mógłby posłużyć za narzędzie wyłonienia zwycięzcy otwartego eventu. Mieliśmy zatem trzeciego w Main Evencie w 2008 roku Dennisa Phillipsa, posiadacza dwóch bransoletek i dwóch tytułów World Poker Tour Hoyta Corkinsa oraz Allyn Jaffrey Shulman - żonę Barry'ego Shulmana i przykładną uczennicę sztuki kart wykładanej przez zwycięzcę WSOP Europe ME sprzed trzech lat. Corkins ostatecznie zajął czwarte miejsce, Phillips zaliczył runner-up, pierwszą od 2008 roku triumfatorką otwartego dla mężczyzn eventu została natomiast Allyn J.S.

Cada blisko historii

Event #31 był to no-limit Hold'em za 1500 $ - turniej jakich wiele w tegorocznym cyklu. Niecodziennym dla gierek NLHE z takim wpisowym była obecność tak wielu uznanych graczy na wysokich pozycjach i nieudana próba przejścia do historii po raz drugi, podjęta przez Joe Cadę. Ale po kolei: na miejscach w kasie tego niemal trzykołowego eventu sławnie jak w ecyklopedii - Vitaly Lunkin, Eric Baldwin, Nick Binger, Moshin Charania, Nam Le, Erica Moutinho, Ted Forrest, James Akenhead... Terrence Chan zaliczył swój siódmy cash w tym roku, na semi-FT znaleźli się m.in. właściciel dwóch świecidełek J.C. Tran oraz Dwyte Pilgrim.

Mało tego - w pierwszej czwórce uplasowała się urocza Cherish Andrews, a w finałowym starciu zwycięzca podobnego eventu w krótkostołowym wymiarze przed dwoma laty Carter Phillips stanął na drodze do bezprecedensowego osiągnięcia Joe Cadzie. Cada, gdyby zwyciężył, stałby się pierwszym od 2001 roku i Juana Carlosa Mortensena pokerzystą, który po wygraniu Main Eventu udowodniłby swoją nieprzypadkowość jeszcze jedną zdobyczą. Nic jednak z tego - w kluczowym rozdaniu, przy podobnych stackach, Cada podbił z buttona i sprawdził standardowy 3-bet przeciwnika. Na flopie Phillips odpalił skromny bet za 1/4 puli, który został błyskawicznie sprawdzony przez Cadę. Iskry posypały się na river : Carter poprawił za połowę puli, Cada wsunął i został sprawdzony setem z . Joe Cada był drawing dead, dzierżąc zaledwie . Na drugi brejslet przyjdzie mu jeszcze poczekać.

Końskie mistrzostwo dla "Bakesa"

Mistrzostwo świata H.O.R.S.E., nawet pomimo wprowadzenia Players Poker Championship, cieszy się niesamowitą popularnością wśród zawodowców, dla których legitymacja zwycięzcy tego turnieju znaczy więcej, niż dla Zacka Bradleya tytuł pracownika miesiąca. W kasie same tuzy: sumiasta legenda Mayfair Club Steve Zolotov, Nick Schulman, Eugene Katchalov, Bertand Grospellier, były czempion 50k $ H.O.R.S.E. David Bach, John Hennigan (nie ten), a także odpowiedzialny za HSP, PAD i NBC NHU producent TV Mori Eskandani.

Przy stole finałowym zasiedli Dan Kelly, Paul Sokoloff, Matt Waxman i Abe Mosseri, którzy znaleźli się w cieniu czterech głównych kandydatów do mistrzostwa: posiadacza triple crown (WSOP, WPT, EPT) Davida "Bakesa" Bakera, posiadacza dwóch bransoletek i boga niszówek Johna Monnette oraz - przede wszystkim - Phila Ivey i Phila Hellmutha, który w tegorocznym Razzie urwał rekordową, dwunastą bransoletkę.

To Monnette i Baker miażdżyli przeciwników zacnymi wieżowcami żetonów - Phil Ivey długo balansował na granicy pół miliona chipsów (przy 5,3 mln total i grze 5-handed), by odpaść na piątym miejscu. Niedługo potem z grą pożegnał się "Poker Brat", skutecznie tłamszony przez lepsze ręce Monnette'a. Random Sokoloff zwinął kabel od słuchawek jako następny i rozpoczęła się rozgrywka HU. John Monnette tylko raz zdobył prowadzenie - i miało to miejsce na kilkanaście minut przez rozstrzygnięciem potyczki na korzyść "Bakesa". W decydujących rękach Studa Baker już na 5th street złapał straighta i skutecznie exploitował villaina, by zostawić go totalnie crippled po uzbieraniu jacks-up na 6th street.

Co teraz? Rozstrzygnięcie 5000 $ PLO 6-handed, pierwszy 8-game i mistrzostwa świata Omaha z limitem puli! Stay tuned!

by acebestini