Zaktualizowano 03 mar 26 przez

WSOP – event #7 review – final table

Zobacz jak przebiegała walka o bransoletkę WSOP podczas finału eventu #7!

WSOP banner

Nie był to najpiękniejszy finał, jaki mogliśmy sobie wymarzyć. Prawdę mówiąc drugoligowi gracze nie stworzyli wielkiego widowiska i wszystko rozbijało się o coin flipy. Aczkolwiek, jeżeli ktoś spodziewał się innego rozwiązania tej sprawy, to był autentycznie niepoprawnym optymistą. Nie ma co sie oszukiwać, ale event #7 No-Limit Hold'em to jeden tych turniejów turbo, gdzie stacki są małe, a blindy rosną bardzo szybko. Gracze dawno stracili już możliwość posiadania 100 BB jako średniej turniejowej, a to wymuszało oczywiście częste all-inowanie się jeszcze przed zobaczeniem flopa. Walka o zwycięstwo w tym turnieju polegała raczej na szczęściu niż na umiejętności podejmowania dobrych decyzji.

Dobrze rozpoczął prowadzący w turnieju na starcie Craig McConville, dość szybko powiększył swoją przewagę, ale szczęścia starczyło mu zaledwie na 5. miejsce. Dwa rozdania zburzyły wszystko nad czym pracował i musiał obejść się smakiem. Wielkie szczęście miał natomiast Brian McInnis, który na początku walki spadł do zaledwie 1,5 BB. Udało mu się jednak przetrwać całą serię all-inów przed flopem, a w wyniku tego aż 4 graczy. Skończył na 6. miejscu.

Najwięcej szczęścia, ale również zimnej krwi miał Travis Johnson, który ostatecznie turniej wygrał i zgarnął ponad 666 tys. $ nagrody. W bardzo krótkim heads-upie pokonał on Steve'a Karpa, który dostał ponad 414 tys. $.

40th Anniversary WORLD SERIES OF POKER
EVENT #7 1500 $ NO - LIMITl HOLD'EM

Graczy: 2791 Buy - In: 1500 $ Pula  Nagród: 3 809 715 $
Miejsc w  kasie: 297 Dla zwycięzcy: 666 853 $



Dzień III
Graczy na starcie: 10
Graczy pozostało: 1

Po
rozpoczęciu zmagań przy stoliku finałowym swój stack nadal
budował prowadzący w klasyfikacji Craig McConville. Akcję
rozpoczął open raisem do 80 000 Jacob Kalb z middle position.
Dostał on flat call od Mike'a Ciotoli z cut offa. Gdy akcja znalazła
się u siedzącego na small blindzie Craiga, ten postanowił zagrać
squeeze do 225 000. Kalb pokornie złożył karty twarzami w dół do
mucka, natomiast Ciotola postanowił powalczyć z chipleaderem. Na
pierwszych trzech streetach zobaczyliśmy 6c 8c 2d. McConville
bezpardonowo uderzył za 400 000, co jednoznacznie stawiało Ciotolę
na all-inie. Mike poszedł wówczas w głęboki tank. W końcu
stwierdził, że jego czas jeszcze nie nadszedł i zrzucił rękę
zostawiając się z zaledwie 475 000 w stacku. Po tym rozdaniu Craig
powiększył swoją przewagę nad resztą rywali i nabudował się do
2 850 000.

Ahuja
Jacob Kalb

10. miejsce
56 955 $


 

Blindy
poszły wówczas w górę do 25. poziomu 20 000 / 40 000 i ante 5000.
Dla większości graczy oznaczało to granie all-in już przed
flopem. Tak właśnie miała wyglądać dalsza część walki o
bransoletkę WSOP nr #7. Bardzo źle wszedł w tą rozgrywkę Jacob
Kalb, który stracił ogromną część swojego stacka. Gdy spadł w
okolice 1 000 000 wdał się w walkę na stacki z Mikem Ciotolą.
Rozdanie rozpoczął Kalb open raisem do 80 000 z early position.
Dostał dwa sprawdzenia, pierwsze od Jimiego McClaina a drugie
właśnie od Mike'a. Na pierwszych trzech streetach spadły 3d
i Kalb zagrał all-in za pozostałe u niego 850 000. Chyba był już
na lekkim tilcie, skoro zdecydował się na takie zagranie z .
Niestety, nadział się na oraz seta u Mike'a, który bardzo
chętnie sprawdził jego all-in. Dalej nic już nie poprawiło ręki
Kalba i ten musiał patrzeć, jak kolejna, spora część jego stacka
znika mu sprzed nosa. Po tym rozdaniu Jacob spadł do bardzo
niebezpiecznych 500 000, natomiast Ciotola nabudował stan posiadania
do 1 200 000.

W
bardzo poważne kłopoty wpadł chwilkę później Brian McInnis. Po
open raise Craiga McConville'a do 110 000 z buttona, Steve Karp
zagrał all-in za 580 000 total. Ostatnim decyzyjnym był okupujący
pozycję na dużej w ciemno McInnis, który postanowił wykonać
re-shove. McConville spokojnie zrzucił swoją rękę zostawiając
pole dla dwóch shortów. Karp pokazał , które okazały się
zdominowane przez pocketa Briana. Na pierwszych trzech
streetach spadły 2d , które dawały jednak 9 dodatkowych outów
Karpowi na pozostanie w turnieju i podwojenie stacka. Turn przyniósł
mało istotną 2c, ale już river w postaci dał flusha Steve'owi
i bardzo szczęśliwego double upa. McInnis został tym sposobem z
zaledwie 50 000 w stacku, natomiast Karp zebrał ze stołu pulę
wartą 1 400 000, która teraz była jego całym stanem posiadania.

Wówczas
wydawało się, że wyrzucenie Briana McInnisa z turnieju to tylko
kwestia kilku kolejnych rozdań. Tak się jednak nie stało. W
dosłownie kolejnym rozdaniu, Brian zagrał all-in przed flopem i
dostał sprawdzenia od Steve'a Karpa oraz Marka Salinaro. Obaj
decyzyjni gracze stukali w stół na wszystkich streetach aż do
ujawnienia całości boardu w postaci 4s . Karp pokazał
wtedy 3c z trzecią parą, a Salinaro oraz McInnis wylegitymowali
się identycznymi Kx 2x, które dały im podział puli. Po tym
rozdaniu Brian miał na swoim koncie 95 000. Wypchnął je w
dosłownie kolejnym rozdaniu na środek stołu i dostał sprawdzenie
od Travisa Johnsona. McInnis pokazał , na co Travis przedstawił . Board nie przyniósł żadnego nieoczekiwanego w tych
okolicznościach przyrody rozwiązania i obaj gracze podzielili się
blindami oraz ante. Brian w tym momecie miał na swoim koncie 130
000, czyli nieco ponad 3 BB.


Skład Final Table

Event #7 1500$ No-Limit Hold'em
Seat / Gracz
Stack
1. Steve Karp 1 400 000
2. Brian McInnis 755 000
3. Mark Salinaro 450 000
4. James McClain 430 000
5. Walter Wright 249 000
6. Mike Ciotola 1 035 000
7. Kam Low 300 000
7. Travis Johnson
1 825 000
9. Craig McConville
3 060 000

 

Po
chwili zaliczył w końcu pełnego double upa. Tym razem wypchnął
wszystkie swoje żetony z i dostał call od Mike'a Ciotoli,
który pokazał pocketa 8x 8x. Klasyczny coin flip. Brian złapał
swojego outa już na flopie . Dalej nic nie uległo zmianie i
po zobaczeniu na turnie oraz Td na ostatnim streecie McInnis
nabudował się do około 300 000. Żeby było jeszcze śmieszniej,
chwilkę później Brian ponownie zagrał all-in przed flopem. Tym
razem jednak jego sytuacja była doprawdy zła. Sprawdził go Travis
Johnson, który pokazał . McInnis miał tylko zdominowane . Jednak od czego jest przychylność dealera, który musiał
odkupić swoje winy po scrackowaniu wcześniej dam Briana. Już na
window card spadła upragniona przez McInnisa , a za nią 4s , które nie pomogły w żaden sposób Johnsonowi. W tym momencie
Brian miał już na swoim koncie 700 000! Zrobił to z zaledwie 50
000 w dosłownie kilka minut. Niezły rush.

W
końcu doczekaliśmy się skrócenia stawki do stricte final table,
przy którym było 9, a nie 10 miejsc. Takim właśnie wynikiem miała
zakończyć się walka podczas 2. dnia zmagań. Graczem, który
zakończył na 10. miejscu z niecałymi 57 tys. $ nagrody, okazał
się być zupełnie niespodziewanie Jacob Kalb. Wszystko rozpoczęło
się od open raise'a Craiga McConville'a do 110 000 przed flopem z
under the gun. Gdy akcja foldem przeszła do siedzącego na middle
position Kalba, ten zagrał all-in za swoje ostatnie 435 000.
McConville sprawdził z , które szukały pomocy na boardzie
przeciwko pocketowi Js Jacoba. Pomoc znalazła się już na
pierwszych trzech streetach, gdzie spadły Kx Kx 3x. To wystarczyło,
ponieważ dalej nic nie było w stanie pomóc Jacobowi. Tym sposobem
Craig McConville nabudował stack do niebotycznych 3 060 000
zostawiając z tyłu resztę stawki na poważnej odległości. Dla
porównania, drugi stack w klasyfikacji należący do Travisa
Johnsona mierzył zaledwie 1 825 000, natomiast trzecią siłą w
turnieju był stan posiadania Steve'a Karpa w wysokości 1 400 000.
Ostatnim graczem z siedmiocyfrową wartością stacka był Mike
Ciotola, który miał do dyspozycji żetony o wadze 1 035 000. Reszta
graczy spoczywała na shortach z zaledwie kilkoma do kilkunastu big
blindów.

Low
Kam Low

9. miejsce
 
81 185 $


 

Pierwszym
z shortów, którzy oddali wszystkie swoje żetony był Kam Low.
Swoje ostatnie rozdanie rozpoczął on sam ze small blinda. Akcja
foldem trafiła do Kama, który open raisem za 90 000 chciał ukraść
dużą w ciemno położoną wcześniej przez Travisa Johnsona. Ten
jednak nie dał się tak łatwo wymanewrować i zagrał all-in z . Low sprawdził i okazało się, że jest lepszy ze swoimi Td.
Lepszy był tylko do flopa, gdzie spadły miażdżące go 6c.
Gdy na turnie spadł , Kam miał jeszcze 4 outy na dobranie
gutshotem do straighta, ale na ostatnim streecie spadła tylko marna Ts, która dawała mu dwie pary na tripla Johnsona. Za zajęcie 9.
miejsca w turnieju Kam Low odebrał ponad 81 tys. $ nagrody.

Chwilkę
później do kasy udał się Jim McClain, który nie dał rady
Markowi Salinaro. Tutaj również sprawa rozegrała się na wojnie
blindów. Rozpoczął ją open shovem z małej w ciemno Mark
trzymający Js 9s, z którymi chyba poczuł moc na tyle silną, aby
zaryzykować 350 000, które pozostały w stacku Jima. Ten sprawdził
z lepszymi . Już na flopie zrobiło się bardzo ciekawie,
ponieważ za sprawą Ts 8c McClain złapał swoją top parę, ale
Salinaro miał combo drawa - 9 outów do flusha i 6 na open ended
straight drawa. Na turnie spadła blank , która utrzymywała
status quo z pierwszych trzech streetów. Wszystko odmieniła
natomiast spadająca na ostatnim streecie , która dała Markowi
straighta i zakończyła karierę Jima w tym turnieju. Za zajęcie 8.
miejsca dostał on ponad 87 tys. $ nagrody.

McClain
Jamaes McClain

8. miejsce
 
87 013 $


 

Nie
do wyrzucenia z gry był Brian McInnis, który po chwili spokoju i
straty niemal połowy swojego stacka na blindy oraz ante, ponownie
podwoił swój stan posiadania. Wszystko miało miejsce już po
podniesieniu blindów do 26. poziomu 25 000 / 50 000 i ante 5000.
Rozdanie rozpoczął open raisem do 150 000 prowadzący w turnieju
Craig McConville z cut offa. Brian sprawdził ze small blinda i na
pierwszych trzech streetach spadły 6d. Wówczas bez żadnego
wahania, McInnis zagrał all-in za około 200 000 z pocketem .
McConville nie miał za bardzo możliwości zrzucenia tego i
sprawdził ze słabszymi . Nie dostał dalej żadnej pomocy. Na
turnie pojawiła się 3d, natomiast 7s na ostatnim streecie
przypieczętowała kolejne już podwojenie Briana, który teraz miał
na swoim koncie 820 000. Niedługo przed przerwą, McInnis miał już
na swoim koncie równo 1 000 000. Wtedy postanowił zaryzykować
niemal połowę swoje stanu posiadania. Po open raise Craiga
McConville'a z cut offa za 150 000, Brian zdecydował się na 3-bet
do 400 000. Jednakże gdy Craig wypchnął wszystkie swoje żetony na
środek stołu, Brian nie zdecydował się na call. Re-steal się nie
udał i McInnis musiał zrzucać rękę zostawiając się z 600 000 w
stacku.

Po
podniesieniu blindów do 27. poziomu 30 000 / 60 000 i ante 5000, gra
nieco siadła. Przez kolejną godzinę nie działo się praktycznie
nic godnego uwagi, poza jednym bardzo dziwnym rozdaniem. Role główne
zagrali w nim Mark Salinaro oraz Mike Ciotola. Open raisem z under
the gun do 155 000 rozpoczął Salinaro, natomiast Ciotola sprawdzał
z late position. Na pierwszych trzech streetach pokazały się i tutaj żaden z graczy nie zdecydował się na powiększanie
pota. Na turnie spadła , która uzupełniała potencjalnego flush
drawa. Wtedy Salinaro zdecydował się na spóźniony continuation
bet w wysokości 225 000. Ciotola bardzo szybko sprawdził i na
ostatnim streecie spadł . Mark wtedy posłał check do Mike'a,
który postanowił zagrać bluff za 500 000 z zaledwie pocketem 3d . Salinaro poszedł wtedy w głęboki tank. Wiedział, że Mark go
bluffuje, ale nie wiedział z czym. W końcu postanowił sprawdzić z
najprawdopodobniej ace high. Ciotola pokazał mu wtedy swoją under
parę, która okazała się najlepsza na tym boardzie. Tym sposobem
bluff bet zamienił się w bardzo skutecznego value beta. Ciekawe...

Gdy
blindy znalazły się na 28. poziomie 40 000 / 80 000 i ante 10 000,
ponownie w akcji all-inowej zobaczyliśmy Briana McInnisa. Tym razem
była to bułka z masłem, ponieważ po open raise Michaela Ciotoli
do 230 000 z middle position, Brian wszedł all-in za ponad drugie
tyle. Ciotola sprawdził z poceketem , który okazał się
poważnie zdominowany przez Briana. Już na flopie
wszystko stało się niemal jasne. McInnis złapał seta, który
pozostawiał wyłącznie mgliste nadzieje na runner runner karetę
Ciotoli. Gdy na turnie spadł było po wszystkiemu. McInnis miał
już full boat, a Mike był drawing dead. Na ostatnim streecie gwoli
formalności wyłożono i tym sposobem McInnis zaliczył już n-te
podwojenie z rzędu. Teraz siedział ze stackiem wysokim na około 1
000 000 w żetonach.

Wright
Walter Wright

7. miejsce
 
97 985 $


 

W
końcu, po dobrych kilkudziesięciu minutach bez większych wrażeń,
doczekaliśmy się kolejnego skrócenia stawki. Wszystkich swoich
żetonów pozbył się abrdzo krótki już Walt Wright. Wszystko
zaczęło się od open raise'a Mike'a Ciotoli do 230 000 z under the
gun. Siedzący za nim Travis Johnson nie miał zamiaru jednak tak
tego zostawiać i zagrał re-raise do 700 000 z pocketem .
Reszta stołu pokornie złożyła karty twarzami w dół do mucka, aż
do siedzącego na small blindzie Wrighta, który zobaczył u siebie . Wszedł z nimi oczywiście za wszystko sprawdzając zakład
Johnsona. Ciotola nie podzielał tego entuzjazmu i postanowił uciec
z rozdania, pozostawiając dwóch panów samych w race. Board 3d nie przyniósł żadnej pomocy shortowi, a dodatkowo dał baby flusha Johnsonowi na riverze. Tym sposobem Walt
pożegnał się z turniejem na 7. miejscu z prawie 100 tys. $
nagrody.

W
końcu spełnienia doczekała się wojna między Brianem McInnisem, a
Michaelem Ciotolą. Strategie obu tych graczy były totalnie odmienne
od siebie. Brian łapał kolejne podwojenia, aby utrzymać się w
stawce, natomiast Mike był bardzo aktywny. Brał udział w dużej
ilości rozdań, łapiąc wiele małych potów, które na tym
poziomie stawek w ciemno nie były już takie małe i bez znaczenia.
Naprawdę opłacało się kraść blindy oraz ante, co Ciotola
czynił. Niekiedy stracił kilkaset tysięcy, ale po chwili znowu
potrafił to odzyskać za pomocą agresji i zdecydowania. Prawdę
mówiąc, jego gra mogła się podobać w tej fazie turnieju. Sądne
rozdanie między Mikem, a Brianem rozpoczęło się od open raise'a
McInnisa z cut offa. Na ten akt agresji Ciotola zareagował all-inem
z big blinda. Brian sprawdził pokazując pocketa , który miał
się utrzymać w race przeciwko Ciotoli. Już na pierwszych
trzech streetach spadły , które dały prowadzenie Ciotoli.
Dalej zobaczyliśmy na turnie oraz podwajającą board na
riverze. Z tego względu, że obaj gracze mieli bardzo podobną ilość
żetonów, nie wiadomo było, czy to rozdanie oznacza koniec dla
Briana McInnisa. Krupier począł liczyć stacki obu graczy i okazało
się, że faktycznie Mike miał o kilka żetonów z nominałem 10 000
więcej w swoim stacku. Tym sposobem niewątpliwy bohater ostatnich
godzin w turnieju poległ na polu chwały. Zajął ostatecznie 6.
miejsce, za które otrzymał ponad 116 tys. $ nagrody. Przypomnijmy,
że był pierwszym w kolejce, aby zakończyć grę na 10. miejscu,
kiedy w jego stacku pozostało już tylko 50 000! Mike Ciotola
natomiast złapał kontakt z prowadzącymi wówczas Travisem
Johnsonem oraz Craigiem McConvillem budując swój stack do poziomu 2
750 000.

McInnis
Brian McInnis

6. miejsce
 
116 234 $


 

Dwa
bardzo szybkie double upy zaliczył Steve Karp, który tym sposobem
zaczął poważnie liczyć się w walce o zwycięstwo. Najpierw
odebrał sporą część stacka Travisowi Johnsonowi, który miał
aspiracje do przejęcia prowadzenia w tym turnieju. Steve rozpoczął
open shovem za 850 000 z under the gun i gra foldem przeszła do
siedzącego na small blindzie Johnsona, który postanowił izolować
Karpa i zagrał re-shove z pocketem Js . Izolacja się udała i
obaj gracze stanęli do race'u. Karp, aby myśleć o dalszej grze
musiał znaleźć pomoc z . Na pierwszych trzech streetach
zobaczyliśmy 6s Ts, które bezpośrednio nie pomagały Steve'owi,
ale dawały mu 8 dodatkowych outów na kolor. Gdy na turnie pojawiła
się , dwa outy odpadły Karpowi, ponieważ gdyby pojawiła się
dalej jakaś dama, Johnson miałby straighta. Ostatni street
przyniósł jednak upragnioną , która dała obu graczom flusha,
ale nutsowy układ z miał oczywiście Steve. Tym sposobem podwoił
on po raz pierwszy swój stan posiadania do około 1 800 000.

Po
chwili Steve ponownie wpakował cały swój stack na środek stołu,
tym razem pozbawiając porządnej ilości stacka prowadzącego w
turnieju Craiga McConville'a. Akcja foldem przeszła do siedzącego
na buttonie Craiga, który postanowił zagrać limp. Siedzący na
small blindzie Karp zagrał wówczas dziwny mini raise do 135 000.
McConville chyba źle odczytał intencje rywala i położył kolejny
raise do 400 000. Na to Steve wszedł all-in za dodatkowe 1 250 000.
McConville sprawdził z 6d i nadział się na dominujące go
Karpa. Na flopie obaj gracze złapali po asie, ale
oczywiście kickerem prowadził Karp. Gdy na turnie spadł , Craig
miał masę dodatkowych outów na podzielenie puli. Jednakże jego
szanse pozostały tylko szansami wraz z pojawieniem się blank Td na
riverze. Po tym rozdaniu Steve Karp znalazł się na prowadzeniu w
turnieju ze stackiem wysokim na 3 600 000.

McConville
Craig McConville

5. miejsce
  145 721 $


 

Nieszczęście
Craiga nie kończyło się na tym rozdaniu. Chwilkę później
prowadzącego przez długi czas w turnieju zabrakło pośród żywych
przy finałowym stoliku. Ostatnie rozdanie McConville'a rozpoczął
open raisem do 210 000 Travis Johnson. Craig nie zamierzał tak tego
zostawiać z pocketem Jx Jx i zagrał 3-bet do 600 000. Na to Johnson
wszedł za wszystko. McConville natychmiastowo sprawdzić i okazało
się, że dominuje on z waletami Travisa. Niestety dla niego,
już na flopie 3c Johnson dorwał swojego asa i objął
prowadzenie. Na turnie spadła nie zmieniająca niczego 9s, natomiast
ostatnia kartą, jaka dotyczyła McConville'a w tym turnieju była
wyłożona na riverze . Tym spososbem Travis Johnson wysunął się
na ogromne prowadzenie w turnieju ze stackiem wysokim na 5 100 000.
Craig McConville za zajęcie 5. miejsca w turnieju otrzymał ponad
145 tys. $ nagrody.

Tuż
po odejściu od stolika Craiga, swój cały stack o wadze 900 000 ze
small blinda wypchnął Mark Salinaro. Dostał sprawdzenie od
broniącego dużej w ciemno Mike'a Ciotoli i przez moment zapachniało
kolejnym skróceniem stawki. Salinaro miał bowiem , które były
gorsze od . Gorsze tylko do wyłożenia pierwszych trzech
streetów Td 2c, na których Mark złapał swoją parę,
pozostawiając zaledwie 3 outy nadziei Markowi na wygranie tego
rozdania. Dalej nic już nie uległo zmianie. Na turnie spadła ,
natomiast na ostatnim streecie przypieczętowała podwojenie
Salinaro do około 2 000 000.

Salinaro
Mark Salinaro

4. miejsce
  193 343 $


 

Po
podniesieniu blindów do 29. poziomu 50 000 / 100 000 i ante 10 000,
presję cały czas wywierał Travis Johnson, który doskonale
wiedział, w jaki sposób korzystać ze swojego wielkiego stacka. W
jednym z takich rozdań bardzo poważnie skrócił Marka Ciotolę,
który spadał coraz niżej i niżej. Po open raise Travisa do 275
000, chęć na zobaczenie flopa mieli Steve Karp z buttona oraz Mike
z dużej w ciemno. Obaj sprawdzili i na flopie pokazały się 6s. Cała trójka zgodnie stuknęła w stół. Gdy na turnie pokazała
się , Ciotola postanowił zaatakować pota, jako pierwszy betem za
500 000. Travis na to zareagował natychmiastowym pushem. Ciotola
przez dłuższą chwilkę rozważał wszelkie możliwe opcje, ale w
końcu nie zdecydował się na sprawdzenie i pokazując zagrał
fold. Po chwili Mike jeszcze raz był zmuszony pozostawić kilkaset
tysięcy w puli, która nie została przez niego zgarnięta. Akcja
foldem przeszła od siedzącego na small blindzie Marka Salinaro,
który dołożył do dużego. Ciotola tylko stuknął w stół i na
pierwszych trzech streetach zobaczyliśmy 6c Ts. Mark zagrał
check do Mike'a, który zaatakował bardzo mocnym overbetem za 400
000. Jednak Salinaro nie miał zamiaru poddawać ręki i w planie
miał check / raise do 1 330 000. Mike ponownie został wysłany w
głęboki tank i ponownie nie odważył się na call pokazując 6s
z second parą.

Jednakże
to nie Ciotola odpadł na 4. miejscu. Po okresie spokojniejszej gry,
która polegała na zabieraniu sobie wzajemnie blindów oraz ante,
przyszedł czas na jakiegoś coin flipa. Akcja foldem przeszła do
siedzącego na small blindzie Steve'a Karpa. Ten zagrał limp do
Marka Salinaro, który wypchnął wszystkie swoje żetony z dużej w
ciemno. Steve sprawdził momentalnie z . Szukał pomocy na
boardzie przeciwko pocketowi 7s Salinaro. Pomoc spadła już na
window card, gdzie zobaczyliśmy , a za nim . Dalej nic już
nie zdołało uratować Salinaro i po zobaczeniu na turnie oraz 3d na riverze, Mark musiał opuścić swoje miejsce przy stoliku. Za
zajęcie 4. miejsca otrzymał on niespełna 194 tys. $ nagrody.

Ciotola
Mike Ciotola

3. miejsce
  273 385 $


 

Następnie
z grą pożegnał się dopiero Mike Ciotola, który za najniższy
stopień pudła dostał równo 80 tys. $ więcej. Miało to miejsce w
dosłownie kolejnym rozdaniu po wyeliminowaniu Salinaro. Mike zagrał
open raise do 325 000 ze small blinda i dostał all-in od Travisa
Johnsona, który postanowił bronić swojej dużej w ciemno. Ciotola
sprawdził z i nadział się na lepsze . Na flopie 3d nikt nie był jeszcze pewny swego, ale obaj gracze byli już pewni
wszystkiego na turnie, gdzie pojawił się . Johnson był pewny
pota, natomiast Ciotola prawie 274 tys. $ nagrody. Na riverze spadła
jeszcze blank 6d, która i tak już niczego nie mogła wnieść do
tego rozdania i mogliśmy się szykować do heads-upa.

Praktycznie
walkę o zwycięstwo w tym turnieju zdeterminowała jedna ręka.
Wygrywając ją, Travis Johnson uzyskał przewagę 1:4 w stacku,
której nie oddał. Rozdanie rozpoczęło się bardzo niewinnie, od
limpa Steve'a Karpa ze small blinda / buttona oraz stuknięciu w stół
przez Travisa. Na pierwszych trzech streetach spadły Js i
Travis posłał check do Steve'a, który zaatakował pot za 150 000.
Jednak Johnson miał przygotowanego już w głowie check / raise'a do
500 000. Karp zdecydował się sprawdzić i na turnie spadła
komplikująca niezmiernie sprawy 9s. Wówczas Johnson uderzył za 1
000 000. Karp jeszcze raz sprawdził, aby zobaczyć Td na ostatnim
streecie, która uzupełniała wszystkie możliwe drawy. Travis
totalnie się tego nie przestraszył i zagrał za wszystko. Karp
posłany w głęboki tank wyglądał na niepocieszonego. W końcu
zdecydował się zrzucić zostawiając się z zaledwie 2 500 000 w
stacku. Johnson miał natomiast 10 000 000.

Karp
Steve Karp

2. miejsce
  414 116 $


 

Chwilkę
później blindy poszły w górę do 29. poziomu 60 000 / 120 000 i
ante 10 000. Karp wówczas postanowił zwiększyć agresję i
częściej grać all-in. Johnson spokojnie oddawał mu drobne, ale do
czasu. Jedno z takich rozdań open raisem do 335 000 ze small blinda
/ buttona rozpoczął Johnson, który chciał trzymać rywala pod
stałą presją. Karp sprawdził i na pierwszych trzech streetach
spadły 6d . Żaden nie zdecydował się tutaj na atak i krupier
szybko pokazał na turnie. Karp nie zamierzał stukać sobie do
showdownu i uraczył Travisa betem za 340 000. Ten sprawdził i na
ostatnim streecie zobaczyliśmy . W takich okolicznościach
przyrody, Steve postanowił zaatakować jeszcze raz kładąc za linią
500 000. Tego Johnson już nie sprawdził i w ten sposób oddał pota
Steve'owi. W kolejnym takim rozdaniu, Johnson zagrał open raise ze
small blinda / buttona za 350 000, na co Karp momentalnie wszedł
all-in. Travis nie chciał za bardzo grać wtedy na stacki i poddał
rękę czekając na lepszą okazję.

Steve
kilka razy zgarnął w ten sposób swoje, ale w końcu obaj gracze
musieli zdecydować się na włożenie wszystkiego. Tym razem limpem
ze small blinda / buttona rozpoczał Steve, na co Johnson zagrał
raise do 350 000. Karp wówczas bez namysłu włożył całego stacka
do puli. Johnson zastanowił się przez około 30 sekund i w końcu
sprawdził z . Był lekko z tyłu, ponieważ musiał znaleźć
swoją parę w coin flipie przeciwko pocketowi Steve'a. Na
flopie Ts 4h nic się nie zmieniło, ale liczba outów Travisa
powiększyła się o cztery dodatkowe z gutshot straight drawem.
Wszystko zmieniło się na turnie, gdzie spadła dająca prowadzenie
Travisowi . Na riverze zobaczyliśmy natomiast blank , co
oznaczało, że turniej 1500 $ No-Limit Hold'em dobiegł końca. Za
zajęcie 2. miejsca Steve Karp dostał ponad 414 tys. $, natomiast
Travis Johnson obok szatańskiej wypłaty przekraczającej 666 tys. $
otrzymał swoją pierwszą bransoletkę World Series of Poker.


Ostateczne Wyniki

Event #7 1500$ No-Limit Hold'em
Miejsce / Gracz
Wygrana
1. Travis Johnson 666 853 $
2. Steve Karp 414 116 $
3. Mike Ciotola 273 385 $
4. Mark Salinaro 193 343 $
5. Craig McConville 145 721 $
6. Brian McInnis 116 234 $
7. Walter Wright 97 985 $
8. James McClain
87 013 $
9. Kam Low
81 185 $

 

Johnson
Travis Johnson

WINNER
  666 853 $

Links

var myG = new glossaryHint(); myG.init(); 

var myG = new glossaryHint(); myG.init(); 

ar myG = new glossaryHint(); myG.init(

var myG = new glossa