WSOP – event #7 review – dzień 2 - wyłonienie final table
Po 10 godzinach przerwy, gracze wrócili, aby skończyć to, czego nie udało się dokonać dzień wcześniej. Wyłoniono stolik finałowy, który miał tego samego dnia zdecydować o przekazaniu bransoletki WSOP.
Normal
0
21
false
false
false
MicrosoftInternetExplorer4
/* Style Definitions */
table.MsoNormalTable
{mso-style-name:Standardowy;
mso-tstyle-rowband-size:0;
mso-tstyle-colband-size:0;
mso-style-noshow:yes;
mso-style-parent:"";
mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;
mso-para-margin:0cm;
mso-para-margin-bottom:.0001pt;
mso-pagination:widow-orphan;
font-size:10.0pt;
font-family:"Times New Roman";
mso-ansi-language:#0400;
mso-fareast-language:#0400;
mso-bidi-language:#0400;}

Prawdę mówiąc, był jeden z dziwniejszych przypadków na World Series of Poker. Podczas 2. dnia zmagań zaniechano wyłaniania składu stolika finałowego, gdy na polu walki pozostało 33 graczy. Prawdę mówiąc sensu w tym nie było żadnego, ponieważ gracze skończyli ostatecznie o godzinie 3:00 nad ranem lokalnego czasu, a już o 1:00 po południu mieli walczyć dalej. Trzeba było dać im nieco odpoczynku. Formalnie, gracze spotkali się trzeciego dnia, aby dokończyć 2. dzień zmagań. Wyłonić skład stolika finałowego, zjeść obiadek i wyłonić zwycięzcę. Tym razem wszystko poszło zgodnie z planem. Dziesięcioosobowy final table skompletował się po nieco ponad 4 godzinach gry. Na prowadzeniu znajdował się wówczas Craig McConville ze stackiem w wysokości 2 470 000. Drugim graczem, który szczycił się siedmiocyfrową wartością stacka z dwójką na przedzie był Travis Johnson. Miał on na swoim koncie 2 050 000. Trzecią siłą w turnieju był natomiast stan posiadania Waltera Wrighta, który grał chyba najbardziej solidnego pokera ze wszystkich znajdujących swoje miejsca na początku dnia, no może poza Craigiem McConvillem, ale ten mógł się poszczycić również super kartą przez niemal cały dzień.
| 40th Anniversary WORLD SERIES OF POKER EVENT #7 1500 $ NO - LIMITl HOLD'EM Graczy: 2791 Buy - In: 1500 $ Pula Nagród: 3 809 715 $ Dzień II - sesja B Graczy na starcie: 33 Graczy pozostało: 10 |
|
Rozpoczęli przy 20.
poziomie stawek w ciemno 6000 / 12 000 i ante 1000. Już od startu pokazywali
się gracze, których nazwiska były raczej w tle podczas dwóch poprzednich dni.
Pierwszym z nich był Kam Low, który wyrzucił z turnieju Willa Hedera. Gdy akcja
foldem doszła do siedzącego na cut offie Willa, ten postanowił zagać open shove
za 360 000 z
. Gracz na buttonie momentalnie spasował, ale jego pesymizmu
nie podzielał okupujący pozycję na small blindzie Low, który wykonał
sprawdzenie z dominującymi, jak się okazało
. Na flopie
obaj
gracze trafili top parę, ale kickerem nadal prowadził Kam. Gorąco zrobiło się
na turnie, gdzie spadła dająca Willowi flush drawa i 9 dodatkowych outów na
przechylenie szali zwycięstwa na swoją stronę. Na nadziejach płonnych jednak
się skończyło, ponieważ spadająca na ostatnim streecie utrzymała układ sił z
flopa i Heger mógł udać się do kasy po odbiór swojej części puli nagród. Low po
tym rozdaniu nabudował się do ponad 900 000 i tym sposobem zrównał się z
prowadzącym w stawce na początku walki Jacobem Kalbem.
Drugim z graczy, którzy
z mniej więcej środka stawki atakowali szczyty był Walter Wright, który
skierował do kasy Travisa Remmerta. Wszystko rozegrało się na flopie
,
kiedy to Travis postanowił zagrać all-in za swoje ostatnie 100 000 z
i
flush drawem. Wright przez chwilkę się zastanowił, ale w końcu zdecydował
wykonać call z lepszymi
i top parą. Dalej nie pojawiły się już żadne
diamondy i po wyłożeniu na turnie oraz
na riverze, Travis musiał opuścić
swoje miejsce przy stoliku, natomiast Wright nabudował się do około 750 000.
Po chwili na szczycie
tabeli znajdował się Kam Low, który jako pierwszy w tym turnieju przekroczył
siedmiocyfrową wartość stacka. Rozdanie rozpoczął limpem z middle position i
akcja foldem przeszła do siedzącego na small blindzie Jeremy'ego Josepha, który
postanowił izolować limpera i zagrał raise do 35 000. To się jednak nie udało,
ponieważ Justin Kuzmicki, który akurat wpłacił big blinda, stwierdził, że nie
opłaca się zrzucać i zagrał all-in za 105 000 total. Dostał dwa sprawdzenia, od
Lowa, a następnie od Josepha. Na pierwszych trzech streetach spadły
i
po checku Jeremy'ego, Low postanowił zagrać all-in stawiając pod ścianą swojego
decyzyjnego rywala. Ten nie miał zamiaru walczyć na stacki przy takim boardzie
i spasował. Low pokazał
, które okazały się tu lepsze od
Kizmickiego. Turn przyniósł , river
, co oznaczało brak pomocy dla Justina.
Tym sposobem Kam Low zgarnął bardzo poważnego pota, który wystrzelił go
poważnie ponad resztę stawki i 1 000 000 z żetonach.
Kamowi Low kroku
dotrzymywał tylko jeden gracz, był nim wspomniany wcześniej Walter Wright,
który tym razem wyrzucił z gry Jamesa Passavanta. Wszystko rozegrało się na
preflopie, kiedy obaj gracze postanowili pograć na stacki. James pokazał
,
natomiast Walter dominujące
. Board
niczego nie zmienił w
układzie sił sprzed flopa i Passavant musiał opuścić swoje miejsce przy
stoliku. Wright natomiast nabudował swój stack do 975 000.
|
Tuż przed podniesieniem
blindów do 21. poziomu 8000 / 16 000 i ante 2000, z turniejem pożegnał się dość
dobrze sobie radzący podczas drugiej sesji Sarang Ahuja, który nie dał rady
Jimowu McClainowi. Na flopie
Jim zagrał all-in i został sprawdzony
przez Saranga, który miał overparę
. Niestety, nadział się on na seta u
McClaina, który pokazał mu
. Dalej nic się już nie zmieniło i po
zobaczeniu na turnie oraz
na ostatnim streecie mieliśmy kolejnego gracza mniej
w stawce. McClain po tym rozdaniu nabudował się do około 600 000.
Już po zmianie
wielkości blindów ponownie pokazał się Walret Wright, który totalnie nie miał
zamiaru zwalniać tego dnia. Kolejną jego ofiarą padł Ken Krouner. Akcja
rozpoczęła się od open raise'a Waltera z early position do 30 000. Akcja foldem
przeszła do siedzącego na small blindzie Kena, który postanowił zagrać all-in
za 110 000 z
. Został momentalnie sprawdzony przez Waltera, który na jego
nieszczęście pokazał dominujące cowboje
. Na pierwszych trzech streetach
spadły
, co oznaczało, że Krouner miał wyłącznie 3 bezpośrednie outy na
pozostanie w turnieju oraz szanse na jakiś dziwny runner runner cud do
straighta, czy flusha. Wszystko wyjaśniło się totalnie, gdy na czwartym
streecie spadł dobijający shorta . Z setem Walter był już totalnie pewny
swego. Na riverze, gwoli formalności wyłożono tylko i tym sposobem Walter
Wright objął prowadzenie w turnieju ze stackiem przekraczającym 1 100 000.
W bardzo poważne kłopoty
wpadł natomiast Michael Pesek, który podwoił Marka Salinaro. Na turnie, przy
boardzie
Salinaro zagrał all-in za swoje ostatnie 102 000 i został
sprawdzony przez Michaela, który miał u siebie cowboye
. Niestety,
Salinaro pokazał rakiety
, które miały tutaj miażdżąca przewagę. Na
ostatnim streecie spadła tylko blank i Pesek został z 270 000 w stacku. Mark
natomiast podwoił się do około 600 000.
|
W górę szedł również
Jim McClain, który nie pozostawał gorszy i też skracał stawkę wyrzucając z niej
szortów. Jednym z nich był Max Longwith, który postanowił zagrać open shove za
176 000 z buttona. Jim nie miał trudnej decyzji do podjęcia z big blinda i
wykonał oczywisty call z pocketem
. Longwith pokazał zdominowane
.
Baord
ani na moment nie zagroził damom Jima i ten nabudował się
do 920 000.
Po chwili McClain
siedział już nabudowany porządnie ponad 1 000 000. Tym razem okazało się, że
nawet rakiety, na których pokonanie ma 1 outa w talii, nie są dla niego za silne.
Rozdanie rozpoczął open shovem krótki już bardzo Jesse Fulmer z early position.
Siedzący na buttonie McClain postanowił sprawdzić. Fulmer pokazał wspomniane
wcześniej rakiety
, natomiast Jim
. Tragiczną sytuację McClaina w tym
rozdaniu podkreślił jeszcze, tuż przed wyłożeniem flopa Robert Fett, który
powiedział, że spasował
. To oznaczało, że Jim miał już tylko jednego,
bezpośredniego outa w talii na wyrzucenie Fulmera. Krupier tradycyjnie spalił
jedną kartę z góry, odliczył trzy kolejne i przewrócił... a tam oczom
wszystkich graczy ukazała się ostatnia w talii ! Po rozłożeniu kart na flopie
zobaczyliśmy jeszcze i
. Dalej nic się już nie zmieniło, na turnie
pokazała się , natomiast na ostatnim streecie
, która nie była w stanie pomóc
bardzo pechowemu Jesssy'emu.
W tym samym czasie na
dwóch różnych stolikach mieliśmy dwa identyczne rozdania, jednak z dwoma
różnymi zakończeniami. W pierwszym z nich pocket 8x 8x Toma Korala nie dał rady
Ax 4x Phillipa Souzy, któremu udało się złapać asa na flopie. Po tym rozdaniu
Koral, który był niewiele krótszy od Souzy, musiał opuścić swoje miejsce przy
stoliku. W kolejnym identycznym rozdaniu Ax 4x Jerry'ego Fowlera starło się z
pocketem 8x 8x Gary'ego Tanga. Tym razem board
utrzymał
dominację ósemek Gary'ego, który podwoił swój stan posiadania do 750 000,
zostawiając Fowlera z zaledwie 80 000 w stacku.
Niezwykle zacięta walka
toczyła się na szczycie klasyfikacji, gdzie gracze zmieniali się na prowadzeniu
co kilka dosłownie minut. Najpierw na szczyt powrócił Kam Low po wyrzuceniu z
gry Bruce'a Vandervorta. Po open raise Kama z cut offa do 57 000, siedzący na
small blindzie Bruce postanowił zagrać all-in za 170 000 total. Low sprawdził z
, które szukało pomocy na boardzie w race przeciwko pocketowi
Bruce'a. Pomoc spadła już na pierwszych trzech streetach, gdzie zobaczyliśmy
. Gdy na turnie pojawiła się
, Vandervortowi zapaliło się światełko
nadziei na flusha, do uzbierania którego miał teraz 9 outów. Niestety dla
niego, na ostatnim streecie spadł tylko blank i było po wszystkim. Low
nabudował się wówczas do 1 300 000 i objął prowadzenie w turnieju.
|
Jego dominacja stawki
jednak nie trwała długo, ponieważ niedługo przed przerwą, wyprzedził go Mark
Salinaro. Przed flopem open raisem rozpoczynał Mark, który w odpowiedzi od
Jeremy'ego Josepha dostał 3-bet do all-ina za 400 000. Mark postanowił to
sprawdzić z
, które startowały do klasycznego coin flipa z
Josepha.
Na flopie
Jeremy przetrwał najcięższą próbę. Teraz, po zobaczeniu
bezpiecznych trzech streetów jego szanse znacznie wzrosły. Wszystko zmieniło
się na turnie, kiedy to krupier wyłożył . Jednakże Joseph dostał flush drawa,
z którym miał razem 11 outów na podwojenie w tym rozdaniu. Nie udało się. Na
riverze spadła tylko blank i było po wszystkim. Po zgarnięciu tego monster
pota, Mark Salinaro nabudował swój stack do potężnych 1 580 000, z którymi
oczywiście prowadził w turnieju.
W jednym z ostatnich
rozdań przed przerwą, z turniejem pożegnał się jeden z graczy o polskobrzmiącym
nazwisku Paul Dominski. Swoja karierę zakończył on na 21. miejscu zgarniając
niemal 20 tys. $ nagrody. Ostatnie rozdanie Paula rozpoczął open raisem do 42
000 siedzący na under the gun Robert Fett. Po sprawdzeniu przez Jima McClaina
ze small blinda, Dominski wykonał klasyczny squeeze do all-ina za 385 000 z
. Dostał flat call od Roberta, który miał cowboye
. Jim wycofał się z
rozdania. Board
, aby nie było żadnych wątpliwości dał jeszcze Fettowi
seta i uzcynił Paula drawing dead już na turnie. Po tym rozdaniu Fett nabudował
się do poziomu 930 000.
Po podniesieniu blindów
do 21. poziomu 10 000 / 20 000 i ante 3000, podwojenie zaliczył Michael Pesek.
Zagrał on shove za swoje ostatnie 185 000 po limpie Kama Low, który oczywiście
sprawdził z pocketem
. Pesek miał
i szukał pomocy na boardzie, aby
dalej móc liczyć się w grze. Udało się już na flopie, gdzie spadły
.
Dalej obyło się bez niespodzianek i po zobaczeniu na turnie oraz
na
ostatnim streecie Pesek mógł cieszyć się z podwojenia do około 380 000, które
przedłużały jego nadzieje na lepsze miejsce w tym evencie.
|
Mniej więcej w tym
samym czasie z grą pożegnał się Michael Martin, który poluje na swoją pierwszą
bransoletkę WSOP. Martin ma już na swoim koncie ponad 3 mln $ wygrane w
pokerowych turniejach, z czego znaczną większość zrobił w bieżącym sezonie. Do
szczęścia brakuje mu jeszcze wygranej w jednym z turniejów World Series of
Poker, aby mógł stać się szczęśliwym posiadaczem jubilerskiego cacka wykonanego
przez speców z firmy Corum. Michael upewnił się, że jeszcze nie tym razem, po
rozdaniu z Craigiem McConville. Rozpoczął Craig mini raisem do 55 000 z under
the gun i został sprawdzony przez siedzącego na middle position Marka Salianro.
Gdy akcja foldem przeszła do Martina, który okupował pozycję na small blindzie,
ten zagrał all-in za 191 000. Sprawdził go tylko McConville, który pokazał
. Michael dominował ze swoimi
. Wszystko szło zgodnie z planem na flopie
, kiedy to obaj gracze złapali po asie. Również wszystko było OK, kiedy
na turnie spadła nie zmieniająca niczego . Bad beat przyszedł na ostatnim
streecie, gdzie pojawiła się dająca Craigowi dwie pary i wygraną w tym rozdaniu.
Martin musiał opuścić swoje miejsce przy stoliku, natomiast Craig nabudował
stack do 1 500 000.
Tuż przed podniesieniem
blindów do 23. poziomu 12 000 / 24 000 i ante 3000, nastąpiła kolejna zmiana na
stanowisku prowadzącego w turnieju. Budowanie ogromnego pota rozpoczął mini
raisem do 52 000 przed flopem Jacob Kalb. W odpowiedzi na to, Robert Fett
zagrał 3-bet do 152 000, na co Kalb zareagował all-inem. Fett postanowił
sprawdzić z
, które szukały pomocy na boardzie przeciwko
Jacoba.
Wszystko stało się niemal jasne na flopie, gdzie zobaczyliśmy
z
trafionym przez Kalba setem na pierwszym streecie. Gdy na turnie spadła ,
Fett miał jeszcze szanse na wheel. Jednakże na riverze pojawił się tylko blank
i było po wszystkim. Po tym rozdaniu Jacob Kalb wysunął się na prowadzenie
ze stackiem wysokim na 1 800 000.
|
Po chwili skończyła się
kariera dość dobrze radzącego sobie wcześniej Phillipa Souzy. Wszystko zaczęło
się od niesamowitego wręcz rozdania z Garym Tangiem. Phillip otworzył mini raisem
za 54 000 z under the gun, na co Gary zareagował 3-betem do 160 000 ze small
blinda. Souza sprawdził i na pierwszych trzech streetach spadły
. Żaden
z graczy nie zdecydował się tutaj na atak. Tang kontynuował natarcie za 175 000
dopiero, kiedy na turnie pojawiła się . Wówczas Souza zdecydował się na push
za 879 000. Gary poszedł w głęboki tank. Miał u siebie
z second parą,
której nie chciał zupełnie zrzucać. W końcu doszedł do wniosku, że linia
Phillipa nie ma zupełnie sensu i sprawdził. Faktycznie call okazał się świetny,
Souza również miał tą samą parę, ale znacznie gorszym kickerem, pokazał bowiem
. Blank
na ostatnim streecie niczego już tutaj nie zmieniła znacząco i
tym sposobem Gary podwoił swój stan posiadania do ponad 1 600 000, natomiast
Souza został z zaledwie 41 000 w stacku. Phillip padł kilka rozdań później,
kiedy to zapragnął zagrać all-in przed flopem z
i dostał sprawdzenie od
dominujących
Mike'a Ciotoli. Board
totalnie minął obu
graczy i lepszym kickerem wygrał Ciotola.
|
Pecha nadal miał Pesek.
Teraz przynajmniej wiedział, że ostatni raz w tym turnieju zaliczył bad beata,
bo więcej już do oddania nie miał. Swoje ostatnie rozdanie rozpoczął open
raisem under the gun do 65 000, na co Travis Johnson zareagował 3-betem do 167
000. Pesek bez żadnego żalu wszedł all-in z cowboyami
i został sprawdzony
przez posiadającego
Johnsona. Wszystko przybrało bardzo zły obrót dla
Peska już po zobaczeniu window card, gdzie ujawnił się , a za nim
,
które nijak nie pomagały. Dwa ostatnie streety to na turnie oraz
na
riverze. Pesek po kolejnym bad beacie stracił cały swój stack i odpadł na 12.
miejscu z prawie 57 tys. $ nagrody.
Na podobnym poziomie
stacka, co Pesek, czyli na poważnym shorcie znajdował się Brian McInnis. On
również znalazł u siebie pocketa
i wszedł z nim all-in na preflopie.
Dostał sprawdzenie od Jacoba Kalba, któremu chyba woda sodowa uderzyła do
głowy, że zgodził się pograć za ponad 300 000 z zaledwie
. Na pierwszych
trzech streetach spadły
, które były całkiem bezpieczne dla McInnisa.
Nerwowo zrobiło się na turnie, gdzie spadł dający Kalbowi drawy do flusha
oraz gutshot straighta. Żaden z nich jednak nie uzupełnił się na ostatnim
streecie. Tam spadła blank i McInnis podwoił stan posiadania do około 700
000.
|
Kiepski okres rozpoczął
się dla Gary'ego Tanga, który prowadził przez dłuższą chwilkę w turnieju.
Najpierw mieliśmy starcie dwóch graczy wagi ciężkiej, Tanga z Waltem Wrightem.
Na boardzie
Gary zagrał check, a następnie sprawdził bet Walta
za 107 000. Wright pokazał
, natomiast Tang zaledwie
. Call był
totalnie nie zrozumiały i skrócił Gary'ego do zaledwie 1 000 000. Chwilkę
później, jego kosztem podwoił się Mike Ciotola. Rozdanie rozpoczął open raisem
do 52 000 Mike siedzący na cut offie. Tang, który chciał bronić swojego small
blinda postanowił zagrać 3-bet do 187 000. Mike wszedł wówczas all-in każąc
zapłacić za to rozdanie 250 000 więcej z pocketem
. Tang był lepszy,
pokazał dominującego pocketa
. Jednak, jak już to obserwowaliśmy
kilkukrotnie tego dnia, na window card pokazała się przewracająca wszystko do
góry nogami karta. Była nią dająca seta Ciotoli. Dalej nic się już nie
zmieniło, po wyłożeniu
Mike dozbierał do full hosue'a i podwoił się
do 850 000. Tang spadł wtedy do zaledwie 600 000, które zostały mu z 1 800 000,
jakimi szczycił się jeszcze kilkanaście minut wcześniej.
|
||||||||||||||||||||||||||
W końcu się Gray'emu
Tangowi udało. Po dwóch większych stratach postanowił zagrać all-in przed
flopem za swoje ostatnie 625 000 z middle position, po open raise Kama Lowa.
Ten chwilkę się zastanowił zanim wykonał sprawdzenie z
. Call nie był
dobry, ponieważ Tang pokazał
, z którymi na pierwszych trzech streetach
trafił top parę. Gdy na turnie pojawiła się
Low był już drawing dead,
a wyłożenie na riverze okazało się wyłącznie formalnością. Po tym rozdaniu
Tang nabudował stack do około 1 300 000, natomiast Low był już na końcu równi
pochyłej z zaledwie 450 000 w stacku. Jednak Gary totalnie nie mógł sobie
poradzić z Waltem Wrightem, któremu nagminnie oddawał spore ilości ciężko
zarobionych żetonów. Nie inaczej było w kolejnym starciu tych dwóch graczy. Po
kilku agresywnie rozegranych przez siebie układach przed przerwą, przyszła
kolej na ostatni hand, po którym gracze mieli udać się na obiad. Rozpoczął go
Walt open raisem z under the gun do 60 000. Akcja foldem przeszła dookoła
stolika i zatrzymała się u broniącego dużej w ciemno Tanga. Ten pokusił się o
sprawdzenie. Reszta stolika spokojnie odeszła już na przerwę, a dwaj
zainteresowani poczęli wymieniać się ciosami. Na pierwszych trzech streetach
spadły
i Tang posłał stuknięcie do Wrighta, który odpalił continuation
beta. Jednakże Gary nie miał zamiaru tak tego zostawiać i podniósł koszt
zobaczenia turna do 200 000. Wright sprawdził i na turnie spadła . Gary
ponownie stuknął w stół do Walta, który wolał zagrać check behind. Gdy na
riverze pojawiła się , Gary tym razem wykonał check / call do value beta
Wrighta za 175 000. Miał
z top parą i second kickerem, jednakże Walt
pokazał mu każące rakiety Ax Ax, które spokojnie dotarły do celu i ponownie
trafiły w stack Gary'ego. Po tym rozdaniu Walter nabudował się do 1 700 000,
które wystarczyły na 2. miejsce przed przerwą. Prowadził niezmiennie Craig
McConville, który miał na swoim koncie już 2 200 000. Gary Tang natomiast,
ponownie spadł dobrze poniżej 1 000 000.
Po podniesieniu blindów
do 24. poziomu 15 000 / 30 000 i ante 4000, Gary Tang wreszcie zakończył swoją
krucjatę w tym turnieju. Tym razem jednak miał faktycznie pecha. Jego ostatnie
rozdanie rozpoczął open raisem do 78 000 Travis Johnson z middle position.
Gary, który okupował buttona postanowił zagrać 3-bet powiększający koszt
zobaczenia flopa o kolejne 100 000. Wtedy Johnson wszedł all-in z
i
dostał momentalne sprawdzenie od Gary'ego, który pokazał mu cowboye Kx Kx. Na
pierwszych trzech streetach spadły
, które dały Travosowi dodatkowych 9
outów na flusha w tym rozdaniu. I właśnie jeden z nich był powodem przegranej
Tanga. Pojawił się już na turnie pod postacią . Johnson miał kolor, a Gary
Tang był drawig dead. River przyniósł już tylko gwoli formalności i było po
wszystkim. Travis Johnson nabudował się po tym rozdaniu do 2 050 000 łapiąc
kontakt z prowadzącym Craigiem McConvillem, natomiast Gary Tang udał się do
kasy po odbiór nagrody w kwocie niemal 57 tys. $ za zajęcie 11. miejsca w
turnieju. Mieliśmy skład dziesięcioosobowego stolika finałowego tego turnieju.
Inne newsy o World Series of Poker:
- WSOP – event #7 review – dzień 2
- WSOP – event #7 review – dzień 1
- WSOP Event #7: Team PokerStrategy.com nadal bez sukcesów
- WSOP Event #4: Skład Final Table
- WSOP – Event #2 review - final table
- WSOP – Event #2 review – dzień 3
- WSOP Event #5: Kolejna porażka Nazgula
- WSOP Event #4: "Stimulus Special" dzień 1B - Nazgul za burtą
- WSOP – Event #3 review – dzień 1
- WSOP – Event #2 review – dzień 2 – część II
- WSOP – Event #2 review – dzień 2 – część I
- WSOP – Event #2 review – dzień 1 – część III
- WSOP – Event #2 review – dzień 1 – część II
- WSOP 2009: Ponad 6000 graczy na starcie eventu #4, a wśród nich Nazgul
- WSOP: Event #1 - Andrew Cohen zdobywcą pierwszej bransoletki
- Team PokerStrategy.com w Las Vegas - pierwszy update
- WSOP – Event #2 review – dzień 1 – część I
- 40 000 $ Event Dzień 1: PokerNoob oraz Morgoth za burtą
- WSOP – event #1 – dzień 1
- Peter Eastgate Mistrzem Świata
var myG = new glossaryHint(); myG.init();
var myG = new glossaryHint(); myG.init();
ar myG = new glossaryHint(); myG.init(
var myG = new glossa