WSOP Main Event review - dzień 2 A
Zapraszamy na review z dnia 2 A WSOP Main Eventu. Znajdziecie w nim masę rozdań, akcji oraz komentarzy do tego, co działo się na polu walki.
Normal
0
21
false
false
false
MicrosoftInternetExplorer4
st1:*{behavior:url(#ieooui) }
/* Style Definitions */
table.MsoNormalTable
{mso-style-name:Standardowy;
mso-tstyle-rowband-size:0;
mso-tstyle-colband-size:0;
mso-style-noshow:yes;
mso-style-parent:"";
mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;
mso-para-margin:0cm;
mso-para-margin-bottom:.0001pt;
mso-pagination:widow-orphan;
font-size:10.0pt;
font-family:"Times New Roman";
mso-ansi-language:#0400;
mso-fareast-language:#0400;
mso-bidi-language:#0400;}
Po
zakończeniu dnia w stawce znajdowało się 630 graczy, którzy teraz
czekali na rozegranie dnia 2B przez kolejnych 1476 graczy.
Największym stackiem wylegitymował się Eric Cloutier, który
zgromadził na swoim koncie 384 000. Jak zwykle w tym dniu odpadło
wielu znanych graczy, którzy muszą odłożyć plany wygrania
mistrzostwa świata do następnego roku. W tym gronie znaleźli się
tacy gracze, jak Mike Matusow, Gavin Smith, Barry Greenstein, Tony G,
Amarillo Slim Preston, Phil Laak, Sandra Naujoks oraz Jennifer
Tilly.
| 40th Anniversary WORLD SERIES OF POKER EVENT #12 10 000 $ NO LIMIT HOLD'EM WORLD CHAMPIONSHIP Graczy: 6494 Buy - In: 10 000 $ Pula Nagród: 61 043 600 Dzień II Graczy na starcie dnia 2 A: 1476 Graczy pozostało: 630 |
Pierwsza sesja drugiego
dnia zmagań rozpoczęła się przy blindach na poziomie 5. 200 / 400 i ante 50.
Wzięli w nim udział gracze, którzy przetrwali walkę podczas sesji A oraz B
pierwszego dnia turnieju.
W dosłownie pierwszym
rozdaniu mieliśmy totalnie chorą sytuację, która zdarza się niezwykle rzadko,
ale jednak czasami się zdarza. Rozdanie rozpoczął Alexander Yaroshetskiy open
raisem do 1200, który został sprawdzony przez Marka Landgrafa. Na pierwszych
trzech streetach pokazały się
i Yaroshetskiy kontynuował natarcie za
5000. Mark spokojnie sprawdził, aby zobaczyć na turnie. Rosjanin i tutaj nie
zwalniał grając bet za 10 000. Został ponownie sprawdzony i na ostatnim
streecie pokazała się . Na jej widok Yaroshetskiy uderzył za 20 000. Jednakże
tym razem Mark Landgraf postanowił zagrać raise do all-ina. Alexander wykonał
snap call, aby zobaczyć
u Marka, który na turnie złapał quads i teraz był
niemal pewny swego. Biły go tylko dwie możliwe ręce i okazało się, że
Yaroshetskiy miał jedną z nich -
z Royal Straight Flushem trafionym na
riverze! To była totalnie chora sytuacja, która miała już miejsce kilka lat
temu na World Series of Poker. Stolik dosłownie eksplodował, a jeden z graczy
mało nie przypłacił tego urazem, gdy jego krzesło nieomal nie przeważyło się do
tyłu. Po tym rozdaniu Yaroshetskiy podwoił swój stan posiadania do 240 000,
natomiast Landgraf spadł do zaledwie 15 000. To się nazywał masakryczny bad
beat.
Dość ciekawe rozdanie
mieliśmy z udziałem Andy'ego Blacka, który wraz z jednym rywalem zobaczył flopa
. Stan Sinclair, który siedział na under the gun zagrał continuation
bet za 1500 i został sprawdzony przez Blacka. Na turnie spadła , na widok
której Stan odpalił second bullet w wysokości 3000. Jednakże tym razem, Andy
nie miał zamiaru grać tego pasywnie, ale uderzył raisem do 8000. Sinclair
sprawdził, na co krupier uraczył obu graczy widokiem As na ostatnim streecie.
Tym razem Stan zagrał tylko check do Blacka, który postanowił ustalić koszt
pokazania swoich kart na poziomie 14 000. Sinclair uznał tą cenę za dobrą i
wyrównał stawkę. Andy pokazał mu
, które okazały się wystarczające, aby
zgarnąć pota. Zdaje się, że Black miał wiele szczęścia, ponieważ Stan
legitymował się pocket parą. Po jego zmiesmaczonej minie można wnioskować, że
była ona dość wysoka na tyle, aby ograniczać liczbę outów Irlandczyka do
trzech. Andy po tym rozdaniu i zgarnięciu pota po float / bluff / catch
nabudował się do 74 000.
|
Chwilkę później jego
stack znajdował się już na poziomie 87 500, kiedy to wyrzucił z rozdania
jednego ze swoich bardzo krótkich rywali. Akcja foldem przeszła do shorta
siedzącego na cut offie, a ten zagrał all-in za około 12 000 z Jx Tx. To
był bardzo zły timing, ponieważ okupujący pozycję na small blindzie Black znalazł
u siebie rakiety
, z którymi oczywiście sprawdził. Andy zrobił przy tym
krótkie show dla rywala z big blinda, aby nie zdradzać siły swojej ręki i
wciągnąć go jeszcze w to rozdanie. Nie udało się, pan na big blindzie miał zbyt
słabą rękę, aby sprawdzić shorta i mieliśmy showdown. Na pierwszych trzech
streetach spadły
, które dawały bezpośrednie outy graczowi z J-T, miał
ich teraz 5. Wszystko jednak się zmieniło, kiedy na turnie pokazała się dająca dwia pary oraz flush drawa Blackowi. Teraz rywal musiał trafić tylko
jedną z dwóch pozostałych w talii dziesiątek. Ta sztuka się nie udała, a dzieła
zniszczenia dokonała spadająca na ostatnim streecie , która dała
Irlandczykowi nut flusha i cały stack rywala.
Black jednak nie cieszył
się zbyt długo z tego rushu. Kilka minut później wdał się w bardzo grube
rozdanie z Markiem Newhousem. Po serii raise'ów i re-raise'ów stack Marka
znalazł się na środku stołu. Andy, który miał w ręce cowboye
nie miał
zamiaru tego rozdania odpuszczać, ale niestety nadział się na rakiety
u
Newhouse'a. Board
nie przyniósł żadnych rewelacji i tym sposobem
Mark podwoił swój stack do 62 400, natomiast Andy spadł do 52 000.
W kolejnej chorej
totalnie sytuacji mieliśmy aż trzy pockety, które po zobaczeniu flopa znalazły
coś dla siebie, a ich posiadacze zdecydowali zagrać na stacki. Przy stoliku #22
na pierwszych trzech streetach zobaczyliśmy
i w pocie znajdowali się
Alex Barlow, który był agresorem przed flopem oraz dwóch sprawdzających go Kirk
Banks oraz Martin Raus. Cała trójka nie należała do najbardziej nabudowanych
graczyi pula w sumie nie przekroczyła 80 000 po wejściu wszystkich all-in.
Barlow pokazał zgodnie z oczekiwaniami dużą parę - rakiety
, które jednak
okazały się tutaj najsłabsze, ponieważ bił je set Rausa, który trafił na
trzecim streecie z pocketem
. Jednakże obu panów bił Banks, który pokazał
pocketa
z wyższym setem. Dalej nic już nie uległo zmianie. Na turnie
zobaczyliśmy blank , natomiast
na riverze zapewniła triple up Banksowi,
który teraz miał na swoim koncie 68 700. Dla Barlowa był to już koniec
turnieju, a małego side pota zgarnął Raus.
|
W bardzo poważne kłopoty
wpadł Phil Laak, który wybrał sobie bardzo zły moment na agresywne rozegranie
swojego flush drawa. Na pierwszych trzech streetach widzieliśmy
i w
pocie znajdowało się aż 4 graczy. Siedzący na small blindzie Jani Sointula
zagrał check do rywala na under the gun +1, który postanowił uderzyć za 5600.
Kolejny rywal z early position sprawdził i akcja znalazła się u Laaka na cut
offie. Ten bez dłuższego zastanawiania się postanowił uderzyć all-inem za 53
200 z cut offa. Teraz była kolej na Janiego, który poszedł w głęboki tank. W
końcu zdecydował się na call za wszystkie swoje żetony. Pozostali dwa gracze
spasowali i okazało się, że i Phil i Jani dobierają do koloru. Jednakże
przewagę miał Laak, ponieważ z
trafił on sobie bottom parę, która miała
prawo utrzymać się na tym boardzie. Sointula miał jednak
z drawem do nut
flusha, na którego miał 7 outów oraz dwie żywe karty z dodatkowymi 6 outami.
Faktycznie już na turnie pokazała się , która dała Finowi wyższą parę. Laak
teraz potrzebował zobaczyć króla lub jeszcze jedną trójkę. Zamiast nich na
boardzie pokazała się blank i Sointula zaliczył masywny double up do ponad
100 000. Phil po tym rozdaniu został z totalnym shortem mając do dyspozycji
tylko 11 025.
Znacznie lepiej działo
się u Sammy'ego Farhy, który po wyrzuceniu z gry jednego ze swoich rywali przy
stoliku nabudował się do 74 500. Na flopie
Sam zagrał check do
przeciwnika z early position, który uderzył za 2300. Farha jednak nie zamierzał
grać tutaj pasywnie i uderzył mini raisem do 5000. Na to przeciwnik wszedł
all-in za 17 000 total mając u siebie
z top parą i second kickerem. Sammy
był jednak znacznie lepszy. Sprawdził i pokazał zdominowane przed flopem
,
które teraz trafiły dwie pary. Na turniej pokazała się tylko blank ,
natomiast dzieła zniszczenia dokonał spadający na ostatnim streecie ostatni w
talii , który dał Sammy'emu full boat i pewną wygraną.
Oczywiście musi być tak,
że częstotliwość występowania chorych rozdań jest stała i niezmienna. Chociaż
trzeba powiedzieć, że tego dnia było ich naprawdę nieco więcej niż zazwyczaj. W
kolejnym takim handzie zobaczyliśmy trzech shortów. Wszyscy zdecydowali się
wypchnąć swoje stacki w całości przed flopem. Pierwszy z nich pokazał
,
które oakzały się zdominowane przez
drugiego rywala oraz
Amarillo Slim
Prestona. Na pierwszych trzech streetach spadły
, które położyły w
bardzo trudnej sytuacji posiadacza K-Q, natomiast wyglądało na to, że pozostała
dwójka podzieli cały jego stack między siebie. Gdy jednak na turnie spadła Preston złapał nut flush drawa, który mógł dać mu wygraną. Faktycznie, kolor
uzupełnił się na ostatnim streecie za sprawą i zamiast niemal pewnej połowy
puli, gracz z A-K musiał opuścić swoje miejsce przy stoliku. Po tym rozdaniu
Amarillo nabudował się do 45 000.
|
Całkiem nieźle radziła
sobie Kara Scott, która zaczynała dzień na dość głębokim shorcie. Udało jej się
podwoić na początku dnia, a następnie zgarnąć ładnego pota z top parą, który
nabudował ją do 63 000. Po open raise rywala z middle position do 1025, Kara
zagrała 3-bet za 3000. Przeciwnik, który nie wierzył raczej w jej umiejętności
sprawdził, aby zobaczyć
na pierwszych trzech streetach. Zagrał check
do Kary, która kontynuowała natarcie za 4000. Postanowił sprawdzić i na turnie
pokazała się . Pani Scott tym razem stanęła przed widmem sprawdzenia beta od
rywala za 6700. Po chwili namysłu zdecydowała się na call i na ostatnim
streecie ujawniła się uzupełniająca potencjalnego flush drawa . Wówczas rywal
postanowił uderzyć bardzo mocno za 17 500. Scott nie dała wiary rywalowi i
zagrał call z ...
- top parą i bez kickera. Call okazał się świetny i
przeciwnik powiedział tylko - Nice hand - po czym przesunął swoje karty
twarzami w dół do mucka.
Po podniesieniu blindów
do 6. poziomu 250 / 500 i ante 50, swojego kolejnego skalpa zdarł Samer Rahman.
Na boardzie
Rahman oraz jego rywal wrzucili wszystkie żetony do
pota. Rywal pokazał pocketa
, z którym trafił seta na trzecim streecie.
Niestety, miał totalnego pecha, ponieważ Rahman wyłożył
z wyższym setem
trafionym na trzecim streecie. Na riverze spadła tylko blank i Samer po
wyrzuceniu swojego przeciwnika z turnieju nabudował się do 195 000.
|
Pięknie swojego nutsa
rozegrał Chris Jesus Ferguson, który podwoił się bardzo masywnie kosztem
Kena Kelly'ego. Kelly otworzył za 2000 z buttona przed flopem i został
sprawdzony przez gwiazdora Full Tilt Poker. Na pierwszych trzech streetach
zobaczyliśmy
i Ferguson nieoczekiwanie zagrał masywny over bet, jakby
chciał ukraść pota. Kelly nieco zdziwiony zdecydował się na sprawdzenie i na
turnie pokazała się . Chris nadal nie odpuszczał i tym razem zagrał bet za 17
000. Na to Kelly wszedł all-in. Ferguson był bardzo szczęśliwy z takiego obrotu
sprawy i momentalnie sprawdził z
. Kelly był w szoku. Powiedział tylko - Nigdy
nie postawiłbym cię tutaj na damę - i pokazał
. Ken był już drawing
dead i spadająca na ostatnim streecie nie miała możliwości niczego w tym
rozdaniu zmienić. Po tym masywnym double upie stack Fergusona znajdował się na
poziomie 145 000.
Niedługo później z
turnieju odpadł najstarszy zawodnik WSOP 97 letni Jack Ury. Na flopie
Ury zagrał bet za 3000 i dostał sprawdzenie od rywala siedzącego na małej w
ciemno. W pocie znajdował się jeszcze gracz z big blinda, ale po tym akcie
agresji postanowił spasować. Na turnie pokazała się , która uzupełniła
potencjalnego flusha. Po tym fakcie rywal postawił Jacka na all-inie. Ten
sprawdził mając u siebie
z nut flush drawem. Rywal jednak okazał się
lepszy i wyłożył
. Jack miał teraz bardzo duże szanse na splita i wygraną.
Potrzebował podwojenia boardu za pomocą piątki lub czwórki, aby podzielić pota,
lub jeszcze jednego diamonda, aby wygrać to rozdanie. Niestety sztuka się nie
udała. Jego ostatnią kartą na tegorocznym WSOP Main Evencie była wyłożona na
riverze blank i Jack musiał opuścić swoje miejsce przy stoliku. Opuścił
Amazon Room przy ogromnym aplauzie graczy oraz widzów.
Chwilkę po nim z
turniejem pożegnał się Barry Greenstein, który już dość poważnie skrócił swój
stack. Gdy zobaczył u siebie pocketa
postanowił zagrać all-in przed
flopem za swoje ostatnie 10 825. Niestety, na jego nieszczęście dostał
sprawdzenie od Erica Tomberlina, który pokazał cowboye
. Board
nie przyniósł tutaj żadnych rewelacji i Barry musiał pożegnać się z
marzeniami o mistrzostwie świata. Tomberlin po tym rozdaniu znalazł się na
poziomie 85 000.
Niektórzy gracze wyraźnie
się nudzili podczas tego dnia i musieli nieco podnieść swoją adrenalinę
decydując się na mały gambling. Tak właśnie postanowił pograć Brandon Garrity,
który siedział przy stoliku z chipleaderem po dniu 1 A Erikiem Cajelaisem. Na
flopie
w pocie znajdowało się trzech graczy. Bardzo krótka już Rena
Varghese, która była agresorką w pierwszej rundzie licytacji zagrała all-in za
swoje ostatnie 18 000 bez pozycji. Akcja wówczas znalazła się u Cajelaisa,
który dłuższej chwili namysłu postanowił tylko sprawdzić. Na to, siedzący w
pozycji do poprzedniej dwójki Brandon zagrał bardzo ryzykownego shove'a za
około 70 000 ryzykując swoje turniejowe życie, gdyby sprawdził go Eric. Na jego
szczęście Cajelais zagrał fold i Varghese pokazała
. Garrity był gorszy,
miał
z bottom parą oraz flush drawem. Na turnie pojawiła się
, która
dała dodatkowo gutshota Brandonowi, ale to nie on przyczynił się do wygrania
przez niego tego handa. Sprawiła to spadająca na ostatnim streecie , która
dała mu dwie pary i całego pota. Rena Varghese natomiast musiała opuścić swoje
miejsce przy stoliku.
|
Jednego z graczy
wyeliminował również Shaun Deeb. Przed flopem otworzył za 1400 Vitaly Lunkin.
Gdy akcja foldem przeszła do Deeba siedzącego na buttonie, ten postanowił
zagrać re-raise do 6200. Przeciwnik na small blindzie spasował, natomiast rywal
broniący dużej w ciemno zdecydował się na push za 24 950. Lunkin wycofał się z
tej ręki, natomiast Deeb sprawdził z
. Call okazał się dobry, ponieważ
rywal miał
, czyli Shaun miał 40 % szans na wygraną, a do pota musiał
dołożyć w stosunku 1:2. Już na pierwszych trzech streetach zobaczyliśmy
, które dały Shaunowi prowadzenie w tym rozdaniu i zostawiały rywalowi tylko
3 outy nadziei na pozostanie w turnieju. Gdy na turnie spadła , przeciwnik
złapał gutshot straight drawa, który powiększył liczbę jego outów do 7.
Jednakże na ostatnim streecie pokazała się tylko blank i tym sposobem Deeb
nabudował stack do 75 000.
Wszystko i na każdym
boardzie trafiał Greg FBT Mueller, który po dwóch rozdaniach o większe
pule nabudował swój stack do ładnie wyglądających już 181 000. Najpierw Greg zagrał
limp, a następnie call po raise rywala siedzącego na small blindzie. Pierwsze
trzy streety przyniosły 4x
i rywal momentalnie zagrał all-in za
5875. Dla Grega był to easy call, ponieważ miał on u siebie
. Przeciwnik
pokazał cowboye
, którym nie udało się znaleźć pomocy na turnie oraz
riverze i mieliśmy jednego gracza mniej w turnieju. Kilka momentów później,
Greg znowu zobaczył flopa z jednym rywalem. Na pierwszych trzech streetach
znalazły się
Mueller zagrał check, a następnie sprawdził continuation
bet za 3250 od swojego przeciwnika. Na turnie spadła , na co Greg posłał
donka za 9000 do swojego oponenta. Ten chwilkę się zastanowił, stwierdził, że
jego
są tutaj najlepsze, po czym zagrał raise do 24 000. Mueller wówczas wypchnął
wszystkie swoje żetony na środek. Przeciwnik sprawdził nie wierząc Gregowi i
nadział się na
z flushem, przeciwko któremu był już drawing dead.
W dość kuriozalnym
rozdaniu zobaczyliśmy Davida Sanda, który po kilku limpach wcześniej, postanowił
zagrać limp z buttona widząc taką ilość dead money w pocie. W rozdanie weszli
jeszcze gracze z obu blindów i na pierwszych trzech streetach zobaczyliśmy
. Jako pierwszy zaatakował pan z małej w ciemno, który położył bet w
wysokości 4600. Jednak to nie był koniec, ponieważ jeden z limperów z early
position pokusił się o mini raise do 9400. Akcja foldem przeszła do Sanda,
który zaatakował na to 3-betem za 16 000. Small blind spasował, natomiast gracz
z early position sprawdził. Gdy na turnie pokazała się , rywal Davida zagrał
check, a ten uderzył za 30 000 stawiając go na all-inie. Dostał sprawdzenie od
przeciwnika, który pokazał pocketa
. Sands jednak miał suited hammer -
, z którymi złapał dwie pary już na flopie. Po tym rozdaniu jego stack
powiększył się do 150 000.
Po podniesieniu blindów
do 7. poziomu 300 / 600 i ante 75, z turniejem pożegnał się Shaun Deeb. Wdał
się on w wojnę z Corwinem Cole. Po kilku wygranych bitwach, przyszła kolej na
zakończenie wojny. Niestety, z przykrymi skutkami dla Deeba. Po otwarciu przez
Cole'a, Shaun postanowił zagrać 3-bet do 13 275 i dostał momentalny re-raise do
29 750. Po zastanawianiu się przez około minutę, Deeb wypchnął cały swój stack
w kwocie 60 000 na środek stołu nie wierząc w moc ręki Corwina. Pomylił się,
jego
były totalnie zdominowane przez
Cole'a. Na pierwszych trzech
streetach spadły
i Deeb miał jeszcze szanse na runner runner cud do
straighta, gdyby na turnie oraz riverze pojawiły się dama z ósemką albo dama z
królem. Faktycznie, gdy na turnie spadł , Shaun miał gutshota do splita.
Jednakże na ostatnim streecie spadła tylko i było po sprawie.
|
Dość dużo szczęścia miał
Hoyt Corkins, któremu udało się podwoić swój niewielki już stan posiadania. Po
otwarciu przez gracza z late position, rywal na small blindzie postanowił
sprawdzić, na co Corkins zdecydował się na obronę swojej dużej w ciemno.
Pierwsze trzy streety przyniosły
i akcja checkiem przeszła do agresora
sprzed flopa, który kontynuował natarcie. Gracz ze small blinda wykonał
flat-call, na co Hoyt zagrał all-in za około 30 000. Gracz z late position
momentalnie sprawdził, natomiast pan ze small blinda zdecydował się na fold w
tych okolicznościach przyrody. Hoyt miał tylko
z double gutshotem, które
były daleko z tyłu za cowboyami
rywala. Na turnie spadł zupełnie
nieistotny , natomiast wszystko wywróciła pojawiająca się na ostatnim
streecie , która uzupełniła Corkinsowi upragnionego straighta i dała
podwojenie do ponad 70 000.
Jednakże Corkins niezbyt
długo cieszył się z tego double upa, ponieważ chwilkę później cowboy mógł sobie
spokojnie odjechać w kierunku zachodzącego słońca. Po open raise gracza z
middle position do 1425 przed flopem, gracze na cut offie oraz buttonie
zdecydowali się na sprawdzenie. Hoyt siedzący na small blindzie, zobaczył u
siebie
, z którymi postanowił zagrać squeeze do all-ina za dobrze ponad 60
000. Pierwszy agresor momentalnie wykonał re-raise do swojego all-ina, aby
izolować Hoyta, co mu się udało. Miał cowboye
, które dominowały rękę
Corkinsa. Gdy na pierwszych trzech streetach spadły
, Hoyt złapał
jeszcze flush drawa oraz gutshot Broadway straigh drawa, z którym mógł wygrać to rozdanie - miał
teraz masę outów nadziei. Niestety, żaden z nich nie spadł dalej. Turn przyniósł
tylko blank , natomiast podwajający board
na ostatnim streecie dał mu dwie
niższe pary.
|
Ogromne ilości szczęścia
miał również Vitaly Lunkin, który lucky riverem wyrzucił jednego z graczy z
turnieju. Cała akcja rozegrała się na turnie. Przy boardzie
w pocie
znajdowało się około 14 000. Na to rywal Lunkina zagrał nieoczekiwany all-in za
25 725. Lunkin miał bardzo ciężki orzech do zgryzienia, ale po kilku minutach
namysłu zdecydował się na sprawdzenie. Przeciwnik trafił second nut flusha z
zostawiając Rosjaninowi kilka outów nadziei na nut flusha - ten miał bowiem
. Faktycznie, na ostatnim streecie spadła
, która dała mu kolor i
nabudowała do 123 000.
Pecha miał natomiast
Jessy Rios, który wykonał bardzo dobre sprawdzenie przed flopem, ale
niestety... złośliwość dealera była nie do pokonania. Jessy otworzył z buttona
i dostał all-in od rywala na small blindzie. Po chwili namysłu powiedział - Mam
nadzieję, że masz to, co ja myślę, że masz - i sprawdził. Faktycznie jego
pocket
dominował pocketa
przeciwnika. Gdy na flopie pokazały się
, Jessy powiedział - O, masz więcej outów teraz. I faktycznie
wykrakał. Na turnie faktycznie wpadła , która dała rywalowi straighta i
uczyniła Jessy'ego praktycznie drawing dead. Ratowała go jeszcze jedna z dwóch
szóstek, która dałaby obu graczom identycznego straighta i split. Jednakże na
ostatnim streecie pokazała się tylko blank i stack Riosa został zdemolowany.
W jeszcze gorszej
sytuacji znalazł się chipleader po dniu 1 A Eric Cajelais, który po starciu z Samerem
Rahmanem został z niczym. Obaj gracze ścierali się ze sobą przez cały dzień. W
końcu musiało dojść do potężnego spięcia, kiedy to całe stacki poszły w ruch.
Przed flopem podbijał Samer i został sprawdzony przez Erica. Na pierwszych
trzech streetach zobaczyliśmy
i po serii podbić Cajelais, który nie
dowierzał swojemu rywalowi w siłę jego ręki zagrał all-in za swoje ostatnie 30
000 z
. Rahman sprawdził i okazało się, że jego
są tutaj dominujące.
Na turnie spadła tylko blank , natomiast
na ostatnim streecie był ostatnią
kartą, jaka dotyczyła Erica w tym turnieju. Po tym rozdaniu Samer miał na swoim
koncie pięknie wyglądające 325 000.
|
Bardzo brzydkiego bad
beata zaliczył natomiast Mel Judah, który również musiał pożegnać się z
marzeniami o wygranej w tym turnieju. Mel zastosował ogromny over bet for
value. Faktycznie, takie rozwiązanie jest bardzo dobre, kiedy działa i tutaj
zadziałało świetnie, szkoda tylko, że na końcu nie było tak śmiesznie. W pocie
znajdowało się trzech graczy, którzy obejrzeli flopa
. Na środku stołu
było zaledwie 8000 i cała trójka zgodnie postanowiła tutaj zagrać check. Gdy na
turnie spadła obaj rywale zagrali check do Judah, który zagrał swój overbet
do all-ina za 30 000!! Dostał jedno sprawdzenie i pokazał swojego pocketa
, który właśnie teraz trafił full boat. Przeciwnik miał tylko damy
. Te
potrzebowały albo jeszcze jednej damy albo asa. Faktycznie na ostatnim streecie
pokazał się , który dał rywalowi wyższego fulla i zakończył karierę Mela w
tym turnieju. Bad beat.
Z całą pewnością do
bardzo udanych, może ten dzień zaliczyć Andy Black, który cały czas powiększał
swój stan posiadania. Po kolejnym większym rozdaniu Andy nabudował swój stack do
164 000. Przed flopem open raisem do 2000 rozpoczął gracz z late position.
Następnie rywal siedzący na cut offie postanowił zagrać 3-bet do 4200, który
został flat sprawdzony przez Andy'go okupującego pozycję na buttonie. Gracze na
blindach spasowali, co również uczynił pierwotny agresor. Na pierwszych trzech
streetach pokazały się
i rywal Blacka zagrał continuation bet za 8625.
Black na to nie miał zamiaru specjalnie kombinować i wszedł all-in. Dostał
sprawdzenie i pokazał pocketa Jx Jx, który okazał się lepszy od
przeciwnika. Na turnie spadła blank , natomiast dzieła zniszczenia dokonał
pojawiający się na ostatnim streecie , który dał Irlandczykowi seta i pewną
wygraną.
|
Po podniesieniu blindów
do 8. poziomu 400 / 800 i ante 100, kolejną porcję żetonów zaaplikował sobie
Greg FBT Mueller. Rozpoczął on open raisem do 2200 i akcja przeszła
foldem aż do siedzącego na buttonie, który postanowił zagrać all-in za 10 200.
Został on sprawdzony przez rywala na small blindzie, co skłoniło Grega do
pozostania w tym rozdaniu. Na pierwszych trzech streetach pokazały się
i rywal na small blindzie zagrał check do Muellera, który poczęstował go betem
za 10 000. Przeciwnik momenalnie złożył broń i pozostała w rozdaniu dwójka
pokazała karty. Gracz na buttonie miał
, natomiast Greg bardzo kiepskie
. Wyglądało na to, że short potroi swój stan posiadania i dostanie drugą
szansę we WSOP Main Evencie. Na turnie pokazał się tylko blank , ale wszystko
zmieniła spadająca na ostatnim streecie , która dała parę Gregowi i wygraną w
tym rozdaniu. Po zgarnięciu dość ładnego pota, w jego stacku znajdowało się już
275 000.
Totalnie nie szło
natomiast Mike'owi The Mouth Matusowowi, który przez cały dzień nie
dostał ani jednej grywalnej ręki. Gdy się w końcu doczekał na coś, co wyglądało
w miarę dobrze, nadział się na totalnie dominującą łapę u rywala i musiał
pożegnać się z turniejem. Mike zagrał all-in za swoje ostatnie 6000 przed
flopem z early position. Akcja foldem przeszła do rywala na late position,
który postanowił podnieść koszt zobaczenia flopa do 15 000. To wystarczyło, aby
wyizolować Mike'a i doporowadzić do showdownu. Matusow pokazał
, natomiast
rywal totalnie go dominującego pocketa
. Board w niczym nie pomógł
Mike'owi i ten po zakończeniu rozdania powiedział - To była najlepsza ręka,
jaką dostałem przez cały dzień. Smutne Mikey... naprawdę smutne...
Chwilkę później ze WSOP
Main Eventem pożegnał się Bill Sineath. Przed flopem, po open raise rywala do
2200, Bill postanowił zagrać 3-bet do 7300. Gdy akcja dotarła jednak do gracza
na buttonie, ten postanowił zagrać 4-bet do 17 000. Sprawdził go tylko Sineath
i na flopie zobaczyliśmy
. Bill wówczas bez większego zastanawiania się
zagrał all-in za 40 200. Rywal przez chwilkę studiował board i w końcu
zdecydował się na sprawdzenie. Bill pokazał mu pocketa
, który jak się
okazało jest z przodu przed
rywala. Niestety, już na turnie przeciwnik
złapał gutshota do Broadway straighta w postaci i było po wszystkim.
|
Po podniesieniu blindów
do 9. poziomu 500 / 1000 i ante 100, gra wyraźnie się uspokoiła. Gracze byli
już chyba zmęczeni tym maratonem i czekali wyłącznie na ostatni gong, który
miał zwiastować koniec pierwszej sesji drugiego dnia turnieju. Jednakże nie dla
wszystkich były to senne chwile. Wspaniały dzień zwieńczył wówczas Andy Black,
który po wyrzuceniu kolejnego gracza z turnieju nabudował się do 225 000. Po
serii raise'ów i re-raise'ów Andy oraz jego oponent stwierdzili, że pograją
sobie na stacki. Black miał
, które szukały pomocy na boardzie w
klasycznym coin flipie przeciwko
. Pomoc znalazła się już na karcie
otwarcia, gdzie zobaczyliśmy , a za nim
. Dalej nic już nie odebrało prowadzenia Irlandczykowi i po
zobaczeniu na turnie oraz
na riverze Andy zgarnął pota.
Jednym skalpem w
ostatnich minutach gry poszczycił się również Sammy Farha. Na boardzie
Farha postawił swojego rywala na all-inie, a ten postanowił sprawdzić z
. Sammy był już wtedy pewny swego, ponieważ miał
z trafionym właśnie
straightem. Spadająca na ostatnim streecie nie mogła w niczym zmienić układu
sił i Farha nabudował stack do 72 000.
| World Series Of Poker Main Event Day 2A Top 10 |
||
| Miejsce | Gracz | Stack |
| 1. | Eric Cloutier | 384 000 |
| 2. | Ed Perry | 370 000 |
| 3. | Brandon Demes | 369 800 |
| 4. | Jamie Brown | 360 000 |
| 5. | Kyle Wilson | 335 000 |
| 6. | Samer Rahman | 314 000 |
| 7. | Greg Mueller | 311 000 |
| 8. | Andrew Gaw | 305 000 |
| 9. | Mike Bisutti | 290 000 |
| 10. | Rick Darabino | 290 000 |
Inne newsy o World Series of Poker:
- WSOP Main Event review - dzień 1D
- WSOP Event #57: Jeff Lisandro w top 10 po dniu 1C!
- 50 000 $ H.O.R.S.E. World Championship review - część 2
- WSOP Main Event review - dzień 1A
- 50 000 $ H.O.R.S.E. World Championship review - część 1
- WSOP Event#57: The Main Event Day 1B
- WSOP Event #57: Main Event Day 1A
- WSOP Event #56: Wygrywa Matt Hawrilenko, Thorsten77 ósmy!
- WSOP Event #56: Thorsten77 na 6. miejscu!
- WSOP Event #56: Ulubiony internautów
- WSOP Event #54: Men Nguyen zaliczył swó 65 cash na WSOP!
- WSOP Event #51: Carsten Joh wygrywa pierwszą bransoletkę dla Niemiec
- WSOP Event #55: Ostatni turniej Non-Hold'em
- WSOP Event #52: Mr. Magician odpada w drugim dniu
- WSOP Event #49: Znamy skład Final Table
- WSOP Event #51: Filippi oraz Nguyen za burtą
- WSOP Event #52: The Triple Chance
- WSOP Event #49: Tylko 19 graczy pozostało w stawce!
- WSOP Event #50: Mueller wygrywa swoją drugą bransoletkę Limit Hold'em
- WSOP Event #51: Maksymalna liczba graczy osiągnięta!
- WSOP Event #50: Wyłoniono ośmioosobowy final table
- WSOP Event #48: Brandon Cantu wygrywa bransoletkę
- WSOP Event #49: Gus Hansen na szczycie tabeli
Team PokerStrategy.com:
